Lublin 700 lat Lublina UMCS
Przegrany mecz, wygrana grupa niemistrzowska. Sezon zakończony

Przegrany mecz, wygrana grupa niemistrzowska. Sezon zakończony

Piłkarze ręczni AZS UMCS Lublin ulegli na wyjeździe Warszawiance 27-30. Było to ostatnie spotkanie zielono-białych w sezonie 2018/2019. Podopieczni trenera Patryka Maliszewskiego zakończyli go na 1. miejscu grupy spadkowej.

 

Spotkanie w stolicy od pierwszego gwizdka było bardzo zacięte. Po kwadransie gry, gdy do bramki trafił Cezary Muszyński mieliśmy remis 5-5. Kolejny fragment był lepszy dla gospodarzy. Warszawianka dzięki golom Rafała Podsiadlika i Michała Kalisiaka wyszli na najwyższe jak dotychczas prowadzenie (8-5). Lublinianie, mimo znacznie węższej ławki rezerwowych podkręcili tempo i udało im się zniwelować straty do jednego trafienia. Kontaktowe trafienie zapisał na swoim koncie Jakub Pieczykolan (11-10). Gol różnicy utrzymał się do przerwy, na którą miejscowi schodzili wygrywając 12-11.

Po zmianie stron szybko zawodnicy ze stolicy odskoczyli na cztery trafienia (17-13). Jak się okazało zaliczka wypracowana w pierwszych minutach utrzymywała się w dalszej części widowiska. Akademikom udało się zbliżyć do rywali w 48. minucie (21-19). Rywale ostudzili jednak zapał zielono-białych, odpowiadając trzema golami z kolei (24-19). AZS poderwał do walki Jakub Karpiński, który miał swoje pięć minut. Po jednym z jego trafień zrobiło się 27-25. Do końca zostało jedynie trzy minuty. Gospodarze nie pozwolili sobie wyrwać zwycięstwa i to Warszawianka wygrała 30-27.

Dla lublinian była to trzecia porażka z rzędu. Zielono-biali kończą jednak sezon w dobrych nastrojach. Już wcześniej zapewnili sobie zwycięstwo w grupie niemistrzowskiej.

- Mecz był wyrównany. O wygranej Warszawianki zadecydowały niewykorzystane sytuacje w kluczowych momentach meczu. Chłopaki z Warszawianki byli od nas po prostu skuteczniejsi, stąd te trzy bramki różnicy. Ostatnio przegraliśmy trzy mecze, ale to głównie wynika z faktu, że jeździliśmy nad te spotkania w siedmiu. Ciężko grać na równym poziomie przez całe 60 minut, gdy nie można zejść usiąść na chwilę na ławce, złapać oddech. Myślę, że gdyby było nas na meczach dziewięciu czy dziesięciu, to każdy z tych pojedynków zakończyłby się naszym zwycięstwem. Właśnie wąska ławka była główną przyczyną tych porażek była wąska ławka. My jednak staraliśmy się zawsze wygrać, mimo że mieliśmy już zapewnione 1. miejsce w grupie. Po tym sezonie można powiedzieć, że sukcesem byłby awans do grupy mistrzowskiej. Ale trzeba się cieszyć, że udało się wygrać tę słabszą grupę. Szkoda tylko tych trzech nieznacznych porażek. – skomentował Daniel Burek.

 

KS Warszawianka – AZS UMCS Lublin 30-27 (12-11)

AZS UMCS Lublin: Paweł Wójcik, Karol Pałkiewicz, Przemysław Pawelczuk, Daniel Burek (5), Maciej Serafin (1), Jakub Karpiński (7), Cezary Muszyński (4), Dmytro Dmytruk (5), Jakub Pieczykolan (5).

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas