X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Artego wygrało w Lublinie

Artego wygrało w Lublinie

W meczu siódmej kolejki rozgrywek Basket Ligi Kobiet, Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin uległa we własnej hali drużynie Artego Bydgoszcz 58-73. Drużyna gości prowadzona przez trenera Tomasza Herkta jest jak dotąd niepokonana w sezonie 2017/2018. Najwięcej punktów w meczu zdobyła zawodniczka gospodyń - Feyonda Fitzgerald (21).

 

Wynik meczu rzutem za dwa punkty otworzyła Feyonda Fitzgerald. Kolejne minuty należały jednak do przyjezdnych. Po trafieniu Jennifer O’Neill, Artego prowadziło 4-10. Ta sama zawodniczka na nieco ponad cztery minuty przed zakończeniem pierwszej kwarty, skutecznym rzutem “za trzy” sprawiła, że zespół gości miał już jedenaście oczek zapasu (4-15). “Pszczółki” starały się odrabiać straty, jednak były nieskuteczne, szczególnie w elemencie rzutów z dystansu. Po trafieniu Marty Witkowskiej na niecałe cztery minuty przed końcową syreną, lublinianki traciły pięć oczek (14-19). Ostatni fragment tej odsłony był dosyć wyrównany. Bydgoszcz szybko wykorzystała limit fauli, przez co dawała gospodyniom szansę do zmniejszania strat z linii rzutów wolnych. Właśnie po trzech skutecznych rzutach osobistych z czterech oddanych w końcówce przez Dajanę Butuliję, na tablicy wyników widniał rezultat 19-23. Tak też zakończyła się pierwsza kwarta spotkania.

Kolejne dziesięć minut rozpoczęło się od dwóch punktów Dragany Stanković. Drużynie z Bydgoszczy szybko udało się odskoczyć od lublinianek na kilka oczek. Po rzucie “za dwa” Elżbiety Międzik, przy stanie 23-32, trener gospodyń - Wojciech Szawarski poprosił o przerwę na żądanie. Po niej jednak kolejne punkty dołożyło Artego. Akademiczki próbowały odrobić straty, ale ciężko było to osiągnąć nie trafiając kolejnych prób z dystansu. Wynik przed drugą połową ustaliła O’Neill. Artego schodziło prowadząc 27-41. Gospodynie podobnie jak w meczu z Sosnowcem pudłowały w rzutach “za trzy”. Z dziesięciu oddanych prób w pierwszej połowie ani jedna nie znalazła drogi do kosza.

W trzecią kwartę lepiej weszły “Pszczółki”. Cztery punkty z rzędu zdobyła Fitzgerald (31-41). Mało było skutecznych akcji z obydwu stron. Na cztery minuty przed zakończeniem tej odsłony o czas poprosił trener Szawarski (33-46). Po nim zarówno lublinianki jak i podopieczne trenera Tomasza Herkta zaczęły trafiać. Pierwszą celną “trójkę” dla gospodyń ustrzeliła Fitzgerald na niecałe trzy i pół minuty przed zakończeniem kwarty (37-49). Jednak Artego tego dnia także trafiało z dystansu i to zdecydowanie częściej. Tym razem trzema oczkami odpowiedziała Julie McBride (37-52). Kilkunastopunktowa przewaga utrzymała się już do ostatniej syreny w tej części meczu. Wynik przed decydującą odsłoną, drugą swoją “trójką” ustaliła Fitzgerald (42-56).

Ostatnie dziesięć minut “dwójką” otworzyła Uju Ugoka. Zaliczka wypracowana we wcześniejszym fragmencie spotkania utrzymywała się przez prawie sześć minut decydującej kwarty. “Pszczółki” zbliżyły się do koszykarek z Bydgoszczy na różnice zaledwie siedmiu oczek (56-63). Trener przyjezdnych wziął czas. Po nim przez kolejne dwie minuty Artego nie pozwoliło lubliniankom na zdobycie nawet jednego punktu. Zawodniczkom zespołu gości udało się ich zdobyć sześć i ponownie miały bezpieczną sytuację (56-69). Przerwę na żądanie wziął trener Szawarski, ale to nie pomogło zmienić losów spotkania. Ostateczny wynik: 58-73.

Gratuluję trenerowi naszego dzisiejszego rywala. Po tym fatalnym naszym spotkaniu w zeszłym tygodniu, chcieliśmy się gdzieś odbić. Ciężko jednak to zrobić, grając przeciwko tak klasowej drużynie, jaką jest Artego. Dziewczynom podziękowałem za walkę. Chociaż życzyłbym sobie, żeby ta walka trwała pełne czterdzieści minut, a nie tylko dwadzieścia. Można powiedzieć, że w drugiej połowie naprawdę widać było to maksymalne zaangażowanie. Rzeczywiście był taki moment w końcówce, że gdzieś ta nadzieja nam się tliła. Wróciliśmy można powiedzieć na chwilę do gry, natomiast wyszło to doświadczenie zespołu z Bydgoszczy. Momentalnie dziewczyny uspokoiły grę i nie dopuściły do jakichś niebezpiecznych sytuacji. Także wygrana w pełni zasłużona. Ja mogę tylko powiedzieć, że było lepiej niż tydzień temu, ale niewiele lepiej. Cały czas będziemy nad tym pracować, żeby ta gra była na innym poziomie. Zaangażowanie było, ale jeszcze dużo takich niezrozumiałych dla mnie, ale i pewnie dla dziewczyn też decyzji w ataku i w obronie. Jest nad czym pracować, ale nie spuszczamy głów. Dalej będziemy pracować po to, żeby odnosić zwycięstwa w przyszłości - powiedział na pomeczowej konferencji trener Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin, Wojciech Szawarski.


Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin - Artego Bydgoszcz 58-73 (19-23, 8-18, 15-15, 16-17).

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin: Uju Ugoka (8), Feyonda Fitzgerald (21), Kaja Grygiel (DNP), Martyna Cebulska (2), Aleksandra Kędzierska (DNP), Dorota MIstygacz (2), Dajana Butulija (12), Marta Witkowska (9), Agata Dobrowolska, Dominika Poleszak (DNP), Kateryna Dorogobuzowa (4).

Artego Bydgoszcz: Jennifer O’Neill (14), Agnieszka Szott-Hejmej, Elżbieta Międzik (10), Dragana Stanković (8), Denesha Stallworth (16), Julia Adamowicz, Julie McBride (15), Karolina Poboży (8), Sylwia Bujniak (DNP), Justyna Żurowska-Cegielska (2).

 

fot: Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas