X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Początek pucharowej przygody

Początek pucharowej przygody

Pierwsze spotkanie w nowym roku będzie dla Dzików bardzo wymagające. Akademicy w 1/32 finału Pucharu Polski w Futsalu podejmą we własnej hali Bocheńskie Stowarzyszenie Futsalu! Początek w poniedziałek (6 stycznia) o godzinie 15:00 w hali Globus.

 

Mecz zapowiada się niezwykle interesująco, bo obie drużyny są w ścisłej czołówce Grupy Południowej 1. Ligi Futsalu. W drugiej połowie października ekipy grały już ze sobą właśnie w ramach rozgrywek ligowych. Wtedy górą byli zawodnicy z Małopolski, którzy triumfowali przed własną publicznością 2-1.

Co ciekawe jednak, była to ostatnia porażka akademików z Lublina podczas rundy jesiennej. W kolejnych sześciu meczach zielono-biali odnieśli aż pięć zwycięstw! Do tego dołożyli jeden remis. Dzięki świetnej dyspozycji zakończyli rok na 4. miejscu w tabeli. Również bardzo udanie finiszowali gracze BSF-u. Podobnie do Dzików zanotowali pięć zwycięstw, raz natomiast przegrali. Bochnia to wicelider rozgrywek, jednocześnie najbardziej bramkostrzelny zespół ligi (55 goli). Lublinianie jednak zagrają u siebie, a hala Globus jest ich twierdzą. Kibice mogą liczyć na wiele emocji. Za akademikami cztery tygodnie przerwy od zmagań. Jak to może wpłynąć na wynik? Między innymi o to zapytaliśmy zawodnika AZS UMCS Lublin ‒ Łukasza Mietlickiego.

 

Jak Wam minęła przerwa świąteczna? Za Wami już sparing z AZS-em Uniwersytetem Warszawskim (wyjazdowa porażka 1-2), więc chyba do pucharu przystąpicie w pewnym rytmie meczowym.

Mieliśmy kilka dni wolnego, więc każdy mógł spokojnie odpocząć w gronie rodzinnym. Za nami bardzo dobra runda, ale i trudna. Myślę, że potrzebowaliśmy właśnie takiego krótkiego odpoczynku. Rozegrany sparing z liderem grupy północnej był bardzo przydatny. Mecz wyglądał, jakby obie ekipy walczyły o punkty w lidze. Tempo stało na wysokim poziomie, nikt nie odpuszczał, a do tego mogliśmy przećwiczyć pewne elementy w grze ofensywnej. Na pewno ten sparing pomoże nam w pierwszym meczu z Bochnią. Przy takiej przerwie sam trening mógłby nie wystarczyć i mogłoby zabraknąć odpowiedniego rytmu meczowego.

 

Bochnia to bardzo wymagający rywal. Trzeba powiedzieć, że trudne losowanie na początek.

Bochnia jest wiceliderem naszej grupy. Mamy do rywali dwa punkty straty. W meczu ligowym minimalnie ulegliśmy 2:1. Jest to dobra drużyna, posiadająca w składzie między innymi bardzo zdolną młodzież. Nie mniej jest to zespół w naszym zasięgu. Dodatkowym atutem będzie hala Globus, na której w tym sezonie nie przegraliśmy. Uważam to za dobre losowanie, ponieważ po meczu z trudnym przeciwnikiem łatwiej będzie nam wrócić do ligowych zmagań.

 

Jakie znaczenie ma dla Was PP? Tak samo mocno jak na lidze zamierzacie skupić się też na pucharze? W poniedziałek tylko zwycięstwo?

Puchar Polski traktujemy tak samo poważnie jak ligę. Wychodzimy na parkiet z tym samym nastawieniem. Chcemy zagrać na odpowiednim poziomie i awansować do kolejnej rundy. Liczymy na pomoc kibiców, którzy jak najliczniej mam nadzieję zapełnią trybuny i tym samym pomogą nam. My w zamian postaramy się kreować dużo sytuacji bramkowych oraz grać ofensywnie, aby każdy wyszedł z hali zadowolony.


fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas