Lublin 700 lat Lublina UMCS
Punkt w starciu z Gredarem. Zwycięstwo było o włos

Punkt w starciu z Gredarem. Zwycięstwo było o włos

Remisem 2-2 zakończyło się starcie futsalistów AZS UMCS Lublin z KS Gredar Futsal Team Brzeg. Gola na wagę punktu goście zdobyli w ostatniej minucie meczu.

 

Spotkanie od początku było dosyć asekuracyjne z obus tron. Żadna z ekip nie chciała się zbytnio otworzyć, przede wszystkim zabiezpieczając grę obronną. Sytuację pod bramką gości miał Altit Hicham, ale w hali Globus nadal był remis 0-0. Więcej z gry zaczęli mieć zielono-biali. Bliski wykorzystania przewagi w 7. minucie był Marcin Bijas. Zawodnik akademików nie sięgnął jednak podania Maciej Urtnowskiego. To pobudziło nieco gości, którzy od tego czasu ruszyli do ataków. Dobra postawa Przemysława Hajkowskiego oraz trochę szczęścia sprawiło, że AZS nadal remisował. W 12. minucie goście dopięli już swego. Na listę strzelców wpisał się Sebastian Kowalik. Zawodnicy z Brzegu prowadzili 1-0. Mogli podwyższyć, ale świetną interwencją popisał się Hajkowski. W końcówce Dziki próbowały zagrozić rywalom. Zarówno strzałami z dystansu, jak i akcjami kombinacyjnymi. Starania przyniosły efekty w 20. minucie. Po dobrze rozegranym rzucie rożnym, ładnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Konrad Tarkowski, doprowadzając do remisu 1-1. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza odsłona.

Druga zaczęła się od ostrzeżenia ze strony Gredaru. Groźnie strzelał Janusz Fabijaniak. Piłka trafiła jednak w słupek bramki gospodarzy. Podobnie zakończyła się próba Mateusza Miki z 28. minuty. Zawodnicy z Brzegu przejęli inicjatywę. Chwilę później za drugą żółtą kartkę boisko opuścić musiał Kamil Kucharski. Dziki przez dwie minuty miały grać w przewadze liczebnej. Akademicy szybko to wykorzystali. Koronkową akcję zielono-białych wykończył Tomasz Ławicki (2-1). Drugą asystą w spotkaniu popisał się Mietlicki. Na parkiecie zrobiło się nerwowo. Bramkę miejscowych ostrzeliwać zaczęli goście. Na posterunku był na szczęście akademików Hajkowski. W jednej z sytuacji wyręczył go Ławicki, który wybił piłkę z linii. W ostatnich minutach trener Gredaru zdecydował się wycofać swojego goalkeepera. Dobrą okazję miał Mietlicki, ale posłał futsalówke obok słupka. Gospodarze na koncie mieli już pięć fauli, co oznaczało, że za każde kolejne przewinienie sędzia podyktuje przedłużony rzut karny dla rywali. Tak się stało na 40 sekund przed końcem. Do piłki podszedł Patryk Dykus. Między słupkami pojawił się Paweł Furtak. Górą z tego pojedynku wyszedł Dykus (2-2). Spotkanie w hali Globus zakończyło się remisem.

- Biorę te dwa stracone punkty na siebie. Miałem sytuację, która musi skończyć się bramką. Zabrakło mi koncentracji. Jeśli chodzi o mecz, to w końcu graliśmy dobrze. Realizowaliśmy założenia. Aktualnie trochę więcej zawodników z nami trenuje, co na pewno jest pomocne. Dostają swoje szanse na grę i ją wykorzystują. W kolejnym spotkaniu zagramy na wyjeździe z Górnikiem Polkowice. Myślę, że mamy szansę na trzy punkty. Ta liga jest bardzo wyrównana. Poza tym my w trudnych momentach najbardziej się motywujemy. Widać już w naszej grze poprawę. Lepiej pracujemy w defensywie. Uważam, że z czasem będzie coraz lepiej. Ten dołek jest już powoli za nami. – powiedział po spotkaniu Łukasz Mietlicki.

 

AZS UMCS Lublin – KS Gredar Futsal Team Brzeg 2-2 (1-1)

AZS UMCS Lublin: Przemysław Hajkowski, Tomasz Ławicki (31’), Konrad Tarkowski (20’), Altit Hicham, Krystian Michalak, Paweł Furtak, Michał Ostrowski, Łukasz MIetlicki, Maciej Urtnowski, Marcin Bijas, Wojciech Boniaszczuk, Tomasz Godyński, Marcin Ostrowski.

KS Gredar Futsal Team Brzeg: Marcin Raczkowski, Patryk Dykus (40’), Kamil Kucharski, Mateusz Mika, Przemysław Matejko, Karol Skowronek, Rafał Ożóg, Maciej Salak, Janusz Fabijaniak, Sebastian Kowalik (12’), Serhii Ostapyshen, Marcin Kucharski, Michał Zboch.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas