Lublin 700 lat Lublina UMCS
Rozstrzygnęły karne. AWF górą w starciu AZS-ów

Rozstrzygnęły karne. AWF górą w starciu AZS-ów

Piłkarki ręczne MKS AZS UMCS Lublin przegrały w starciu derbowym z AZS AWF Warszawa. W regulaminowym czasie gry był remis 23-23. Zdecydowały rzuty karne. Najwięcej bramek dla gospodyń zdobyła Katarzyna Suszek (8).

 

Lublinianki świetnie weszły w mecz. Po golach Jagody Lasek i Patrycji Szyszkowskiej wygrywały 3-0. Przewagę wypracowaną na początku utrzymywały w dalszej części pierwszej połowy. Po około kwadransie gry było 11-5. AWF zdołał nieco zmniejszyć straty. Trzy bramki z rzędu sprawiły, że podopieczne trenera Pawła Kapuścińskiego złapały kontakt z gospodyniami (11-8). Na przerwę MKS AZS UMCS Lublin schodził prowadząc 13-10.

Druga odsłona zaczęła się od trafienia Agaty Nazar, bardzo dobrze dysponowanej tego wieczoru (14-10). Wszystko szło po myśli zielono-białych do 40. minuty meczu, gdy było 17-13. Jednak trzy gole rzuciła Natalia Kowalczyk, jednego dołożyła Julia Bilik i w hali Globus na piętnaście minut przed końcem mieliśmy remis 17-17. Od tego momentu na parkiecie trwała walka cios za cios. Na kilkadziesiąt sekund przed syreną końcową MKS wygrywał 23-22. Rywalki wyprowadziły jeszcze szybką kontrę, zakończoną golem Magdaleny Chrapusty (23-23). Czekały nas karne.

W nich więcej zimnej krwi zachowały przyjezdne, które wykorzystał wszystkie podejścia. W szeregach akademiczek pomyliła się Patrycja Szyszkowska. AWF okazał się lepszy w stosunku 5-3 i wywiózł z Lublina dwa punkty. MKS-owi na pocieszenie pozostało jedno oczko. Aktualnie lublinianki są na piątej pozycji. Tabela TUTAJ.

- Przy stanie 11-6 pomyśleliśmy, że jest już po meczu, że wygramy to jak najmniejszym nakładem sił. Sport jest, jaki jest. Warszawa uwierzyła, że może nas pokonać. Skończyło się, jak się skończyło. W pewnym momencie wyłączyło się myślenie. Gdy tak się dzieję, każdy chce grać swoje. Tak się nie da wygrać spotkania. Chyba w pamięci był mecz z Jarosławiem i to, że będzie łatwo i przyjemnie. Uczulałem, że może być ciężko i to się sprawdziło. Zawsze graliśmy mądrze końcówki, natomiast dzisiaj tego zabrakło. Uważam, że ostatnia akcja rywalek - na remis, była zagrana z faulem. Zatem powinniśmy utrzymać przewagę jednej bramki do końca. Nie ma jednak, co zrzucać wszystkiego na sędziów. Sami jesteśmy sobie winni. Powinniśmy grać szybciej, agresywniej. Wtedy nie byłoby problemu ze zdobyciem trzech punktów. W karnych bywa różnie. U nas nie wykorzystała jednego doświadczona zawodniczka. Nie zrzucamy na nią winy. To się zdarza – skomentował trener Patryk Maliszewski.

 

MKS AZS UMCS Lublin – AZS-AWF Warszawa 23-23 k:3-5 (13-10)

MKS AZS UMCS Lublin: Monika Nóżka, Anna Bańka, Agnieszka Ziętek, Agnieszka Blaszka (1), Magdalena Markowicz (2), Katarzyna Gruszecka, Katarzyna Suszek (8), Patrycja Szyszkowska (3), Anna Rossa, Agata Nazar (7), Angelika Wojdyło, Karolina Dąbała, Jagoda Lasek (2), Aleksandra Szempruch.

AZS-AWF Warszawa: Kinga Jóźwik, Natalia Kowalczyk (10), Małgorzata Granicka, Magdalena Chrapusta (1), Sara Szczukocka (1), Martyna Rozmus (2), Julia Bilik (5), Martyna Agata, Katarzyna Pożoga (4), Oliwia Kowalkowska, Ariana Stępniak.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas