Lublin 700 lat Lublina UMCS
Sandecja pokonana

Sandecja pokonana

W meczu ostatniej kolejki fazy zasadniczej 2. Ligi Siatkówki Kobiet (Grupa 4) po ciężkim starciu LUK AZS UMCS Lublin wygrał na swoim terenie 3-1 z zespołem STS Sandecja Nowy Sącz. Lublinianki przystępują do fazy play–off z czwartej pozycji.

 

Mecz rozpoczął się od punktowej zagrywki Sandecji (0-1). Chwilę później to akademiczki zdołały wypracować sobie przewagę asami serwisowymi (4-1). Lublinianki miały więcej argumentów po swojej stronie siatki. Jednak chwila dekoncentracji, błędy własne i przyjezdne zdołały doprowadzić niemal do wyrównania (12-11). Gdy na tablicy wyników pojawił się rezultat 14-15 trener Jacek Rutkowski wziął czas. Po nim gospodynie nadrobiły stratę (17-15) i to trener z Nowego Sącza, Andrzej Potoniec szybko poprosił o przerwę na żądanie. Po nim niewiele się jednak zmieniło. Rozpędzone gospodynie wygrały seta. Atakiem z lewej strony zakończyła go Sylwia Obszyńska.

Na drugą partię przyjezdne wyszły bardziej zmotywowane. Nie pozwoliły już tak bardzo odskoczyć akademiczkom na samym początku. Jednak z czasem gospodynie wypracowały przewagę. Po punktach Dominiki Wawerskiej zrobiło się 12-6. Chwilowe rozluźnienie w szeregach LUK-u dało o sobie znać. Zawodniczki z Sandecji bardzo szybko to wykorzystały (13-11). Wtedy trener Rutkowski wziął czas. Po nim to jednak przyjezdne mocnymi atakami ze skrzydeł wypracowały sobie dwupunktową zaliczkę (16-18). Aby przerwać serię punktów Sandecji trener ponownie poprosił o przerwę. Przyjezdnych to jednak nie zdekoncentrowało i Sandecja wygrała 22-25.

Trzecią odsłonę spotkania lepiej rozpoczęły zawodniczki z Nowego Sącza (0-2).Jednak po kilku minutach był remis (5-5). Dzięki skutecznej tego popołudnia Wawerskiej gospodynie odjechały rywalkom na różnicę ośmiu oczek (13-5). Jednak znowu coś w zespole LUK-u nie zagrało. Przyjezdne zdołały dogonić akademiczki (20-20). Potem prowadziły regularną walkę punkt za punkt. Jednak to LUK zachował więcej zimnej krwi i triumfował 25-23.

Czwarty set zapowiadał się równie emocjonująco. Po punktach dobrze dysponowanej Patrycji Fałowskiej tym razem to Sandecja wygrywała 1-4. Za odrabianie punktów wzięły się Natalia Gieroba i Sylwia Obszyńska. Ta partia w dalszej części była bardzo wyrównana. Oba zespoły ambitnie walczyły o każdą piłkę. Przy stanie 23-20 trener Rutkowski wziął czas, aby zaplanować końcówkę seta w wykonaniu swojej drużyny. To się opłaciło, bo akademiczki szybko wygrały 25-21 i triumfowały w całym spotkaniu 3-1.

Było widać zmęczenie wyjazdami. W zasadzie wygraliśmy cudem, ale szczęście nam sprzyja. Sandecja to dobry technicznie zespół, zrobił kilka niespodzianek. Jednak kilka błędów przyjezdnych dało impuls do wygrania tego spotkania. Teraz będziemy grać z Sędziszowem lub Proszowicami. To są porównywalne zespoły. Musimy jeszcze popracować nad motoryką, która w tym sezonie już była na bardzo wysokim poziomie - ocenił trener LUK AZS UMCS Lublin, Jacek Rutkowski.

 

LUK AZS UMCS Lublin - STS Sandecja Nowy Sącz 3-1 (25-18, 22-25, 25-23, 25-21)

LUK AZS UMCS Lublin: A. Krzyżak, M. Bogusz, N. Gieroba, P. Konop, S. Obszyńska, I. Jarosińska, A. Nejkauf, Z. Urbańska, W. Kowalska

STS Sandecja Nowy Sącz 3-1: P. Fałowska, W. Kruczek, B. Góra, M. Wojta, P. Csorich, A. Opoka. B. Kiławiec

 

fot. Michał Piłat

Autor: Paulina Ziemiańska

Wspierają Nas