X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Świetny mecz i trzy punkty siatkarek!

Świetny mecz i trzy punkty siatkarek!

W meczu drugiej kolejki rozgrywek 2. Ligi Siatkówki Kobiet (Grupa 4), LUK AZS UMCS Lublin pokonał we własnej hali MKS Dąbrowę II Górnicza 3-1. Dla podopiecznych Jacka Rutkowskiego to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

 

Początek spotkania lepiej rozpoczął się dla drużyny przyjezdnej, która szybko wyszła na trzypunktowe prowadzenie (2-5). Gospodynie ambitnie walczyły o odrobienie strat i w niedługim czasie udało im się tego dokonać. Najpierw doprowadziły do wyrównania (9-9), a potem zaczęły prowadzić grę. Wyrównana walka toczyła się do stanu 12-12. W kolejnej fazie lublinianki zaczęły odskakiwać rywalkom. Po ataku Sylwii Obszyńskiej na tablicy wyników było 18-15 dla akademiczek. Kolejna akcja - trafienie w antenkę rywalek i punkt powędrował po raz kolejny do zawodniczek Jacka Rutkowskiego. Dobrze dysponowane gospodynie wykorzystały moment słabości dąbrowianek i dołożyły następne punkty do swojego konta (22-15). Ten set zbliżał się ku końcowi. Dalsza część nie przyniosła zmian i po punkcie Dominiki Wawerskiej nasza drużyna zwyciężyła 25-16.

Druga odsłona była wyrównana tylko w początkowym fragmencie. Już po kilku minutach gry siatkarki z Lublina wypracowały cztery oczka przewagi (8-4). Dobrze w obronie grała nasza libero - Paulina Kłuś, a Sylwia Obszyńska raz po raz straszyła przyjezdne swoimi skutecznymi atakami. Po jednym z nich trener gości poprosił o przerwę, przy stanie 10-6. Zawodniczki trenera Rutkowskiego nie popełniały błędów, w przeciwieństwie do Dąbrowianek. Dobra zagrywka i skuteczny blok zaowocowały zwiększeniem przewagi do sześciu punktów (22-16). Będące wyraźnie na fali gospodynie nie pozwoliły już zdobyć nawet jednego oczka przyjezdnym w tej partii i ostatecznie wygrały ją 25-16 - po ataku w siatkę MKS-u. Wygrane dwa sety były gwarantem już co najmniej jednego punktu w meczu.

W trzecią odsłonę lepiej weszły siatkarki z Dąbrowy Górniczej. Po kilku minutach akademiczki złapały kontakt i wyszły na prowadzenie 8-6 pod dwóch punktach Natalii Gieroby. Jak się okazało było to ich ostatnie prowadzenie w tym secie. W zespole z Lublina coś się zacięło i do głosu doszła drużyna gości, która nie oddała czteropunktowej zaliczki wypracowanej w tej części meczu (9-13). Dąbrowianki prowadziły już nawet 15-23, ale dzięki ambitnej walce naszych siatkarek udało się zmniejszyć stratę. Ostatecznie partia zakończyła się przegraną akademiczek 20-25.

Czwarty set rozpoczął się od skutecznego ataku Dominiki Wawerskiej. Potem zawodniczki zmieniały się prowadzeniem. Po dwóch skutecznie zakończonych akcjach z lewego skrzydła Natalii Gieroby było 11-8. Na zagrywce stanęła Adrianna Nejkauf - najpierw zdobyła punkt bezpośrednio z niej, a potem Dąbrowianki nie mogły zapunktować po niezbyt udanych przyjęciach. Lublinianki prowadziły już 14-8. Zespół gości odrobił kilka oczek, jednak szybko nasze siatkarki zareagowały na te wydarzenia. Dobra zagrywka Magdaleny Bogusz wyprowadziła nas na prowadzenie 17-10. LUK AZS UMCS kontrolował spotkanie już do jego końca i ostatecznie zwyciężył w tej partii 25-14, a w całym meczu 3-1. Spotkanie zakończyła dobrze dysponowana Sylwia Obszyńska, która tego dnia rozegrała bardzo dobre zawody, tak jak cały zespół.

- Jestem zadowolony z tego spotkania. Zagraliśmy lepiej niż wczoraj z Marbą - było lepsze rozegranie, zrobiliśmy mniej błędów w zagrywce, mieliśmy lepsze przyjęcie. Jest też różnica między oboma rywalami, z którymi się mierzyliśmy. MKS nie jest ekipą doświadczoną w przeciwieństwie do Marby, co sprawia, że raz mogą zagrać lepiej, raz gorzej. Jednak nasz dzisiejszy przeciwnik, to drużyna, która już sporo namieszała, mimo młodego składu. Można powiedzieć, że to było dosyć gładkie zwycięstwo. Po pewnym rozprężeniu jeden set nam uciekł, ale najważniejsze są trzy punkty - podsumowuje szkoleniowiec LUK AZS UMCS Lublin, Jacek Rutkowski.

Zadowolona po meczu była także rozgrywająca lublinianek - Magdalena Bogusz:

- Wszystkie jesteśmy zadowolone z tego spotkania. Na pewno było ciężko, bo ten wczorajszy pięciosetowy mecz dał nam się we znaki. We wczorajszym pojedynku chyba trochę zjadł nas stres. To było pierwsze spotkanie przed własną publicznością i chciałyśmy się pokazać jak najlepiej. Może zabrakło zimnej krwi. Cieszymy się z tego, że dzisiaj udało nam się zrehabilitować - mówi zawodniczka

LUK AZS UMCS Lublin: A. Krzyżak, M. Bogusz, D. Wawerska, N. Gieroba, P. Konop, S. Obszyńska, P. Bryła, A. Neskauf, Z. Urbańska, W. Kowalska, D. Nowakowska, P. Kłuś

MKS Dąbrowa II Górnicza: E. Motłoch, P. Babiarz, Z. Szynkiel, M. Bałdyga, Z. Cembrzyńska, J. Dybowska, R. Pałczyńska, A. Czerwińska, N. Stalmach, S. Łebek, A. Mituta, W. Szyniec, J. Dwornik

 

fot. Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas