Lublin 700 lat Lublina UMCS
Siedlce pokonane. Pszczółki drugie w turnieju

Siedlce pokonane. Pszczółki drugie w turnieju

Zwycięstwem zakończyły akademiczki występ w Turnieju o Puchar Rektora UMCS. Pszczółka Polski–Cukier AZS UMCS Lublin pokonała PGE MKK Siedlce 77-51. Najwięcej punktów w meczu zdobyła Julia Adamowicz (21). Lublinianki z dwoma wygranymi zajęły drugie miejsce w imprezie.

 

Wynik spotkania otworzyła Oksana Mołłowa. Po jej trafieniu zespół z Siedlec prowadził 2-0. Gospodynie odpowiedziały z linii rzutów osobistych. Skutecznością wykazała się Julia Adamowicz (2-2). W kolejnym fragmencie to właśnie w ten w ten sposób punktowały obie ekipy. Po trzech minutach to podopieczne trenera Wojciecha Szawarskiego wygrywały 5-4. Z czasem zaczęły powiększać tę różnicę. Po “trójce” Kateryny Rymarenko było już 12-7. Odpowiedzialność zdobywania punktów dla zespołu gospodyń wzięłą na siebie Adamowicz. Po jedny z jej trafień na tablicy wyników widniał rezultat 19-13. Wynik pierwszej kwarty dwoma wolnymi ustaliła Dominika Poleszak (21-13).

Przez pierwsze dwie minuty kolejnej odsłony żadna z drużyn nie umiała trafić do kosza. Tę niemoc przełamała dopiero Dajana Butulija (23-13). Ta sama zawodniczka podwyższyła z linii osobistych (25-13).Wyraźnie jednak piłka nie chciała nikomu w tej kwarcie wpadać. Na cztery minuty przed końcem wynik drugiej odsłony brzmiał 4-0. Po przerwie na żądanie PGE MKK dalej pozostawało bez skutecznej akcji. Natomiast dwa oczka zdobyła Magdalena Szajtauer (27-13). Zły okres gości przełamała Ewa Bacik na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy (27-15). Ostateczne przed zmianą stron akademiczki wygrywały 29-17.

Druga połowa zdecydowanie lepiej rozpoczęła się dla drużyny z Siedlec. Po dwóch “trójkach” z rzędu w wykonaniu Rebeki Harris, przewaga Pszczółek zmalała do sześciu oczek (31-25). Chwilę później przy stanie 33-27 trener lublinianek poprosił o czas. Po nim szybko piłkę w koszu umieściła Magdalena Szajtauer (35-27). Dla PGE z dystansu trafiła jednak Mołłowa (35-30). Od tego momentu lepiej na parkiecie zaczęły sobie poczynać gospodynie i na dwie minuty przed syreną kończącą trzecią kwartę prowadziły 43-32. Przed ostatnią odsłoną Pszczółka miała prawie dwadzieścia punktów zapasu (52-34).

W niej miejscowe nie zwalniały tempa. Na otwarcie dwukrotnie celnie rzuciła Dorota Mistygacz (57-34). Przyjezdne odpowiedziały skuteczną akcją Kristi Bellock (57-36). Cały czas to Pszczółki kontrolowały jednak przebieg boiskowych wydarzeń, pewnie zmierzając po zwycięstwo. Na cztery minuty przed końcem prowadziły 67-44. Szkoleniowiec Siedlec poprosił o przerwę. Akademiczki bez najmniejszych kłopotów otrzymały wypracowaną zaliczkę do końca meczu i triumfowały 77-51

W innym tego dnia starciu Arka Gdynia pokonała Enea AZS Poznań 80-70.

Z dwoma zwycięstwami Pszczółki zajęły drugie miejsce w turnieju. Z kompletem punktów wygrały koszykarki Arki Gdynia. Trzecie były zawodniczki z Siedlec, a czwarte z Poznania.

- Nie jestem do końca zadowolony z tego turnieju. Z powodu kontuzji w zespole, nie mogliśmy go wykorzystać w pełni. Dzisiaj graliśmy bez trzech zawodniczek. W tych sparingach nie wystąpiła Kai James, czyli jedno z naszych kluczowych ogniw. Od niej wiele zależy w kontekście naszej gry. Bez niej ciężko było przećwiczyć pewne elementy. Jednak wyciągnęliśmy z tych meczów tyle, ile mogliśmy. Na pewno jest to dla nas materiał do analizy – powiedział trener akademiczek, Wojciech Szawarski

 

Pszczółka Polski–Cukier AZS UMCS Lublin – PGE MKK Siedlce 77-51 (21-13, 8-4, 23-17, 25-17)

Pszczółka Polski–Cukier AZS UMCS Lublin: Kaja Grygiel (6), Dorota Mistygacz (7), Dajana Butulija (15), Kateryna Rymarenko (7), Julia Adamowicz (21), Magdalena Szajtauer (9), Irena Vrančić (5), Dominika Poleszak (7), Uliana Datsko.

PGE MKK Siedlce: Kristi Bellock (8), Rebecca Harris (10), Jessica Dulęba, Oksana Mołłowa (13), Marta Urbaniak, Laura Ikstena (9), Ewa Bacik (5), Samra Omerbaśić, Samantha Lapszyński.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas