Lublin 700 lat Lublina UMCS
Trudny sprawdzian szczypiornistów

Trudny sprawdzian szczypiornistów

W meczu dwunastej kolejki rozgrywek 2. Ligi Piłki Ręcznej Mężczyzn, AZS UMCS Lublin podejmie w hali Globus wicelidera z Pabianic. Początek spotkania z Pabiksem w niedzielę (2 grudnia) o godzinie 12:00 w hali Globus.

 

W pierwszej rundzie lepsi byli szczypiorniści z Pabianic, którzy wygrali u siebie 26-23. Akademicy jednak dobrze się wtedy spisywali i do przerwy to oni prowadzili 14-13.

Pabiks FormauDyBy Pabianice to aktualnie druga drużyna Grupy B. Podopieczni trenera Sebastiana Rajcherta mają na swoim koncie 21 punktów i tracą pięć do lidera ze Zwolenia. Tuż za ich plecami są jednak: Azoty-Puławy II i Anilana Łódź. Wydaje się, że Pabiks ma pewne miejsce w pierwszej czwórce, która gwarantuje grę w grupie mistrzowskiej i walkę o awans. Mimo to muszą mieć się na baczności. Najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu z województwa łódzkiego jest Damian Skowroński (58).

W nieco innej sytuacji są zawodnicy trenera Patryka Maliszewskiego. Co prawda, ich dyspozycja w ostatnim czasie zdecydowanie poszła w górę, w porównaniu do tej z początku sezonu. Świadczy o tym choćby ostatnia wyjazdowa wygrana z Piotrkowianinem 42-19. Zielono-biali nadal są jednak na piątym miejscu w tabeli. Do czwartych szczypiornistów Anilany tracą siedem oczek. Dlatego najbliższy mecz z Pabiksem jest tak podwójnie ważny, aby zachować szansę na grupę mistrzowską.

- Pabiks jak najbardziej jest do ogrania. Już w pierwszej rundzie byliśmy blisko, ale wtedy zabrakło sił i ławki. Cały czas jesteśmy w gazie. Gdyby nie te dwie porażki: w Puławach, gdzie sędziowie nas skrzywdzili i brak koncentracji w meczu ze Zwoleniem, to bylibyśmy w pierwszej trójce. Myślę, że z treningu na trening i meczu na mecz jesteśmy coraz silniejsi, co pokazują wyniki. Gramy mądrzej, lepiej pracujemy w obronie – współpraca. Przede wszystkim jednak w górę poszła nasza kondycja. Dzięki temu na spokojnie możemy wytrzymać cały mecz na pełnych obrotach – mówi zawodnik AZS UMCS Lublin, Wiktor Jedut.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas