Lublin 700 lat Lublina UMCS
Niewiele zabrakło. SPR lepszy w starciu ligowych sąsiadów.

Niewiele zabrakło. SPR lepszy w starciu ligowych sąsiadów.

Piłkarki ręczne MKS AZS UMCS Lublin przegrały z SPR-em Olkusz 31-32. Porażka przekreśliła szanse na 4. miejsce. Było to przedostatnie starcie sezonu 2018/2019, a ostatnie przed własną publicznością.

 

Początek meczu gospodynie zdecydowanie przespały. W ciągu pierwszych pięciu minut nie znalazły sposobu na bramkarkę rywalek. Te natomiast wykorzystały niemoc zielono-białych i wyszły na wyraźne prowadzenie. SPR po golach Natalii Kolonko, Klaudii Zub oraz Pauli Masiudy wygrywał 4-0. Dla lublinianek jako pierwsza trafiła Katarzyna Suszek (1-4). To nieco pobudziło akademiczki, które w 10. minucie złapały kontakt. Gdy piłkę w siatce umieściła Magdalena Markowicz zrobiło się tylko 5-6. W szeregach przyjezdnych przypomniała o sobie Kolonko, która rozgrywała świetne zawody (5-8). Przewaga SPR-u ponownie urosła (8-13). Jednak zaledwie pięciu minut potrzebowały gospodynie, żeby zniwelować straty (13-14). Jedną bramkę traciły także na minutę przed końcem pierwszej odsłony. Dwa ciosy wyprowadziły jednak olkuszanki, dzięki czemu schodziły na przerwę wygrywając trzema golami (16-19).

Po zmianie stron do mocnego uderzenia ruszyły podopieczne trenera Patryka Maliszewskiego. Katarzyna Suszek, Gabriela Tomczyk i Agata Nazar sprawiły, że w 35. minucie to lublinianki prowadziły 21-20. Spotkanie było naprzemienną wymianą ciosów. Na kwadrans przed ostatnią syreną mieliśmy remis 27-27. O zwycięstwie zdecydowała sama końcówka. W niej emocji nie brakowało. W 58. minucie było 31-31. Piłkę miały akademiczki. Nie wykorzystały jednak akcji, a gola dla przeciwniczek zdobyła Julia Mrozowska (31-32). Trener Maliszewski poprosił o czas. Zostało 13 sekundy. Miejscowe oddały rzut, ale nie trafił on w światło bramki. Mecz zakończył się minimalnym zwycięstwem Olkusza.

- Z początku rywalki nam odjechały. Dopiero wtedy tak naprawdę się obudziliśmy i zaczęliśmy grać. Dziewczyny dały z siebie wszystko. Nie mogę odmówić im zaangażowania. Grały na 200%! Dlatego szkoda niewykorzystanych sytuacji. Mecz trzymał w napięciu do samego końca. Kosztował nas sporo zdrowia. Myślę, że początek i fakt, że musieliśmy gonić wynik wpłynął na końcowy rezultat ‒ skomentował trener Patryk Maliszewski.

- Na początku postawiłyśmy zbyt słabe warunki w obronie. Za dużo bramek padło. Potem grało się już ciężko. Zdajemy sobie sprawę, że zagrałyśmy źle. Nie chcę niczym tego usprawiedliwiać. Po prostu taka była dyspozycja dnia. Oczywiście walczyłyśmy z całych sił. Mecz był dla nas bardzo ważny, bo z sąsiadem z ligowej tabeli. Żal po porażce jest tym większy ‒ podsumowała Jagoda Lasek.

 

MKS AZS UMCS Lublin ‒ SPR Olkusz 16-19 (31-32)

MKS AZS UMCS Lublin: Monika Nóżka, Agnieszka Blaszka (1), Aleksandra Madejczyk, Agnieszka Zietek, Elżbieta Żywot, Dorota Adamczyk, Magdalena Markowicz (5), Katarzyna Suszek (7), Gabriela Tomczyk (7), Anna Rossa, Agata Nazar (1), Karolina Dąbała (3), Jagoda Lasek (7).

SPR Olkusz: Aleksandra Petlic, Magdalena Barczyk (1), Wiktoria Sioła, Julia Mrozowska (3), Paula Masiuda (2), Patrycja Jałowicka, Laura Nawara (6), Oliwia Sołościuk, Weronika Gęgotek (2), Natalia Kolonko (11), Klaudia Zub (6), Wiktoria Tabor.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas