X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Szósta wygrana z kolei! Pogoń pokonana!

Szósta wygrana z kolei! Pogoń pokonana!

Czterech setów potrzebowały siatkarki AZS UMCS Lublin, aby ograć kolejnego rywala na swojej drodze do play-offów. Tym razem zwyciężyły z Pogonią Proszowice 3-1, odnotowując szóstą wygraną z kolei!

 

Jest ona tym ważniejsza, że nad zespołem, który jest tuż za akademiczkami w tabeli 2. Ligi. Dzięki zwycięstwu lublinianki umocniły się na 2. miejscu Grupy 4.

Początek spotkania było wyrównany, ale z każdą kolejną piłką inicjatywa przechodziła na stronę gospodyń. Gdy na zagrywce miejscowych stanęła Zuzanna Urbańska, akademiczkom udało się odskoczyć do stanu 8-4. Różnica czterech oczek utrzymywała się w dalszym fragmencie seta, do wyniku 17-13. W tym momencie kolejne ciosy wyporowadziły zawodniczki trenera Piotra Fijołka. Dodatkowo coraz częściej proste błędy zaczęły popełniać rywalki. Właśnie po jednym z nich zakończyła się pierwsza partia. Lublin wygrał ją do 16.

Kolejna partia wyglądała analogicznie do poprzedniej. Ponownie początkowo drużyny grały punkt za punkt. Jednak z upływem czasu kontrola przeszła w ręce lublinianek (12-8). Po ataku Natalii Gieroby przewaga wynosiła już osiem oczek (17-9). Akademiczki rozbiły rywalki 25-12. Piłkę na wagę seta skończyła Sylwia Obszyńska.

Trzecia odsłona była zdecydowanie bardziej wyrównana. Widać było, że Proszowice grają już o życie. Ale minimalna przewaga leżała po stronie miejscowych. Pogoni natomiast dalej przytrafiały się błędy w komunikacji. Lublin wygrywał 14-11, ale rywalki doszły wynik na 14-13. Do remisu doprowadziły dzięki efektownemu blokowi Natalii Włodarz i Agaty Bogdańskiej. Chwilę później w boisko z drugiej linii nie trafiła Natalia Gieroba i na prowadzeniu były przyjezdne (15-16). Pogoń poczuła wiatr w żaglach. Jedno oczko różnicy utrzymywało się dalej. W hali przy Langiewicz w końcu mieliśmy emocje. Proszowice szły jak po swoje. Zaczęły powiększać przewagę. Po ataku Patrycji Nowackiej zrobiło się 19-23. Akademiczki nie zdołały z tego wyjść, ostatecznie przegrywając 21-25.

W czwartym secie po pierwszych równych piłkach, zaczęły dominować zielono-białe. Przewaga znacząco wzrosła, gdy w polu serwisowym stanęła Marta Jasińska (12-7). Wypracowana zaliczka skutkowała, że grało im się zdecydowanie luźniej w dalszym fragmencie seta. Imponowała Urbańska, która była nie do zatrzymania dla swoich rywalek. Po jednym z jej ataków było 17-9. AZS bez kłopotów wygrał partię 25-15, co oznaczało zwycięstwo w całym meczu.

- Spodziewaliśmy się trudnego meczu, pamiętając porażkę na wyjeździe. Pogoń to młodziutki, ambitny zespół. Jednak mieliśmy dobry plan na to spotkanie. Wiedzieliśmy, że Proszowicom będzie trudniej wejść w mecz po długiej podróży. Konsekwentne realizowanie założeń, jakie sobie nakreśliliśmy pozwoliło osiągnąć taki wynik. W trzecim secie rywalki trochę się przebudziły i gra była nieco inna. Ale my mamy kompletną drużynę. Każda z naszych zawodniczek wchodzi na parkiet i wnosi nową jakość. Dzisiaj też tak było. ‒ podsumował trener AZS UMCS Lublin, Piotr Fijołek.

- Lublin jest zdecydowanie lepszym zespołem niż my. U nas wygraliśmy co prawda, ale we własnej hali prezentujemy się dużo lepiej. Dzisiaj to gospodynie dominowały. Tylko w trzeciej partii udało nam się wygrać, ale to chyba dlatego, że AZS trochę przestał grać. My jesteśmy po prostu dużo młodsi, też słabsi, ale oczywiście cały czas się uczymy. Za nami miesiąc przerwy od treningów, co bez wątpienia też miało znaczenie. Przed nami teraz więcej meczów na wyjeździe niż w pierwszej części sezonu, więc pewnie będzie trudniej. ‒ mówił po meczu szkoleniowiec Pogoni, Dariusz Pomykalski.

- Byłyśmy lekko zdziwione, że pierwsze dwie partie poszły nam tak gładko. To jednak zmieniło się w kolejnej odsłonie, w której Pogoń wyraźnie się odbudowała. My natomiast popełniłyśmy więcej błędów i doszło do czwartego seta. W tabeli dzieli nas tylko jedno miejsce, ale dzisiaj nie było tego widać. Myślę, że znaczenie mogła mieć podróż, jaka jest za dziewczynami czy po prostu dyspozycja dania. W Proszowicach Pogoń grała zdecydowanie lepiej, co świetnie pamiętamy. Wygrywamy szósty mecz z rzędu i to bardzo cieszy, ale my podchodzimy z respektem do każdego rywala. Przed nami starcie z Halembą, które na pewno nie będzie łatwe. ‒ komentowała libero Lublina, Paulina Kłuś.

 

AZS UMCS Lublin ‒ Pogoń Proszowice 3-1 (25-16, 25-12, 21-25, 25-15)

AZS UMCS Lublin: Marta Jasińska, Katarzyna Bogdańska, Natalia Gieroba, Julia Chadała, Sylwia Obszyńska, Paulina Kłuś, Joanna Pawlik, Anna Targońska, Klaudia Pawlik, Zuzanna Urbańska, Patrycja Zielińska.

Pogoń Proszowice: Katarzyna Białek, Agata Bogdańska, Gabriela Cukrzydło, Julia Dragosz, Aleksandra Dyduła, Paulina Janus, ALeksandra Kawalec, Weronika Krzysztofiak, Natalia Musiał, Patrycja Nowacka, Anna Nowak, Magdalena Rogalska, Wiktoria Sakłak, Natalia Włodarz, Maja Żak, Karolina Żydzik.


fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas