Lublin 700 lat Lublina UMCS
Z Maratonem za trzy punkty!

Z Maratonem za trzy punkty!

Po dobrym meczu siatkarki LUK AZS UMCS Lublin pokonały przed własną publicznością Maraton Krzeszowice 3-1. Dla akademiczek było to trzecie zwycięstwo z kolei!

 

Początek był bardzo wyrównany. Po punkcie Sylwii Obszyńskiej LUK prowadził 7-5. Przyjezdne szybko odrobiły stratę, a następnie to one wygrywały już 16-12. Gospodyni to nie złamało. Remis dała skutecznym atakiem Natalia Gieroba (21-21). Wydawało się, że wszystko jest sprawą otwartą. Ponownie jednak kilka punktów z rzędu zapisały na swoim koncie krzeszowianki (21-24). AZS zdołał zbliżyć się do stanu 23-24, ale to było wszystko, na co było stać lublinianki w tej partii. Maraton wygrał 25-23.

Drugi set był już zgoła inny. Od pierwszej piłki sprawy w swoje ręce wzięły podopieczne trenera Jacka Rutkowskiego. Dodatkowo rywalki zaczęły się mylić. LUK wygrywał 7-3. Trener przyjezdnych – Jakub Zacharski poprosił o czas. Po powrocie na parkiet skuteczną kiwką popisała się Obszyńska (8-3). Z upływem czasu przewaga lublinianek tylko rosła (16-6). Akademiczki pewnie zwyciężyły w drugiej odsłonie 25-13.

Trzecia partia tak jednostronna już nie była. Maraton miał nawet trzy oczka zapasu (4-7). Trener Rutkowski zdecydował się wprowadzić drugą rozgrywającą. W miejsce dobrze spisującej się z początku Gabrieli Krzysiak, weszła Patrycja Zielińska. Taki manewr szkoleniowiec Lublina stosował już we wcześniejszych meczach. Zmiana się opłaciła, bo miejscowe zaczęły gonić wynik. Zdobył cztery punkty z kolei (8-7). Trener Maratonu wykorzystał przerwę. Dalej jednak minimalną przewagę utrzymywały siatkarki LUK-u (15-14). Od tego momentu różnicą zaczęła rosnąć. Akademiczki zupełnie zdominowały seta. Wygrały go 25-16. W meczu AZS – Maraton było 2-1.

Czwarta odsłona zdecydowanie lepiej zaczęła się dla Krzeszowic (2-7). Lublin szybko odrobił straty. Do remisu doprowadziła Karolina Karpiuk (7-7). W kolejnych fragmentach prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, aż w końcówce wszystko zaczęło się od nowa (11-14, 19-16, 21-21). LUK miał już dwie piłki meczowe po dwóch punktach z rzędu Karpiuk (24-22). Maraton jednak je obronił (24-24). Potem meczówkę miały siatkarki z Krzeszowic (25-26). Emocji nie brakowało. Ostatecznie wygrał Lublin 29-27. Zwycięstwo dwoma ostatnimi punktami w meczu zapewniła akademiczkom Natalia Gieroba.

- Seria trwa! Nie ukrywam, że tego się spodziewałem. Cały czas chcemy, aby nasza gra z każdym spotkaniem była coraz lepsza. Zdecydowanie najlepiej spisała się Natalia Gieroba. Przyzwoite było dzisiaj przyjęcie. Skuteczność w ataku też jest lepsza. Powoli zaczynamy grać! Czekają nas jeszcze pewne wzmocnienia kadrowe. Wróci do nas Magda Bogusz. Oprócz niej będziemy jeszcze dysponować jedną zawodniczką. Potencjał w zespole jest – powiedział po meczu trener Jacek Rutkowski.

Lublinianki zajmują piąte miejsce w lidze. Za tydzień udadzą się do Jarosławia na mecz z jak na razie niepokonaną SAN-Pajdą. 

 

LUK AZS UMCS Lublin – Maraton Krzeszowice 3-1 (23-25, 25-13, 25-16, 29-27)

LUK AZS UMCS Lublin: Patrycja Zielińska, Katarzyna Bogdańska, Iga Jarosińska, Gabriela Krzysiak, Natalia Gieroba, Paulina Konop, Sylwia Obszyńska, Paulina Kłuś, Klaudia Pawlik, Adrianna Nejkauf, Karolina Karpiuk, Zuzanna Urbańska, Nicola Chruściel, Paulina Kępka.

Maraton Krzeszowice: Joanna Bożek, Magdalena Kaczmarczyk, Magdalena Nowak, Monika Olearczyk, Aleksandra Olenderek, Mariola Perkosz, Małgorzata Płatek, Aleksandra Sordyl, Karolina Tomaszewska, Justyna Warot.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas