Lublin 700 lat Lublina UMCS
Turniej pod znakiem kontuzji

Turniej pod znakiem kontuzji

W niedzielę dobiegły końca trzydniowe zmagania koszykarskie, których stawką był Puchar Rektora UMCS. Pszczółki były trzecie w stawce czterech ekip, jednak to nie pozycja martwi. Kontuzji nabawiło się aż cztery zawodniczki z drużyny trenera Krzysztofa Szewczyka.

 

Pierwsze spotkanie akademiczki rozegrały przeciwko białoruskiej drużynie ‒ Tsmoki Mińsk. Znamy tę ekipę między innymi z tego powodu, że to stamtąd rok temu do Lublina przyszła Kai James. Tamten transfer nie był zbyt udany. Także i piątkowe starcie nie będzie przywoływać miłych wspomnień. Pocżatkowo wyrównane z czasem zaczeło przechylać się na stronę rywalek. I tak na przerwę to białorusinki schodziły prowadząc 38-33. W poczynaniach akademiczek dało się zaobserwować sporo niezrozumienia. Widać, że zawodniczki dopiero zaczynają się zgrywać. Najwięcej dla lublinianek punktowały: Ama Degbeon, Giedre Labuckiene i Jovana Popovic. Druga część spotkania zdecydowanie lepiej zaczęła się dla zespołu z Mińska. Toteż po trzech kwartach Pszczółki traciły już 19 oczek (41-60). Odrabianie jednak wychodziło im naprawdę dobrze. Znowu pokaz umiejętności dała Degbeon. Wydaje się, że zabrakło czasu. Końcowa syrena zawyła przy rezultacie 75-69 na korzyść Tsmoków.

Nazajutrz zelono-białe mierzyły się z Widzewem Łódź. To spotkanie na pewno na długo zostanie w pamięci kibiców. Pszczółki od początku dominowały. Tym razem brylowała Popovic. W dużej mierze dzięki jej zdobyczom lublinianki po pierwszych dziesięciu minutach wygrywały 19-9. W kolejnej odsłonie gra była bardziej wyrównana, a to do triumfu przybliżało podopieczne Krzysztofa Szewczyka. Po trzech kwartach dalej przewaga była po stronie gospodyń (61-47), ale skład zaczął się dziesiątkować. Kontuzje Karoliny Puss, Giedre Labuckiene i Alexis Peterson sprawiły, że trenerzy obu zespołów wspólnie zdecydowali o zakończeniu meczu. Dzień wcześniej drobnego urazu nabawiła się też Briana Day. Obie Amerykanki mają już być gotowe do treningu w środę. Kłopoty ze stopą ma Labuckiene. Najgorzej wygląda sytucja Puss (uszkodzenie kolana), która niebawem przejdzie badania rezonansem magnetycznym. Te zweryfikują czy zerwała więzadła czy do tego nie doszło.

Ostatnie spotkanie Pszczółki zagrały ze Ślęzą Wrocław. Już przed nim wiadomo było, że zespoły zagrają 3x8 minut z powodu sytuacji w zespole miejscowych. Trener Szewczyk miał do dyspozycji tylko sześć koszykarek. Te jednak go nie zawiodły. Zagrały bardzo dobre zawody, do końca bijąc się o zwycięstwo. Po trójce Degbeon prowadziły 35-32. Ostatni fragment lepszy był jednak dla Ślęzy, która to ostatecznie wygrała z Pszczółkami 37-35. Dla wrocławianek było to trzecie zwycięstwo w turnieju i przypięczętowanie zdobycia Pucharu Rektora UMCS.

 

Klasyfikacja końcowa:

1. Ślęza Wrocław

2. Tsmoki Mińsk

3. Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin

4. Widzew Łódź

 

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin ‒ Tsmoki Mińsk 69-75

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin: Degbeon (19), Labuckiene (12), Popovic (11), Peterson (10), Adamowicz (10), Puss (5), Day (2), Trzeciak, Duchnowska (DNP), Sklepowicz.

 

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin ‒ Widzew Łódź 61-47

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin: Adamowicz (17), Degbeon (16), Popovic (10), Peterson (5), Trzeciak (4), Puss (4), Labuckiene (3), Sklepowicz (2), Duchnowska.

 

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin ‒ 1KS Ślęza Wrocław 35-37

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin: Adamowicz (10), Popovic (7), Sklepowicz (7), Degbeon (6), Trzeciak (5), Duchnowska.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas