X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
U siebie z Siedlcami

U siebie z Siedlcami

Energa Basket Liga Kobiet trzeci tydzień z rzędu w Lublinie. Tym razem przeciwniczkami Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin będzie zespół z dołu stawki – PGE MKK Siedlce.

 

W pierwszym w tym sezonie pojedynku obu ekip, który odbył się 26 listopada 2017 roku lepsze były akademiczki. Prowadzone przez trenera Wojciecha Szawarskiego lublinianki wygrały na wyjeździe 68-80.

Postawa koszykarek PGE MKK w tegorocznych zmaganiach wygląda mizernie. W całym sezonie 2017/2018 wygrały jak dotąd zaledwie trzy pojedynki, a w nowym roku kalendarzowym triumfowały tylko raz. Tydzień temu przed własną publicznością okazały się lepsze od Enea AZS Poznań (85-83). W poprzednich dwóch pojedynkach podopieczne Teodora Molllova pozwoliły sobie na stratę ponad 100 punktów w meczu. Klasa rywali jakimi były: CCC Polkowice oraz Basket 90 Gdynia jest niezaprzeczalna, jednak nawet w pojedynkach z takimi zespołami 100 oczek to dużo. Były to pierwsze dwa spotkania PGE w tych rozgrywkach, w jakich zawodniczki z Siedlec pozwoliły sobie tyle rzucić. Aktualnie najbliższy przeciwnik akademiczek znajduje się na przedostatnim, dwunastym miejscu w tabeli. Siedlczanki mają tyle samo punktów (23), co zamykający stawkę Widzew. Przed nimi z jednym oczkiem więcej na koncie Enea.

Pszczółki z pewnością będą zdecydowanymi faworytkami do zwycięstwa w sobotę. Dyspozycja akademiczek jest jednak zmienna. Świetne występy przeplatają gorszymi. Po dwóch wyjazdowych zwycięstwach kolejno z InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wielkopolski (66-77) oraz KS JAS-FBG Zagłębiem Sosnowiec (73-75) przyszła wyraźna porażka w Bydgoszczy z Artego (86-55). Ta mogła wynikać z przemęczenia zawodniczek, bo ten mecz był ich trzecim w odstępie siedmiu dni. Po nim przyszła chwila oddechu i powrót po ponad miesięcznej przerwie na własną halę. Przywitanie z kibicami było najlepsze z możliwych. Pszczółki nie dały szans wicemistrzyniom kraju, Wiśle Can-Pack Kraków, zwyciężając 81-56. Jednak tydzień później w hali MOSiR nastroje akademiczek ostudził mistrz Polski – 1KS Ślęza Wrocław, nie dając szans miejscowym (52-65). Na cztery kolejki przed zakończeniem rozgrywek Pszczółki z dorobkiem 32 punktów są na siódmym miejscu w lidze. Akademiczki wciąż jednak mają realne szanse nawet na piąte miejsce na koniec rundy zasadniczej.

Czy Pszczółki zrehabilitują się za spotkanie ze Ślęzą Wrocław? Tego dowiemy się już w najbliższą sobotę (17 marca). Początek pojedynku o godzinie 16:00 w hali MOSiR imienia Zdzisława Niedzieli przy Alejach Zygmuntowskich 4.

Link do wydarzenia na facebooku: TUTAJ

 

fot. Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas