Lublin 700 lat Lublina UMCS
Udana niedziela akademików. MP U23 zakończone

Udana niedziela akademików. MP U23 zakończone

Za nami 36. Lekkoatletyczne Mistrzostwa Polski U23 w Lublinie. W drugim (ostatnim) dniu zmagań reprezentanci AZS UMCS Lublin dołożyli do sobotniego dorobku trzy miejsca na podium. Łącznie zdobyli sześć medali. Zajęli 3. miejsce w klasyfikacji medalowej imprezy!

 

Niedziela zaczęła się bardzo udanie dla ekipy gospodarzy. Już w drugiej tego dnia konkurencji na drugim stopniu podium stanął Szymon Mazur. Srebro w konkursie dyskoboli zapewniła mu próba na odległość 50.52 metra. Zwycięzcą został zawodnik AZS-AWF Wrocław ‒ Oskar Stachnik (53.34 metra), natomiast na najniższym stopniu podium stanął Patryk Zygmunt (48.69 metra) ‒ ULKS Uczniak Szprotawa. Co warte podkreślenia dla Szymona Mazura był to drugi medal na tych mistrzostwach. Dzień wcześniej pewnie triumfował w zmaganiach kulomiotów.

- Jestem zadowolony z tych mistrzostw. Powiem szczerze, że drugiego medalu w dysku się nie spodziewałem. Mimo że miałem trzeci wynik na listach, to obawiałem się, że może być różnie. Na szczęście udało się stanąć na podium. Lubię rzucać, sprawia mi to przyjemność. Jednak nie trenuję dużo tej konkurencji. Tym bardziej cieszy miejsce na podium. Jeśli chodzi o wczorajsze zawody w pchnięciu kulą, to na pewno wynik jest zadowalający. Po raz kolejny potwierdziłem minimum na Mistrzostwa Europy U23. Co prawda miałem nadzieje na dalsze pchanie, ale najważniejsze, że znowu rzuciłem minimum i zdobyłem złoto. Główna impreza sezonu dopiero przede mną. Tam chciałbym wypaść jak najlepiej, zbliżyć się do rekordu życiowego. O medal będzie ciężko, ale wiadomo: imprezy mistrzowskie rządzą się swoimi prawami ‒ powiedział Szymon Mazur.

Kolejny krążek do dorobku zielono-białych dołożył 800-metrowiec ‒ Michał Kitliński. Po zaciętym wyścigu wywalczył brąz. Miejsce na najniższym stopniu zagwarantował mu czas 1:51.91 sekundy. Tuż za jego plecami na metę wpadł jego kolega z zespołu ‒ Kamil Oleszek (1:52.11 sekundy). Zwycięzcą został Mateusz Borkowski (RKS Łódź) ‒ 1:49.37 sekundy. Srebro powędrowało do zawodnika AZS Łódź ‒ Adama Włodarczyka (1:51.45 sekundy).

Michał Kitliński był również w składzie złotej sztafety 4x400 metrów. To właśnie ostatnia konkurencja zawodów okazała się jedną z najbardziej emocjonujących podczas całych mistrzostw. Drużyna AZS UMCS Lublin w składzie: Cezary Mirosław, Michał Kitliński, Karol Kania oraz Maciej Hołub złoto wydarła na ostatnich metrach. Dokonał tego Maciej Hołub, który minął tuż przed linią mety Mikołaja Buzałę (AZS Poznań). Trzecie miejsce zajęła ekipa Śląska Wrocław. Tak zawody podsumował Michał Kitliński.

- To były udane zawody. Pozostał jednak pewien niedosyt po wyścigu na 800 metrów. W nim 100 metrów przed metą liczyłem jeszcze, że będzie srebro. Na szczęście miałem przed sobą start w sztafecie. To najlepsza ekipa, jaką mógłbym sobie wymarzyć. Z nimi zdobyłem złoto! Chcieliśmy wygrać, ale jednocześnie docenialiśmy klasę rywali. Walka z AZS-em Poznań była zacięta do samego końca. Dziękuję też mojemu trenerowi ‒ Piotrowi Kitlińskiemu, za to, że bardzo dobrze przygotował mnie do dwóch biegów jednego dnia. Po pierwszym czułem się wykończony, ale podniosłem się i mogłem jeszcze bardzo szybko pobiec na 400 metrów. Zdecydowanie bardzo ważne było wsparcie publiczności. Fakt, że tak duża liczba ludzi nam kibicowała, motywował nas do walki, do zdobycia złotego medalu. Szczególnie, że była to ostatnia konkurencja, a oni zostali i czekali, by nas wspierać.

W klasyfikacji medalowej najlepszy okazał się AZS Poznań przed RLTL ZTE Radom i AZS UMCS Lublin.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas