Lublin 700 lat Lublina UMCS
Udany rewanż futsalistów. Dziki lepsze od Remedium

Udany rewanż futsalistów. Dziki lepsze od Remedium

Po ciekawym meczu futsaliści AZS UMCS Lublin pokonali ITD24 Remedium Pyskowice 3-0. O losach starcia zdecydowały ostatnie minuty pojedynku.


Początek spotkania w wykonaniu obu zespołów nie był porywający. Swoje sytuacje stworzyli sobie gospodarze. Ze strzałami Łukasza Mietlickiego i Rafała Króla poradził sobie goalkeeper przyjezdnych Tomasz Michalik. Po raz pierwszy poważniej bramce lublinian, dopiero po siedmiu minutach pojedynku zagroził Tomasz Misiak. W obu przypadkach piłka powędrowała jednak obok bramki Przemysława Hajkowskiego. Odpowiedź Dzików była bardzo dobra. Dwójkowa akcja Krystiana Michalika i Jarosława Walęciuka o mały włos nie przyniosła prowadzenia zielono-białym. Zarówno AZS jak i Remedium próbowało sił w kolejnych minutach, ale zawsze czegoś brakowało. W pierwszej połowie akademicy zdołali skierować piłkę do siatki dwukrotnie, ale w obu przypadkach gole nie zostawały uznawane. Na przerwę zespoły schodziły przy remisie 0-0.

Po zmianie stron dało się zauważyć, że mecz stał się bardziej ofensywny. Zdecydowanie więcej z gry już od początku mieli miejscowi. W 24. minucie dwie dogodne sytuacje na gola miał Konrad Tarkowski. W hali słychać było tylko jęk zawodu. Dziki nie zwalniały tempa. Kolejną okazję miał Tomasz Ławicki. Interweniował bramkarz rywali. W 27. minucie akcja przeniosła się na stronę zielono-białych. Z próbą Rafała Adamczyka poradził sobie Przemysław Hajkowski. Potem znowu do ataku ruszyły Dziki. Po strzale Łukasza Mietlickiego piłka otarła się o poprzeczkę bramki Remedium. Chwilę później przyjezdni popełnili piąte przewinienie, co oznaczało, że każde kolejne będzie skutkować przedłużonym rzutem karnym. Tego doczekaliśmy się w 37. minucie pojedynku. Do piłki podszedł Mietlicki i dał gospodarzom prowadzenie 1-0. Goście zdjęli bramkarza. Wykorzystał to Tomasz Ławicki, który strzałem z własnej połowy podwyższył wynik meczu (2-0). Rezultat na cztery sekundy przed ostatnią syreną ustalił Tarkowski (3-0).

- Jesteśmy zadowoleni z dzisiejszego zwycięstwa i zdobytych trzech punktów. Myślę, że decydującym momentem był przedłużony rzut karny z końcówki meczu. W momencie podyktowania Łukasz Mietlicki wstał z ławki i powiedział, że on podejdzie do piłki. Potem pewnie go wykorzystał. Cieszy mnie taka postawa. Zrealizowaliśmy nasze założenia, mając przed spotkaniem problemy kadrowe. Budujące jest też to, że zachowaliśmy dużo sił do końca spotkania i właśnie wtedy rozstrzygnęliśmy pojedynek na naszą korzyść. Oczywiście mieliśmy sytuacje bramkowe w pierwszej i drugiej połowie. Trochę szkoda, że nie udało się ich wykorzystać. Najważniejsze jest jednak to, że dzięki wygranej odskakujemy na kilka punktów od dolnej części tabeli i możemy spokojnie przygotowywać się do następnego meczu – skomentował trener Artur Gadzicki.

- Mieliśmy z tyłu głowy wynik pierwszego spotkania w Pyskowicach, gdzie przegraliśmy 2-9. Chcieliśmy zrewanżować się Remedium za tamtą porażkę. Dzisiejsze spotkanie było wyrównane. Na szczęście my okazaliśmy się lepsi w końcówce. Mieliśmy kłopot ze skutecznością. Jakoś nie potrafiliśmy wykończyć sytuacji, które zazwyczaj strzelamy. Nie wiem z czego to wynikało, bo na treningu poświęciliśmy temu sporo czasu. Jak widać, musimy nadal nad tym popracować. Cieszy czyste konto, bo w futsalu rzadko udaje się taka sztuka – powiedział po meczu Łukasz Mietlicki.

 

AZS UMCS Lublin – ITD24 Remedium Pyskowice 3-0 (0-0)

AZS UMCS Lublin: Przemysław Hajkowski, Tomasz Ławicki (38’), Łukasz Mietlicki (37’). Konrad Tarkowski (40’), Krystian Michalak, Paweł Furtak, Marcin Ostrowski, Rafał Król, Jarosław Walęciuk.

ITD24 Remedium Pyskowice: Tomasz Michalik, Rafał Adamczyk, Michał Lebiedziński, Tomasz Misiak, Jakub Maślak, Patryk Płaczek, Wojciech Wołongiewicz, Patryk Mitkowski, Mateusz Pazdej, Marek Chojnacki, Artur Barszcz, Wojciech Mikos.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas