X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Liga zmierza ku końcowi. Zagrają u siebie

Liga zmierza ku końcowi. Zagrają u siebie

Szczypiornistki MKS AZS UMCS Lublin w meczu 16. kolejki 1.Ligi Piłki Ręcznej Kobiet  spróbują się przełamać po dwóch porażkach z rzędu. W sobotę w hali Globus o godzinie 13:15 zmierzą się z zawodniczkami WKPR Wesoła Warszawa.

 

W pierwszym pojedynku tych drużyn górą były akademiczki. Podopieczne trenera Patryka Maliszewskiego triumfowały w stolicy 25-30.

WKPR Wesoła Warszawa to z dorobkiem pięciu punktów ostatnia drużyna w ligowej tabeli. Jak dotąd w 15 spotkaniach tylko dwa razy udało się jej triumfować. Ostatnie zwycięstwo miało miejsce na rozpoczęcie rundy rewanżowej w spotkaniu wyjazdowym z Varsovią. 21 stycznia WKPR wygrało po serii rzutów karnych (18-18, k:2-4). Kolejne pojedynki kończyły się porażkami. Nie można jednak powiedzieć, że to były łatwe potyczki dla ich rywali. Wesoła Warszawa nawet z zespołami z czołówki ligowej tabeli dzielnie walczyła, ulegając im różnicą tylko kilku bramek, jak choćby w miniony weekend SPR-owi Sośnica Gliwice. WKPR przegrał 29-32. Do przerwy jednak to gospodynie prowadziły 15-13. To pokazuje, że mimo ostatniej pozycji w Grupie B, rywal nie jest słabą drużyną i trzeba będzie na nią uważać.

Tym bardziej, że MKS ma za sobą dwie porażki z rzędu. Po świetnej serii dziewięciu zwycięstw z kolei na ligowych parkietach, przyszedł spadek dyspozycji akademiczek. Przegrane w Jarosławiu (po karnych) oraz w Nowym Sączu nie są jednak powodem, aby doszukiwać się kryzysu. Lublinianki wracają do własnej hali i z pewnością będą chciały powrócić na szlak zwycięstw. Aktualnie z dorobkiem 31 oczek są na czwartym miejscu. Do lidera z Olkusza tracą pięć punktów.

- Ostatnie porażki bolą. Myślę, że złożyło się na nie wiele przyczyn. Mam jednak nadzieję, że już wyciągnęliśmy z tych meczów odpowiednie wnioski. WKPR to ostatnia drużyna w tabeli, ale na to nie patrzymy. Każdego przeciwnika traktujemy tak samo i na pewno bardzo chcemy wygrać najbliższe spotkanie. Jesteśmy bojowo nastawione, bo chcemy udowodnić, że te ostatnie przegrane to tylko chwilowa obniżka formy. Ona kiedyś musiała przyjść. Szkoda, że właśnie teraz, ale naszym celem nadal jest wygrywanie każdego meczu do końca sezonu. Ciężko pracujemy. Pozycja lidera, którą jakiś czas temu zajmowaliśmy rozbudziła nieco apetyty, ale jeśli zakończymy ligę na podium, będziemy zadowolone - mówi bramkarka MKS AZS UMCS Lublin, Monika Nóżka.

Początek meczu z WKPR Wesoła Warszawa w sobotę (14 kwietnia) o godzinie 13:15 w hali Gobus.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas