X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Ważne spotkanie dla układu pierwszoligowej tabeli

Ważne spotkanie dla układu pierwszoligowej tabeli

MKS AZS UMCS Lublin powraca do gry przed własną publicznością. Podopieczne Izabeli Puchacz będą chciały przerwać czarną serię trzech spotkań bez zwycięstwa. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, bo do hali Globus przyjedzie wyżej notowany zespół – MMKS Jutrzenka Płock.

Akademiczki po raz ostatni cieszyły się z kompletu punktów ponad miesiąc temu. 25 lutego wygrały w derbach z AZS AWF Warszawa. Potem przyszły dwie porażki – jedna z uczennicami Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Płocka, a kolejna z obecnym wiceliderem tabeli – Koroną Handball Kielce. W poprzedniej kolejce lublinianki mierzyły się z teoretycznie najsłabszym zespołem w stawce – SPR Samborem Tczew. Drużyna prowadzona przez doświadczona Justynę Domnik znalazła sposób na urwanie akademiczkom jednego punktu.

- To był kolejny mecz, w którymi nie potrafiłyśmy wytrzymać końcówki i kolejny, w którym straciłyśmy punkty tak naprawdę na własne życzenie. Żałuję, że nie udało nam się wywieźć dwóch punktów, ale tak się stało – przyznaje trener MKS AZS UMCS Izabela Puchacz.

MMKS Jutrzenka Płock od początku sezonu otwarcie przyznawała, że mierzy w utrzymanie w I lidze. Na tym etapie można już powiedzieć, że cel ten uda im się zrealizować. Nie oznacza to jednak, że sobotnie rywalki akademiczek zadowolą się teraz byle czym. Mazowszanki długo czekają na swoje siódme zwycięstwo w I lidze w tym sezonie. W ostatnim spotkaniu zremisowały po 25 z AZS AWF Warszawa. Natomiast na początku marca sensacyjnie pokonały MTS Kwidzyn 24:21. Ten wynik pokazuje, że płocczanki przyjadą do Lublina z apetytem na zwycięstwo.

To będzie bardzo ważne spotkanie dla lubelskiego zespołu. Chodzi nie tylko o przełamanie się, ale także o pozycję w tabeli. Jutrzenka ma tylko jeden punkt więcej od lublinianek. Problemem jest jednak to, że wciąż dużo zawodniczek zmaga się z urazami i nie wiadomo, które z nich będą gotowe do gry w sobotę.

Motorem napędowym Mazowszanek jest Katarzyna Homonicka. Rozgrywająca jest jedną z czołowych snajperek ligi z 74 trafieniami na koncie. Szczypiornistka jest już w pełni sił po kontuzji, dlatego trzeba będzie na nią szczególnie uważać.

- Jest to dla nas rywal bardzo niewygodny. Grają ambitnie, dużo biegają i z meczu na mecz prezentują się całkiem dobrze. Na pewno postawią nam trudne warunki pomimo tego, że gramy u siebie. Liczę na to, że nie popełnimy takich błędów jak ostatnio, że zagramy bardziej ambitnie, mocniej i dwa punkty zostaną w Lublinie – mówi Izabela Puchacz.

Spotkanie MKS AZS UMCS Lublin konta MMKS Jutrzenka Płock rozpocznie się w sobotę o godzinie 15. Widzimy się w hali Globus!

Krzysiek Kurasiewicz

Wspierają Nas