Lublin 700 lat Lublina UMCS
Weekend na wyjeździe. Bilans zysków i strat: 3-1

Weekend na wyjeździe. Bilans zysków i strat: 3-1

O ligowe punkty na terenach swoich rywali walczyły cztery drużyny AZS UMCS Lublin (szczypiorniści, siatkarki, koszykarze i szczypiornistki). Trzy z nich wróciły do domu z kompletem oczek!

 

Pierwsze zwycięstwo w sezonie 2. Ligi Piłki Ręcznej Mężczyzn odnieśli szczypiorniści. Podopieczni trenera Jakuba Brodziaka pokonali SMS ZPRP Płock 37-35, a bohaterem spotkania został kończący w poniedziałek 16 lat Antoni Maciąg. Sobie i drużynie sprawił tym samym świetny prezent!

Początek spotkania był na styku. Jednak fragment od 8-12 minuty delikatnie wskazywał na Płock. Gospodarze zdobyli cztery bramki z rzędu i wyszli na prowadzenie 8-4. Impuls do odrabiania strat dało trafienie kołowego akademików ‒ Oskara Majewskiego (8-5). Chwilę później było już 8-7, więc wszystko zaczęło się od nowa. Na półmetku pierwszej odsłony mieliśmy remis 10-10. Na parkiecie wyróżniał się Majewski. Z czasem grę zdominowali zielono-biali. Po golu Antoniego Maciąga to oni wygrywali 14-11. Przewagę konsekwentnie utrzymywali w kolejnych minutach. Popisał swoich umiejętności dał Maciąg, który przejął funkcję lidera drużyny. Niespełna 16-letni skrzydłowy nie dawał odpocząć defensywie Płocka. Dzięki jego trzem trafieniom w odstępie minuty Lublin wygrywał 22-16. Ostatecznie na przerwę zawodnicy trenera Brodziaka schodzili prowadząc 23-17. Wynik ustalił Paweł Daniel.

Po zmianie stron tak dużo goli już nie oglądaliśmy. Straty jednak zaczęli odrabiać szczypiorniści ZPRP. Gdy w 42. minucie do siatki trafił Krzysztof Mitruczuk na tablicy wyników było już tylko 26-28. Chwilę oddech dał Majewski (26-29). Sytuacja nie była pewna, bo ciągle utrzymywał się mały dystans między zespołami. W końcowej fazie meczu znowu przypomniał o sobie Maciąg. Jego bramki jak i trafienia Kamila Puchały oraz Dmytro Dmytruka okazały się kluczowe w kontekście utrzymania prowadzenia. AZS wygrał 37-35.

 

SMS ZPRP Płock ‒ AZS UMCS Lublin 35-37 (17-23)

AZS UMCS Lublin: Franciszek Grabowski, Paweł Daniel (3), Daniel Burek (1), Grzegorz Wielgus (1), Oskar Majewski (9), Karol Kołodziejczyk, Wojciech Bochenko (1), Kamil Puchała (3),Dmytro Dmytruk (6), Antoni Maciąg (13).

 

Drugą wygraną na parkietach  2. Ligi Siatkówki odniosły zawodniczki prowadzone przez trenera Piotra Fijołka. Tym razem pokonały 3-1 Poprad Stary Sącz. Akademiczki są wiceliderem Grupy 4.

Lubliniaki udały się do Małopolski w dobrych nastrojach po świetnej inauguracji sezonu (3-0 z Krzeszowicami). Rywalki natomiast w 1. kolejce wyraźnie uległy Wiśle Kraków, nie ugrywając choćby seta. Wydawać się mogło, że to AZS jest faworytem. Spotkanie jednak było trudne. Znaczenie mogła mieć długa podróż, jaka była za zespołem trenera Fijołka. Pierwsze dwie partie zielono wygrały do 20 i 21. Choć o dominacji mówić nie można, to akademiczki były w nich wyraźnie lepsze. Gospodynie postawiły opór w trzecim secie. Ten rozstrzygnął się na przewagi. Stary Sącz zwyciężył 27-25. To zmotywowało lublinianki, które chciały wrócić do domu z kompletem oczek, a nie z jakąkolwiek ich startą, z czym wiązałaby się nawet wygrana po tie-breaku. Do tego jednak nie doszło. W czwartej odsłonie zielono-białe kontrolowały grę. Set zakończył się ich wyraźnym zwycięstwem zwycięstwem. W całym meczu triumfowały 3-1.

- Miałyśmy długą podróż, dlatego też trochę ciężej nam się grało. Jednak pewnie rozpoczęłyśmy mecz i wygrałyśmy dwa pierwsze sety. W trzecim było nieco gorzej, bo przez cały czas goniłyśmy wynik. W końcówce już nie udało nam się wygrać, ale następną partię zagrałyśmy jak należy i zakończyłyśmy to spotkanie, zabierając trzy punkty. Jak na razie prezentujemy dobrą grę i mam nadzieję, że utrzymamy ten poziom. Trudno określić dokładnie naszą przyszłą pozycję. Za nami dopiero dwa spotkania, a przed nami mecze z trudniejszymi przeciwnikami. – powiedziała zawodniczka akademiczek, Sylwia Obszyńska.

 

Poprad Stary Sącz – AZS UMCS Lublin 1-3 (20-25, 21-25, 27-25, 19-25)

AZS UMCS Lublin: Patrycja Zielińska, Julia Chadała, Natalia Gieroba, Sylwia Obszyńska, Klaudia Pawlik, Anna Targońska, Paulina Kłuś, Agnieszka Gołofit, Marta Jasińska, Zuzanna Urbańska, Natalia Czeleń, Katarzyna Bogdańska

 

Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczą koszykarze U!NB AZS UMCS Start II Lublin. W trzecim meczu 2. Ligi Koszykówki pokonali Akademię Legii Warszawa 95-67. Akademicy pewnie liderują w rozgrywkach.

Pierwsza kwarta nie była jednak pod ich dyktando. Drużyny wymieniały się prowadzeniem. W szeregach Lublina ciężar gry na siebie próbował wziąć Adam Myśliwiec. Żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć. Po trafieniu Jan Piliszczuka na 6 sekundy przed ostatnią syreną to Legia wygrywała 24-22. Wydawało się, że nic się zmieni. Ale “trójką” odpowiedział Kamil Waniewski i zrobiło się 24-25. Kolejna odsłona rozpoczęła się od popisu Kamila Obarka (24-32). Przewaga wypracowana na samym starcie utrzymała się do końca pierwszej połowy. Do przerwy AZS prowadził 44-37.

Losy spotkania przesądziła trzecia odsłona. W niej od samego początku mocno na rywali ruszyli podopieczni trenera Przemysława Łuszczewskiego. Punktowali Adam Myśliwiec, Mateusz Wiśniewski, Szymon Jaworski i Karol Wąsowicz, który szczególnie dał się pokazać. Po pięciu minutach gry przewaga lublinian urosła do 20 oczek (41-61). Delikatnie wyższa była po trzeciej kwarcie (52-74). W zasadzie spotkanie było już rozstrzygnięte. Nie pierwszy raz w tym sezonie jeszcze przed jego końcem. Ostatnia odsłona mimo to, również należała do AZS-u, który pewnie zwyciężył w Warszawie i jest liderem Grupy B.

- Wyrównany mecz w pierwszej połowie. Na początku trzeciej kwarty udało nam się uzyskać kilkupunktowe prowadzenie, które z każdą minutą było powiększane. Głównie dzięki dobrej obronie i chłodnej głowie w ataku. Ta przewaga jednak do ostatnich minut meczu nie oznaczałą już zwycięstwa, ponieważ Legia to drużyna, która dzięki swojej mocnej presji w obronie jest w stanie napędzić grę w ataku. Nam się udało zachować zimną krew do końca i pewnie wygrać. Myślę, że nasza przewaga wzięłą się z defensywy. Dzięki niej wymusiliśmy dużo strat po stronie Legii. – skomentował spotkanie rozgrywający, Szymon Jaworski.

 

Akademia Koszykówki Legii Warszawa – U!NB AZS UMCS Start II Lublin 67-95 (24-25, 13-19, 15-30, 15-21)

Bartłomiej Nycz (2), Maciej Dobrowolski, Mirosław Uniłowski (2), Adam Myśliwiec (24), Krzysztof Wąsowicz (9), Karol Obarek (19), Szymon Jaworski (11), Mateusz Wiśniewski (15), Wojciech Matysek (2), Tymoteusz Pszczoła (2), Kamil Waniewski (8).



Bez punktów kończą weekend szczypiornistki MKS AZS UMCS Lublin, które przegrały z SMS ZPRP II Płocki 30-25. Było to druga porażka, a pierwsza po regulaminowym czasie gry podopiecznych trenera Patryka Maliszewskiego w obecnym sezonie.

Wynik otworzyła zawodniczka gospodyń – Karolina Jureńczyk (1-0). Do remisu doprowadziła Agnieszka Blaszka (1-1). Pierwsze prowadzenie w spotkaniu akademiczki objęły w 11. minucie (5-6). Motorem napędowym drużyny były Katarzyna Suszek i Magdalena Markowicz. Zielono-białe przewagę jednej bramki utrzymywały niemal do samego końca pierwszej części gry. Straciły ją dopiero w 27. minucie (13-13). Ostatni akcent należał jednak do SMS-u. Gola zdobyła Kinga Lemiech i to miejscowe schodziły do szatni z przewagą psychiczną (14-13).

To je uskrzydliło, bo po powrocie odskoczyły lubliniankom na trzy trafienia (17-14). Akademiczki próbowały. Co jakiś czas niwelowały stratę do dwóch trafień (19-17, 20-18, 21-19), ale nie mogły zdobyć gola kontaktowego. Kluczowy okazał się czas okres między 51-53. minutą pojedynku. SMS trzy razy z kolei pokonał goalkeeperkę AZS-u (27-21). Takiej zaliczki Płock już nie pozwolił sobie odebrać, ostatecznie wygrywając 30-25.

 

SMS ZPRP II Płock – MKS AZS UMCS Lublin 30-25 (14-13)

MKS AZS UMCS Lublin: Monika Nóżka, Aleksandra Olek, Julia Dziuba, Anna Bańka (1), Agnieszka Blaszka (5), Agnieszka Ziętek (2), Elżbieta Żywot (1), Magdalena Markowicz (6), Gabriela Warias (1), Katarzyna Suszek (3), Gabriela Tomczyk (5), Anna Rossa, Agnieszka Mikocka (1), Edyta Byzdra (1), Diana Vlasiuk.

 

Wspierają Nas