Lublin 700 lat Lublina UMCS
Weekend na wyjeździe: wygrane akademiczek

Weekend na wyjeździe: wygrane akademiczek

Na plus można zapisać występy akademików w meczach wyjazdowych minionego weekendu. Ważne zwycięstwo odniosły koszykarki, w końcu przełamały się szczypiornistki. Jedynie piłkarze ręczni wrócili do domów na tarczy.

 

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin w Krakowie pokonała tamtejszą Wisłę 70-52. Co prawda początek spotkania był lepszy dla gospodyń, w szeregach których błyszczała Krystal Vaughn. Jednak szybko do głosu zaczęły dochodzić akademiczki z Lublina. Pierwsze prowadzenie objęły na trzy minuty przed zakończeniem pierwszej kwarty. “Trójkę” ustrzeliła Julia Adamowicz. Po niej podopieczne trenera Krzysztofa Szewczyka wygrywały 11-8. Różnicę zdołały jeszcze powiększyć, bo po dziesięciu minutach wynosiła sześć oczek (11-17). Druga kwarta była kontynuacją końcówki poprzedniej. Lublinianki coraz bardziej dominowały na parkiecie. Znać o sobie dała Ama Degbeon, która była jednym z jaśniejszych punktów drużyny. Do przerwy Pszczółki pewnie prowadziły 41-22. Po zmianie stron mecz stał się wyrównany. Więcej zaczęła punktować Alexis Peterson, która w samej trzeciej kwarcie rzuciła 13 punktów. Gra na styku premiowała Pszczółki, które konsekwentnie przybliżały się do zwycięstwa. Koniec końców wygrały 70-52. Tabela TUTAJ.

- Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. Wiedzieliśmy, że jest to dla nas ważny mecz, jeśli chcemy liczyć się po pierwszej rundzie w walce o miejsce w topowej czwórce. Wiadomo, że Wisła gra bardzo dobrze u siebie. Wygrała z Artego oraz ze Ślęzą, a więc z czołowymi zespołami w Polsce. Dlatego może nie w pełni obaw tutaj jechaliśmy, ale z respektem i szacunkiem dla przeciwnika. Wiemy, że trener Svitek wykonuje bardzo dobrą pracę. W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, zdominowaliśmy ten mecz pod względem fizyczności i było to widać. Wyraźnie wygraliśmy zbiórki i to nas cieszy. Jedyne co martwi, to druga połowa, bo drugi tydzień z rzędu mamy tak samo: do przerwy prowadzimy różnicą 20 punktów, a w drugiej połowie wychodzimy trochę rozluźnieni. ‒ mówił na pomeczowej konferencji trener Pszczółki, Krzysztof Szewczyk.

 Wisła Kraków ‒ Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin 52-70 (11-17, 11-24, 21-20, 9-9)

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin: Alexis Peterson (20), Briana Day (8), Zuzanna Sklepowicz (8), Agnieszka Szott-Hejmej (3), Julia Adamowicz (6), Anna Pawłowska, Ama Degbeon (8), Jovana Popovic (7), Giedrė Labuckienė (10), Olga Trzeciak.

 

Również zwycięsko ze swojej wyjazdowej potyczki wyszły szczypiornistki MKS AZS UMCS Lublin. W swoim ósmym już wyjazdowym spotkaniu tego sezonu, odniosły pierwszą wygraną poza Lublinem! Akademiczki pokonały w Płocku tamtejszy SMS ZPRP I Płock 30-27. Po pierwszej części meczu jednak to gospodynie prowadziły 13-12. Po zmianie stron grę kontrolowały już zawodniczki trenera Patryka Maliszewskiego, które na około kwadrans przed zakończeniem spotkania miały przewagę pięciu goli (17-22). W tym okresie spotkania wyróżniała się Gabriela Tomczyk. Wydawało się, że lublinianki spokojnie dowiozą zwycięstwo do końca. W 56. minucie płocczanki zbliży się do akademiczek na zaledwie dwie bramki (24-26). Na więcej już MKS nie pozwolił swoim rywalkom, wygrywając pierwszy wyjazdowy mecz sezonu 19/20. Tabela 1. Ligi Kobiet TUTAJ.

SMS ZPRP I Płock ‒ MKS AZS UMCS Lublin 27-30 (13-12)

MKS AZS UMCS Lublin: Aleksandra Olek (5), Julia Dziuba, Anna Bańka (3), Agnieszka Ziętek, Elżbieta Żywot, Magdalena Markowicz (4), Gabriela Warias, Katarzyna Suszek (5), Gabriela Tomczyk (5), Klaudia Kuc (4), Karolina Dąbała, Agnieszka Mikocka, Diana Vlasiuk (4).

 

Gorzej poszło piłkarzom ręcznym, którzy wyraźnie ulegli Uniwersytetowi Radomskiemu 21-34. Zawodnicy z Mazowsza kontrolowali mecz w zasadzie od samego jego początku. W 11. minucie wygrywali 5-2. Z upływem kolejnych minut przewaga rosła. Nie pomagały nawet obrony Karola Kołodziejczyka między słupkami bramki AZS-u. Lublinianie byli nieskuteczni. Radom prowadził po pierwszej części 16-9. Przerwa nie odmieniła losów pojedynku. Druga połowa to znowu dominacja gospodarzy. Co można zaliczyć na plus w szeregach zielono-białych, to dobra dyspozycja Pawła Daniela w końcówce meczu. W ostatnich jedenastu minutach rzucił sześć bramek. Ale AZS wysoko przegrał w Radomiu 21-34 i zajmuje przedostatnie miejsce w swojej grupie.

KS Uniwersytet Radom ‒ AZS UMCS Lublin 34-21 (16-9)

AZS UMCS Lublin: Dmytro Dmytruk (4), Piotr Makowski (2), Paweł Daniel (6), Jakub Karpiński, Wojciech Bochenko, Oskar Majewski, Karol Kołodziejczyk, Jakub Rycerz, Daniel Burek (2), Jacek Stachowicz (1), Mikołaj Pergoł, Kacper Borysiuk (1), Miłosz Drozd (5).


Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas