X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Weekend na wyjeździe

Weekend na wyjeździe

W tym tygodniu dwie nasze ekipy rozegrały swoje mecze ligowe na obcych parkietach. Do Kielc udali się koszykarze, a w Gliwicach walczyli futsaliści AZS UMCS Lublin. Możemy mówić o połowicznym sukcesie. Bilans to 1:1.

 

AZS UMCS Lublin pokonał na wyjeździe AZS UJK Kielce 74-80 w meczu siódmej kolejki rozgrywek 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn (Grupa B). Dla naszej ekipy było to przełamanie po dwóch z rzędu porażkach ligowych.

Podopieczni trenera Przemysława Łuszczewskiego pojechali do stolicy województwa świętokrzyskiego podrażnieni dwoma kolejnymi porażkami w rozgrywkach. Kielecki AZS UJK również uległ tydzień temu - pierwszemu Księżakowi Łowicz. W pozostałych meczach drużyna prowadzona przez Rafała Gila triumfowała.

Początek spotkania był dosyć wyrównany. Po nieco ponad trzech minutach gry na tablicy wyników było 6-9 dla lublinian. Dwa punkty zdobył kapitan zespołu, Adam Myśliwiec. Było to dla niego pierwsze trafienie tego popołudnia. Gospodarze wzięli się jednak za szybkie odrabianie strat i po chwili to oni prowadzili 13-9.  Do remisu doprowadził Mateusz Wiśniewski (13-13) na cztery minuty przed ostatnią syreną. Wydawało się, że wyrównaną grę będziemy obserwować już do końca tej kwarty. Jednak stało się inaczej. Kielczanie zdominowali ostatni fragment pierwszej odsłony i to oni schodzili na przerwę prowadząc 29-15.

Kolejne dziesięć minut to klasyczna wymiana “cios za cios”. Na trafienie jednej ekipy, odpowiadała druga. Tyle że, to bardziej opłacało się gospodarzom, którzy mieli solidną zaliczkę z wcześniejszej fazy meczu. Trzy i pół minuty przed końcem przewaga rywali nadal oscylowała wokół tej, z jaką zaczynali drugą kwartę. Ostatecznie przed przerwą prowadzili różnicą szesnastu oczek (51-35).

W drużynie lublinian konieczny był jakiś impuls. Szczególnie, w ostatnich dwóch pojedynkach ligowych słabo wypadali właśnie na początku trzeciej odsłony widowiska. Teraz nie mogli sobie na to pozwolić, mając i tak już sporą stratę.

I faktycznie - widać było, że coś się zmieniło w grze podopiecznych Łuszczewskiego. Rozpoczęli od sześciu punktów z rzędu. Rywale odpowiedzieli “dwójką”, jednak boiskowe wydarzenia zdominowali lublinianie. Po pięciu minutach trzeciej kwarty było już tylko 53-51 na korzyść gospodarzy. Chwilę później do remisu doprowadził Patryk Wydra. Po trafieniu Wiśniewskiego prowadziliśmy 56-61. Przed ostatnią częścią meczu był wynik 60-66.

Podbudowani znakomitą trzecią kwartą koszykarze z Lublina (9-31) rozpoczęli od mocnego uderzenia decydujące dziesięć minut. Za trzy punkty trafił Wiśniewski. Celnością z dystansu popisał się także Wydra i AZS UMCS Lublin wygrywał 60-72. Po następnym trafieniu rozgrywającego Wydry mieliśmy już czternaście punktów przewagi (60-72). Stopniała ona do sześciu na trzy minuty przed końcem (72-78). Przez ten czas niewiele się zmieniło i podopieczni trenera Łuszczewskiego mogli cieszyć się z pierwszego zwycięstwa po dwóch kolejnych ligowych porażkach. AZS UJK Kielce - AZS UMCS Lublin 74-80.

W następnym meczu - w sobotę (4 listopada) nasi koszykarze zmierzą się u siebie z KS Rosa-Sport Radom.

 

AZS UJK Kielce - AZS UMCS Lublin 74-80 (29-15, 22-20, 9-31, 14-14)

AZS UJK Kielce: Maciej Szewczyk (2), Mateusz Druszcz, Igor Jagiełło (3), Michał Szwedo, Jakub Lewandowski (17), Łukasz Pawlak (6), Adam Nowakowski (7), Bartosz Sprengel (14), Karol Majchrzak (11), Piotr Osiakowski (14).

AZS UMCS Lublin: Patryk Wydra (17), Szymon Strzałkowski, Bartłomiej Nycz, Adam Myśliwiec (13), Mateusz Prażmo, Jan Sobiech (11), Bartosz Muda (6), Szymon Jaworski, Mateusz Wiśniewski (17), Piotr Jagoda (16).

 

Futsaliści AZS UMCS Lublin ulegli w Gliwicach tamtejszemu GSF 4-3 w meczu siódmej kolejki rozgrywek 1. Ligi Futsalu Mężczyzn (Grupa Południowa). Mimo porażki dla zespołu należą się duże słowa pochwały, bowiem zabrakło naprawdę niewiele, aby zabrać punkty zespołowi z czołówki tabeli i to na jego terenie.

“Dziki” pojechały do Gliwic po dwóch kolejnych zwycięstwach. Jednak w spotkaniu z GSF Gliwice faworyt mógł być tylko jeden - GSF Gliwice. Zespół prowadzony przez aktualnego selekcjonera reprezentacji Polski - Błażeja Korczyńskiego z dwójką Sebastian Wiewióra-Jacek Podgórski jak na razie radzi sobie świetnie w obecnych rozgrywkach. Przed meczem z akademikami, gospodarze mieli na swoim koncie zapisane cztery zwycięstwa w pięciu dotychczasowych spotkaniach.

Od początku widowiska lublinianie byli godnym przeciwnikiem dla wyżej notowanych rywali z Gliwic. Widać było, że nasza drużyna pojechała tam, aby powalczyć o sprawienie niespodzianki. Prowadzenie gospodarzom dał Tomasz Czech (11’). Cztery minuty później do wyrównania doprowadził Grzegorz Fularski (15’). Jednak na przerwę, to gliwiczanie schodzili prowadząc 2-1 po drugim golu Czecha (17’).

Druga odsłona rozpoczęła się świetnie dla podopiecznych trenera Artura Gadzickiego. Do remisu w dwudziestej minucie spotkania doprowadził Jakub Wankiewicz, który niedawno otrzymał kolejne swoje powołanie do kadry Polski U-19. Na 2-3 strzelił Fularski (26’). W powietrzu czuć było niespodziankę. Końcówka jednak należała do bardziej doświadczonego zespołu gliwickiego. Najpierw Michał Kuźnik (35’), a potem Dominik Wilk (37’) pozwolili gospodarzom odetchnąć z ulgą i dopisać następne trzy oczka to tabeli ligowej. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4-3.

W kolejnym meczu już w najbliższą sobotę (4 listopada) “Dziki” podejmą we własnej hali Berland Komprachcice.

 

GSF Gliwice - AZS UMCS Lublin 4-3 (2-1)

GSF Gliwice: Łukasz Bogdziewicz - Michał Kuźnik (15’), Michał Rabiej, Dominik Wilk (37’), Jakub Węgiel, Tomasz.Czech (11’, 17’), Amadeusz. Pasierb, Dawid Kaczmarczyk, Patryk Bugajak

AZS UMCS Lublin: Przemysław Hajkowski, Adrian Parzyszek -  Marcin Kozieł, Mateusz Szafrański, Jakub Wankiewicz (20’), Konrad Tarkowski, Grzegorz Fularski (15’, 26’), Wojciech Wiśniewski, Michał Ostrowski, Artur Sułek.

 

Autor: K.W. 

Wspierają Nas