X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Weekend na wyjeździe

Weekend na wyjeździe

Za nami kolejny weekend na wyjeździe. W roli gości zagrały dwie drużyny KU AZS UMCS Lublin. W Nowym Sączu z ostatnią w tabeli Sandecją zmierzyły się siatkarki LUK-u, a do lidera grupy - do Tych pojechali futsaliści. Oba mecze padły łupem zespołów lubelskich!

 

W meczu dziesiątej kolejki rozgrywek 1. Ligi Futsalu Mężczyzn, podopieczni trenera Artura Gadzickiego pewnie pokonali w Tychach tamtejszy GKS 5-8! Przed spotkaniem tyszanie byli liderem rozgrywek. Dla “Dzików” to już czwarte zwycięstwo z rzędu.

Pojedynek zapowiadał się niezwykle ciekawie, bowiem GKS to ekipa, która do tego dnia przegrała tylko raz. W meczu czwartej kolejki Tychy uległy przed własną publicznością Orłowi Futsal Jelcz-Laskowice 1-2. Miało to miejsce 15 października. Lublinianie natomiast ostatnimi czasy spisują się bardzo dobrze. Po nienajlepszym początku sezonu w ich wykonaniu, osiągnęli formę, dzięki której pną się w górę tabeli.

Mecz rozpoczął się pechowo dla gospodarzy, którzy sprawili prezent AZS-owi trafiając do własnej bramki. W trzeciej minucie lublinianie prowadzili 0-1. Spotkanie było dosyć szybkie. Swoją okazję mieli gospodarze. Po uderzeniu Bartłomieja Sitko (GKS) piłka zatrzymała się na słupku bramki strzeżonej przez Adriana Parzyszka. Chwilę później goalkeeper “Dzików” dobrze interweniował po uderzeniu z wolnego gospodarzy. Blisko wyrównania w ósmej minucie był Filip Bernat (GKS), ale piłkę z linii wybił jeden z graczy akademików. Dwie minuty potem przed szansą na gola stanął Grzegorz Fularski, ale nie wykorzystał okazji na podwyższenie prowadzenia. Co nie wyszło lublinianom tym razem, udało się w czternastej minucie. Dobrze w polu karnym odnalazł się Jakub Wankiewicz i z sytuacyjnej piłki zdobył bramkę na 0-2! Tyszanie szybko odpowiedzieli, bo już w piętnastej minucie kontaktowe trafienie zaliczył Michał Słonina (1-2). Mecz rozkręcił się na dobre - zaledwie około dwadzieścia sekund po tym, bramkarza GKS-u strzałem po ziemi z lewej strony boiska pokonał Grzegorz Fularski i było 1-3. Gospodarze mogli wyrównać w końcówce pierwszej połowy, ale kapitalnie spisywał się Adrian Parzyszek, który najpierw obronił sytuację sam na sam, a potem zatrzymał dwa strzały zespołu tyskiego.

W drugą połowę z przytupem weszli podopieczni trenera Gadzickiego. Po akcji Jarosłwa Walęciuka i Jakuba Wankiewicza ten drugi umieścił piłkę w siatce GKS-u (1-4). Znowu z dobrej strony pokazał się Parzyszek, który obronił uderzenie Bartłomieja Sitko. Tychy wróciły jednak do gry - w siódmej i ósmej minucie drugiej części spotkania bramki zdobyli Kacper Dudzik(2-4) i Tomasz Bernat (3-4). “Dziki” zdołały uspokoić sytuację. Rzut karny na gola zamienił Łukasz Mietlicki i znowu goście prowadzili różnicą więcej niż jednego trafienia (2-5). W trzydziestej minucie bramkarza gospodarzy - Zbigniewa Modrzika pokonał Konrad Tarkowski po świetnej akcji indywidualnej (3-6). Na pięć minut przed końcem dla GKS-u trafił Adam Matusz (4-6). O przerwę poprosił trener Gadzicki. Po niej dwa gole zdobyły “Dziki”, wykorzystując grę bez bramkarza tyszan. Najpierw piłkę z własnej połowy do pustej bramki skierował Mateusz Szafrański (3-7), a następnie Jakub Wankiewicz po samotnym po odbiorze i samotnym rajdzie nie miał najmniejszych problemów, aby w sytuacji sam na sam z pustą bramką podwyższyć na 3-8. Na pocieszenie dla kibiców gospodarzy, ostatni akcent tego spotkania należał do ich drużyny. W samej końcówce wynik meczu na 5-8 ustalił Adam Matusz.

 

GKS Futsal Tychy - AZS UMCS Lublin 5-8 (1-3)

GKS Futsal Tychy: Modrzik (Borowski) - Bernat (28’), Słonina (15’), Sitko, Dudzik (27’) – Fabian Biernat, Filip Biernat, Krzyżowski, Paweł Pytel (3’ - sam.), Piotr Pytel, Matusz (36’, 40’), Józefowicz, Rutkowski.

AZS UMCS Lublin: Parzyszek (Furtak) - Wankiewicz (14’, 22’, 39’), Szafrański (38’), Tarkowski (30’), Walęciuk – Stelmaszuk, Wiśniewski, Boniaszczuk, Mietlicki (29’), Fularski (15’), Banachiewicz, Sułek.

 

W swoim dziesiątym meczu sezonu, LUK AZS UMCS Lublin wygrał w Nowym Sączu z ostatnią w tabeli Sandecją 0-3. Dzięki temu lublinianki awansowały na szóstą lokatę w tabeli.

Podopieczne trenera Jacka Rutkowskiego pojechały na ten mecz w dobrych nastrojach, mając w pamięci zwycięstwo z ubiegłej kolejki, gdy we własnej hali pokonały UKS Jedynkę Siewierz 3-1. Zawodniczki Sandecji gładko natomiast uległy wtedy na wyjeździe Tomasovii 3-0. Poza tym Nowy Sącz jest drużyną, która zamyka ligową stawkę, więc to LUK wydawał się być faworytem do zwycięstwa.

Pierwszy set padł łupem akademiczek, choć nie można powiedzieć, że to była łatwa partia. Lublinianki wygrały ją 22-25. Kolejna odsłona zakończyła się identycznym wynikiem i wiadome było, że co najmniej jeden punkt lublinianki już mają. Wszystko jednak wskazywało na to, że będzie ich więcej. Tak też się stało. Trzecia, jak się okazało decydująca odsłona zakończyła się wyraźną wygraną akademiczek, które zwyciężyły w niej 16-25, a w całym spotkaniu 0-3.

 

Sandecja Nowy Sącz - LUK AZS UMCS Lublin 0-3 (22-25, 22-25, 16-25)

LUK AZS UMCS Lublin: Bogusz, Obszyńska, Gieroba, Konop, Urbańska, Kłuś, Nejkauf, Wawerska, Szajowska.Krzyżak, Jarosińska, Kowalska.

 

Autor: K.W.

Wspierają Nas