Lublin 700 lat Lublina UMCS
Weekend na wyjeździe

Weekend na wyjeździe

W miniony weekend wyjazdowe spotkania rozegrały trzy ekipy KU AZS UMCS Lublin. W sobotę o punkty w Ostrołęce walczyli szczypiorniści. W niedzielę swoje mecze rozegrali futsaliści w Pyskowicach oraz Pszczółki w Gorzowie Wielkopolskim. Bilans starć to 2-1 na korzyść akademików.

 

W meczu dwunastej kolejki 2. Ligi Piłki Ręcznej Mężczyzn (Grupa 3), AZS UMCS Lublin uległ UMKS Trójce Ostrołęka 32:28. Dla podopiecznych trenera Patryka Maliszewskiego to już czwarta porażka z rzędu. Najskuteczniejszymi zawodnikami w lubelskim zespole byli Michał Dziemiach (11) oraz Michał Rogalski (6).

Zespół z Lublina z pewnością nie mógł być zadowolony z przebiegu tej części sezonu. Trzy przegrane mecze pod rząd nie napawały optymizmem. Swoją szansę można było upatrywać w tabeli rozgrywek, ponieważ przeciwnik lublinian zajmował piąte miejsce, czyli o dwa szczeble niżej niż akademicy. Każda z ekip chciała pokazać jednak swoją klasę i już od samego początku widać było skupienie. Lublinianie objęli prowadzenie 2-3, jednak nie na długo. Jak się potem okazało, było to ostatnie prowadzenie AZS-u w tym meczu. Przy stanie 6-6 miejscowa Trójka wyraźnie się wzmocniła i zaczęła regularnie trafiać. W pewnym momencie zrobiło się nawet 10-6, jednak akademicy dzielnie walczyli o odrobienie strat przed drugą połową. W 24 minucie meczu było już 10-9, jednak presję wyniku wytrzymali gospodarze i to oni na przerwę schodzili przy stanie 13-11.

Po zmianie stron przyjezdni złapali kontakt z rywalami (14-13), ale chwilę później ostrołęczanie znowu odskoczyli akademikom na 16-14. Wtedy jeden z zawodników gospodarzy otrzymał karę dwóch minut. Była to duża szansa na odrobienie strat do przeciwników, jednak to gospodarze grając w osłabieniu powiększyli swoją przewagę do stanu 21-16. Od tego momentu miejscowa Trójka nie pozwoliła akademikom zbliżyć się na mniej niż trzy gole  (25-22). Spotkanie zakończyło się wynikiem 32-28 i trzy punkty zostały w Ostrołęce.

 

UMKS Trójka Ostrołęka - AZS UMCS Lublin 32-28 (13-11)

UMKS Trójka Ostrołęka: Piotr Kozłowski, Tomasz Wiśniewski, Patryk Obidziński (2), Hubert Milewski (3), Michał Sikora, Łukasz Kosiński (4), Eryk Obidziński (2), Patryk Kośnik, Krzysztof Zieliński (1), Mateusz Świerżewski (1), Marcin Prekiel, Sławomir Dmowski (5), Rafał Niećko (6), Norbert Kolanowski, Artur Kraszewski (8), Grzegorz Gawkowski.

AZS UMCS Lublin: Kamil Pawliszyn, Mateusz Chwiejczak (2), Sebastian Nowak, Michał Rogalski (6), Michał Dziemiach (11), Jakub Brodziak (1), Karol Kołodziejczyk, Dmytro Dmytruk, Tomasz Kiełczykowski (5), Damian Włada (3), Miłosz Drozd.

 

W meczu piętnastej kolejki rozgrywek 1. Ligi Futsalu Mężczyzn (Grupa Południowa) KU AZS UMCS Lublin pewnie pokonał na wyjeździe FC Remedium Hybryd Novitech Pyskowice 1-5! Dla Dzików to drugie ligowe zwycięstwo z rzędu.

Przed spotkaniem zdecydowanym faworytem do zwycięstwa byli zawodnicy z Koziego Grodu. Mimo że start rundy rewanżowej w ich wykonaniu nie był wymarzony, to wyraźnie widać było, że drużyna z meczu na mecz spisuje się coraz lepiej. Pierwsza wygrana w zmaganiach drugiej serii gier przyszła dopiero w trzeciej kolejce dwa tygodnie temu z Futsal Team Brzeg 7-3. W międzyczasie lublinianie odnotowali porażkę z Odrą Opole (1-4) oraz wyjazdowy remis z Gwiazdą Ruda Śląska 2-2. Drużyna natomiast doskonale spisuje się w Pucharze Polski, gdzie wygrała właśnie ze swoim niedzielnym rywalem (Remedium) 3-1 oraz po dogrywce z zespołem z Ekstraklasy, MKS Solne Miasto Wieliczka 8-7. I choć Pyskowice zaczęły punktować w minionych kolejkach, to jednak Lublin był zdecydowanym kandydatem do zgarnięcia trzech oczek w starciu z ostatnią ekipą w tabeli.

KU AZS UMCS Lublin wyszedł na to spotkanie z pewnymi osłabieniami w składzie, bowiem kilku zawodników nie mogło wystąpić. Jednak od początku spotkania to akademicy przeważali na parkiecie. Prowadzenie zielono-białym dał Konrad Tarkowski (0-1). Ten sam zawodnik podwyższył na 0-2. Przed przerwą gospodarzom udało się zniwelować straty i dzięki temu było 1-2.

W tej hat-tricka skompletował Tarkowski 1-3. Czwartego gola dla Dzików zdobył Mateusz Szafrański (1-4), a wynik ustalił Łukasz Mietlicki (1-5). W końcówce Hybryd grał bez bramkarza, ale przewaga liczebna nie przyniosła efektu. Po ostatniej syrenie na tablicy wyników było 1-5.

Po tym zwycięstwie akademicy z dorobkiem 25 punktów zajmują piąte miejsce w tabeli.

- Zazwyczaj ciężko nam się gra na wyjazdach. Dodatkowo przed pojedynkiem wypadło nam ze składu kilku chłopaków. Na szczęście ze wszystkim sobie poradziliśmy i rozegraliśmy dobre zawody. Szybko prowadziliśmy 0-2. Potem zagapiliśmy się i gospodarze zdobyli kontaktowego gola. Po przerwie padły kolejne bramki dla nas. Gra wygląda całkiem dobrze. Myślę, że można być umiarkowanym optymistą przed dalszą częścią sezonu. Podchodzimy jednak do wszystkiego z chłodnymi głowami. Są zawodnicy w zespole, którym powoli zaczynają się rozgrywki na trawie w innych drużynach. Jedynie to może martwić, że mogą być bardziej zmęczeni - powiedział po meczu trener KU AZS UMCS Lublin, Artur Gadzicki.

 

FC Remedium Hybryd Novitech Pyskowice - KU AZS UMCS Lublin 1-5 (1-2)

 

W meczu osiemnastej kolejki rozgrywek Energa Basket Ligi Kobiet, Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin wygrała na wyjeździe z InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wielkopolski 66-77. To drugie zwycięstwo z rzędu akademiczek.

Wynik spotkania otworzyła rzutem za dwa punkty Dajana Butulija (0-2). Do wyrównania doprowadziła Natalie Hurst (2-2). Ta sama zawodniczka dała pierwszą tego dnia przewagę gospodyniom trafieniem “za trzy” (5-4). Po drugiej stronie boiska akcję Pszczółek skutecznie wykończyła Marta Witkowska (5-6). Kolejny fragment był lepszy dla gorzowianek, które na trzy i pół minuty przed końcem prowadziły 13-6. Straty zmniejszyła Butulija (13-12). Gorzów za sprawą Juliji Rytsikowej ponownie odskoczył do wyniku 17-12, ale znowu podopieczne trenera Wojciecha Szawarskiego zniwelowały dystans zrównując się z rywalkami (17-17). Ostatnie słowo należało jednak do AJP. Wynik pierwszej kwarty “trójką” ustaliła Paulina Misiek (20-17).

Druga odsłona zaczęła się od powiększenia przewagi gospodyń (24-17). Dla lublinianek trzy oczka zdobyła Kateryna Dorogobuzowa (24-20). Pszczółki cały czas goniły wynik. Na niecałe cztery i pół minuty przed dźwiękiem syreny kończącej akademiczki przegrywały różnicą zaledwie jednego punktu, po trafieniu z dystansu Doroty Mistygacz (29-28). Różnica oczka utrzymała się do końca kwarty i po pierwszej połowie to gorzowianki wygrywały 34-33.

W trzecią część lepiej weszły koszykarki prowadzone przez trenera Dariusza Maciejewskiego, zwiększając różnicę do czterech punktów (37-33). Lublinianki wyrównały po nieco ponad dwóch minutach gry. Na 37-37 trafiła Witkowska. Minutę po tym Pszczółki wygrywały 39-40. “Trójką” popisała się Butulija. Przewagę powiększyła Uju Ugoka (39-42), wykorzystując dwa rzuty osobiste. Chwilę później to gospodynie jednak wygrywały 43-42, a następnie 48-45. Dwa oczka dla akademiczek zdobyła Feyonda Fitzgerald (48-47), dzięki czemu ponownie było na styk. Następnie dwukrotnie skutecznością wykazała się Agata Dobrowolska (48-51). Odpowiedziała Annamaria Prezelj (50-51). Do końca gospodynie nie trafiły już ani razu. Pszczółki natomiast dzięki Butuliji zdołały odskoczyć do stanu 50-56 i z taką zaliczką przystępowały do decydującej kwarty.

Ta od samego początku była bardzo wyrównana. Drużyny prowadziły, używając siatkarskiej terminologii, wymianę punkt za punkt. Po trzech minutach gry przewaga przyjezdnych nadal wynosiła sześć oczek (54-60). Do statystyk zapisała się Ugoka, która zdobyła dwa punkty. Gospodynie nie zamierzały rezygnować. Minutę później po rzucie Swords straty zostały praktycznie zniwelowane (58-60). Odpowiedziała świetnie dysponowana tego wieczora Butulija, trafiając “za trzy” (58-63). Swoje trzy grosze w postaci “dwójki” dołożyła Fitzgerald, dzięki czemu akademiczki były w coraz bardziej komfortowej sytuacji (58-65). Na niecałe cztery minuty przed końcem Gorzów ponownie zbliżył się do AZS-u (62-65). Po raz kolejny wkroczył jednak duet Butulija-Fitzgerald, który sprawił, że lublinianki na dwie minuty przed końcem wygrywały 62-71. Tej przewagi nie dały już sobie odebrać. Wynik spotkania rzutem za dwa punkty ustaliła Butulija. Pszczółka wygrała na wyjeździe 66-77.

 

AZS AJP Gorzów Wielkopolski - Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin 66-77 (20-17, 14-16, 16-23, 16-21)

AZS AJP Gorzów Wielkopolski: Natalie Hurst (15), Julija Rytsikowa (9), Annamaria Prezelj (6), Beata Jaworska, Jagoda Szczęsna (DNP), Aleksandra Pawlak (2), Magdalena Szajtuer (2), Paulina Misiek (13), Daria Stelmach (5), Carolyn Swords (14).

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin: Uju Ugoka (11), Feyonda Fitzgerald (14), Martyna Cebulska, Aleksandra Kędzierska (DNP), Dorota Mistygacz (3), Dajana Butulija (28), Marta Witkowska (7), Agata Dobrowolska (4), Dominika Poleszak (DNP), Kateryna Dorogobuzowa (10).

 

Autorzy: Paulina Ziemiańska/Kamil Wojdat

Wspierają Nas