Lublin 700 lat Lublina UMCS
Weekend na wyjeździe

Weekend na wyjeździe

Trzy zespoły AZS UMCS Lublin walczyły w miniony weekend o ligowe punkty w roli gości. Niestety z żadnej podróży akademicy nie wrócili z tarczą.

 

W środku tygodnia w zaległym meczu pierwszej kolejki zielono biali przegrali w Łodzi z Anilaną 24-30. W weekend natomiast szczypiorniści ulegli w Zwoleniu tamtejszym Orlętom 25-36. Dla podopiecznych trenera Patryka Maliszewskiego była to trzecia porażka w tym sezonie. Jak na razie akademicy pozostają bez ligowych punktów. 

Początek spotkania należał jednak do drużyny z Lublina. Bramki Piotra Makowskiego oraz Przemysława Wisznickiego sprawiły, że zielono-biali prowadzili 3-0. Gospodarze dogonili ich w 10. minucie. Do remisu 5-5 doprowadził Patryk Kuchczyński. Ponad 200-krotny reprezentant Polski chwilę później dał swojej ekipie pierwsze tego dnia prowadzenie (6-5). Akademicy jednak nie składali broni. Wyrównana walka trwała w zasadzie do końca pierwszej odsłony. W 25. minucie na tablicy wyników widniał wynik 11-11. W ostatnim fragmencie lepiej spisywali się miejscowi, którzy schodzili na przerwę prowadząc 16-13.

Trzybramkowa różnica utrzymywała się przez niemal połowę drugiej odsłony. W tym czasie gole dla lublinian zdobywali: Bartłomiej Świąder, Przemysław Pawelczuk, Dmytro Dmytruk oraz Przemysław Wisznicki. Na kwadrans przed ostatnią syreną Zwoleń miał tylko dwa trafienia przewagi (22-20). Od tego momentu rywale zdominowali jednak przebieg boiskowych wydarzeń. Wyraźnie wygrali spotkanie różnicą jedenastu bramek. Wynik końcowy to 36-25 na korzyść Orląt.

 

UMKS Orlęta Zwoleń – AZS UMCS Lublin 36-25 (16-13)

UMKS Orlęta Zwoleń: Krzysztof Rugała, Sebastian Konewka (1), Patryk Figura (2), Patryk Kuchczyński (13), Jacek Stachowicz, Maciej Sieczkowski (3), Sebastian Płaczkowski (2), Kacper Chołuj (1), Kacper Marzęda (3), Piotr Sikora, Łukasz Popławski (3), Kacper Kustra, Hubert Szpak (3), Paweł Włodarczyk (1), Karol Sikorski (3), Piotr Samuś (1).

AZS UMCS Lublin: Maciej Skiba, Przemysław Pawelczuk (4), Piotr Makowski (1), Kacper Bugała, Tomasz Dubrowski, Jakub Karpiński (2), Karol Pałkiewicz, Jakub Brodziak (1), Karol Kołodziejczyk, Tomasz Zienkiewicz (1), Łukasz Szajewski, Przemysław Wisznicki (6), Dmytro Dmytruk (2), Bartłomiej Świąder (7), Miłosz Drozd (1).

 

Nie tak miała wyglądać inauguracja sezonu w wykonaniu koszykarzy U!NB AZS UMCS Lublin. Akademicy przegrali w stolicy z Hutnikiem 73-79.

Początek meczu tego nie zapowiadał. Wynik rzutem za trzy oczka otworzył Jan Sobiech (0-3). Akademicy szybko podwyższyli prowadzenie i wygrywali 6-0. Jako pierwszy po stronie gospodarzy na listę punktujących wpisał się Wojciech Dulnik (2-6). Podopieczni trenera Przemysława Łuszczewskiego kontrolowali spotkanie. Po “Trójce” Patryka Wydry AZS miał osiem oczek przewagi (6-14). Prawie identyczna różnica utrzymała się do końca pierwszej odsłony. Jej wynik ustalił Adam Myśliwiec. Zielono-biali po dziesięciu minutach wygrywali 22-15.

Druga kwarta była już bardziej wyrównana. Hutnik zaczął delikatnie przeważać i na jej półmetku złapał kontakt z akademikami (23-24). Lublinianie szybko się jednak otrząsnęli. Skuteczna próba z dystansu Mateusza Prażmy uspokoiła nieco sytuację (23-27). Po nim trzy punkty zapisał na swoim koncie Sobiech (23-30). Siedem oczek na plus akademicy dowieźli do końca pierwszej połowy. Po syrenie kończącej na tablicy widniał wynik 33-40. Ostatnie punkty w tej części meczu dla zielono-białych zdobył Szymon Jaworski, który popisał się akcją “2+1”.

Druga połowa należała już do gospodarzy. Hutnik głównie za sprawą Dulnika szybko zbliżył się do zespołu z Lublina (39-40). Odpowiedział kapitan, Adam Myśliwiec (39-42). Przy rzucie był faulowany. Wolnego również zamienił na punkt (39-43). Na półmetku trzeciej kwarty prowadzenie objęli warszawianie (47-46). Przewagę jednego oczka koszykarze Hutnika dowieźli do końca tej kwarty i przed ostatnią odsłoną wygrywali 60-59.

Tę od skutecznej próby rozpoczął Bartosz Muda (60-61). Z linii osobistych podwyższył Szymon Daszke (60-63). Kolejne siedem oczek z rzędu na swoim koncie zapisali jednak miejscowi (67-63). Przewagę utrzymali do końca meczu i ostatecznie to oni triumfowali 79-73.

 

MUKS Hutnik Warszawa – U!NB AZS UMCS Lublin 79-73 (15-22, 18-18, 27-19, 19-14)

MUKS Hutnik Warszawa: Grzegorz Malewski (6), Maciej Warmiak (4), Rafał Pstrokoński (DNP), Paweł Łapiński, Wojciech Jurkiewicz (DNP), Patryk Jasiński (14), Patryk Andres (6), Maciej Łapiński (DNP), Wojciech Dulnik (33), Rafał Pietrzak (4), Wojciech Rajkowski, Maciej Cukierda (12).

U!NB AZS UMCS Lublin: Patryk Wydra (16), Szymon Strzałkowski (DNP), Szymon Daszke (14), Adam Myśliwiec (13), Mateusz Prażmo (5), Jan Sobiech (13), Bartosz Muda (7), Szymon Jaworski (3), Kamil Waniewski (2), Jakub Stefaniuk.

 

Futsaliści drugi raz w tym sezonie musieli uznać wyższość rywali. Tym razem lepsi okazali się gracze z Pyskowic. Remedium wygrało u siebie 9-2.

W zespole z Lublina zabrakło w tym pojedynku kilku podstawowych zawodników. Początek spotkania mimo to nie był jednostronny. Miejscowi wyszli na prowadzenie 2-0. Ale AZS zdobył bramkę kontaktową. Było to trafienie samobójcze Remedium. Przy stanie 2-1 dla Pyskowic “Dziki” miały kilka dobrych sytuacji na doprowadzenie do remisu. Żadnej z nich lublinianie nie zamienili jednak na gola. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i tak też było tym razem. Gospodarze zdobywali kolejne bramki, przejmując zupełnie kontrolę nad meczem. Odskoczyli do wyniku 5-1. Odpowiedział Michał Ostrowski (5-2). Jednak tego dnia Dzików nie było stać na więcej. Strzelali natomiast futsaliści z Pyskowic. Spotkanie zakończyło się wynikiem 9-2. Dla zielono-białych to druga przegrana z kolei.

- Wstyd, żal i kompromitacja. Tymi trzema słowami możemy ocenić nasz dzisiejszy występ w Pyskowicach. Zabrakło nam doświadczenia, koncentracji i szczęścia, pomimo że byliśmy dobrze przygotowani do meczu i zostawiliśmy na parkiecie mnóstwo zdrowia. Oprócz bramki samobójczej gospodarzom meczu wychodziło wszystko, a w szczególności strzelanie efektownych goli, które po raz kolejny były konsekwencją naszych niewymuszonych błędów i ofensywnej gry nastawionej na odrabianie wyniku, praktycznie od początku spotkania. Nasz żal jest tym większy, że przy wyniku 1:2 nie wykorzystaliśmy kilku stuprocentowych sytuacji, które prawdopodobnie odmieniły by naszą sytuację o 180 stopni – brzmi komentarz zespołu na facebookowej stronie.

 

FC Remedium Hybryd Novitech Pyskowice – AZS UMCS Lublin 9-2 (2-1)

AZS UMCS Lublin: Marcin Bijas, Tomasz Ławicki, Michał Ostrowski, Maciej Urtnowski, Mateusz Szafrański, Konrad Tarkowski, Wojciech Wiśniewski, Piotr Waszczyński, Tomasz Godyński, Rafał Król, Paweł Furtak.

 

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas