Lublin 700 lat Lublina UMCS
Weekend na wyjeździe

Weekend na wyjeździe

To nie był udany weekend na wyjeździe. O ligowe punkty walczyły trzy zespoły AZS UMCS Lublin. Żaden z nich nie wrócił do domów z tarczą.

 

Jako pierwsi do boju ruszyli futsaliści. Dziki pojechały do Rzeszowa na mecz z Heiro. Akademicy ulegli 1-4.

Podopieczni trenera Artura Gadzickiego chcieli zrewanżować się rywalom za jesienną porażkę na własnym parkiecie 3-7. I początek piątkowego pojedynku zaczął się dla akademików z Lublina. AZS szybko wyszedł na prowadzenie po golu Marcina Ostrowskiego (0-1). W 8. minucie mieliśmy już jednak remis. Na listę strzelców wpisał się Bartłomiej Przybyło (1-1). Chwilę później Heiro już wygrywało. Tym razem bramkę zdobył Piotr Codello (2-1). Jeszcze przed przerwą zespół z Podkarpacia podwyższył na 3-1. Piłkę w siatce umieścił Karol Moszczyński. Po zmianie stron nadal lepiej poczynali sobie futsaliści Heiro. Ich przewagę udokumentował po raz kolejny Moszczyński (4-1). Takim też wynikiem zakończył się mecz.

Po trzynastu seriach gier AZS UMCS jest na szóstym miejscu w lidze.

 

Heiro Rzeszów – AZS UMCS Lublin 4-1 (3-1)

AZS UMCS Lublin: Marcin Ostrowski, Tomasz Ławicki, Łukasz Mietlicki, Maciej Urtnowski, Rafał Król, Paweł Furtak, Marcin Bijas, Marcin Kozieł, Hitcham Altit, Krystian Michalak, Przemysław Hajkowski.

 

Po zaciętym boju przegrali koszykarze. Podopieczni trenera Przemysława Łuszczewskiego musieli uznać wyższość warszawskich Dzików.

Pierwsza kwarta bardzo wyrównana zakończył się minimalną przewagą gospodarzy. Dziki minimalne zwycięstwo pierwszej odsłony zapewnili sobie na piętnaście sekund przez ostatnią syreną. Do kosza trafił K. Dębski, ustalając rezultat na 19-17. Kolejna odsłona lepiej zaczęła się dla zespołu z Lublina. Prowadzenie akademikom dał Szymon Daszke (19-20). Rywalizacją jednak toczyła się punkt za punkt. Tym razem rzutem na taśmę kwartę wygrali zielono-biali. “Trójkę” zapisał na swoim koncie Szymon Jaworski (34-36).

Po zmianie stron początkowo odskoczyli lublinianie (34-39). Na półmetku trzeciej kwarty nadali mieli delikatną zaliczkę (45-47). Końcówka zdecydowanie należała już jednak do miejscowych. Warszawa punktowała, skutecznie zatrzymując ataki przyjezdnych. Efektem tego było prowadzenie po trzech odsłonach 60-51. W ostatniej kwarcie AZS zaczął tracić dystans jeszcze bardziej (71-56). Na pogoń zabrakło czasu. U!NB przegrał w stolicy 80-87

 

Dziki Warszawa – U!NB AZS UMCS Lublin 87-80 (19-17, 15-19, 26-15, 27-29)

U!NB AZS UMCS Lublin: Bartłomiej Nycz (2), Patryk Wydra (16), Szymon Strzałkowski (DNP), Jan Sobiech (5), Bartosz Muda (8), Szymon Jaworski (19), Mateusz Wiśniewski (15), Pablo Lopez (5), Jakub Stefaniuk, Kamil Waniewski (4), Szymon Daszke (6).

 

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin uległa na wyjeździe zespołowi Wisła CanPack Kraków 60-81. Najwięcej punktów w szeregach akademiczek zdobyła Brianna Kiesel (18).

Wynik dwójką otworzyła Nikki Greene (2-0). Szybko odpowiedziała jej jednak Leonor Rodriguez (2-2). Od tego momentu można było zaobserwować małą skuteczność Pszczółek. Kolejne punkty dla akademiczek zdobyła Brianna Kiesel przy stanie 5-8. Lublinianki nie były w stanie nawet wyrównać wyniku. Dzięki punktom Magdaleny Szajtauer oraz Kateryny Rymarenko mieliśmy wynik 9-17.

Drugą kwartę lublinianki rozpoczęły od dwójek Greene oraz Dajany Butuliji (13-19). Kiedy Pszczółki dzięki punktom Julii Adamowicz miały szansę na zmniejszenie przewagi do minimum (17-21) wtedy znowu do ofensywy przeszły zawodniczki Wisły. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy spotkania piłkę w koszu umieściła Dominika Poleszak (23-30), a chwilę później Rymarenko (27-30). Krakowianki jednak nie dały za wygraną i wynik 27-36 ustaliła Mercedes Russell.

Trzecią część meczu od lay-upa rozpoczęła Araujo (27-38). Połowicznie skuteczna na linii rzutów osobistych była Greene (28-38). Przez około trzy minuty Pszczółki nie były w stanie zdobyć ani jednego punktu. Niemoc rzutową przełamała dopiero Brianna Kiesel (34-48). Amerykanka próbowała ratować wynik (40-58), jednak zespół z Krakowa był skuteczniejszy. Na tablicy wyników widniał rezultat 42-60.

Czwarta kwarta rozpoczęła się od punktów Wisły, a konkretniej Maria Conde (42-62). Po połowie mieliśmy już ponad 20 punktów różnicy na korzyść krakowianek (52-73). Mimo wielkich starań i ambicji Pszczółki uległy na wyjeździe 60-81.

 

Wisła CanPack Kraków – Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin 81-61 (19-9, 17-18, 25-15, 20-18).

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin: Brianna Kiesel (18), Martyna Cebulska (2), Dorota Mistygacz, Dajana Butulija (2), Kateryna Rymarenko (16), Julia Adamowicz (2), Magdalena Szajtauer (4) Irena Vrancic (DNP), Dominika Poleszak (5), Nikki Greene (11)

 


fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat/Paulina Ziemiańska

Wspierają Nas