Lublin 700 lat Lublina UMCS
Weekend na wyjeździe. LUK w II rundzie fazy play-off

Weekend na wyjeździe. LUK w II rundzie fazy play-off

Dwa spotkania, z których jedno zakończyło się zwycięstwem rozegrały zespoły AZS UMCS Lublin grające w roli gości. Weekend można jednak zaliczyć do udanych. Awans siatkarek do II rundy fazy play-off nieco przykrył porażkę futsalistów.

 

LUK AZS UMCS Lublin pewnie pokonał w Mysłowicach tamtejszą Silesię Volley 3-0. Wcześniej akademiczki wygrały dwa razy u siebie. Sobotni triumf smakował zatem podwójnie, bo zagwarantował drużynie z Lublina awans do następnej fazy zmagań o awans do 1. Ligi Siatkówki Kobiet. Mecz w Mysłowicach toczył się pod dyktando zielono-białych, które już w pierwszej partii pokazały swoją siłę. Zwycięstwo 25-15 było najlepszym początkiem z możliwych. Dobrze funkcjonowała zagrywka i blok. Trudno było znaleźć słabe elementy w zespole trenera Jacka Rutkowskiego. Kolejny set tak udany już nie był. Wkradło się trochę błędów własnych. Na szczęście dla akademiczek nie miały one poważnych skutków, bo lublinianki zdołały wygrać i tym razem (25-23). Trzecia odsłona był już tylko dopełnieniem formalności. Gospodynie będące pod ścianą, nie zdołały się podnieść. LUK zwyciężył 25-15, a całe spotkanie 3-0. To oznaczało awans do II rundy, w której zielono-białe zmierzą się z faworyzowaną SAN-Pajdą Jasrosław.

 

MSK Silesia Volley Mysłowice – LUK AZS UMCS Lublin 0-3 (15-25, 23-25, 15-25)

LUK AZS UMCS Lublin: Magdalena Bogusz, Natalia Gieroba, Paulina Konop, Dominika Najmrocka, Adrianna Nejkauf, Karolina Karpiuk, Paulina Kłuś, Sylwia Obszyńska, Katarzyna Bogdańska, Zuzanna Urbańska, Gabriela Krzysiak, Nikola Chruściel.

 

Futsaliści wrócili bez punktów z Polkowic, gdzie zmierzyli się z wiceliderem rozgrywek. Górnik wziął tym samym rewanż na akademikach za pierwszą część sezonu, w której to podopieczni Artura Gadzickiego byli górą. W minioną sobotę lepiej na parkiecie wypadli już zawodnicy Górnika. Zadanie mieli nieco ułatwione, bo zielono-biali udali się na ten mecz w mocno okrojonym składzie. Mimo to nie odstawali wyraźnie od rywali. Co prawda Górnik raz wypracowanego prowadzenia nie oddał już do końca, ale Dziki walczyły ambitnie z nadzieją, że uda się wywieźć z Polkowic choćby punkt. Brakowało jednak skuteczności. Był to czwarty mecz z kolei bez zwycięstwa dla ekipy z Lublina. Postawa futsalistów może jednak cieszyć. Zaangażowanie nie brakowało, gra wyglądała coraz lepiej, a to dobry znak na najbliższe spotkanie. Bramki dla Dzików zdobyli Łukasz Mietlicki i Maciej Urtnowski. Aktualnie lublinianie są na 8. miejscu Grupy Południowej. Wydaje się, że utrzymanie jest niemal pewne.

- Nasza drużyna na trudnym terenie zaprezentowała się bardzo dobrze. Długimi momentami kontrolowaliśmy przebieg spotkania i tworzyliśmy sobie sporo dogodnych sytuacji. Niestety zabrakło nam skuteczności. To głównie w tym elemencie była różnica między nami a gospodarzami. W każdym innym aspekcie gry nie odstawaliśmy od rywali. Poprzeczka została zawieszona nam bardzo wysoko. Polkowice wykorzystały w tym spotkaniu swoje doświadczenie. – brzmiał komunikat zespołu na facebookowym profilu drużyny.

 

Górnik Polkowice – AZS UMCS Lublin 5-2

AZS UMCS Lublin: Marcin Ostrowski, Tomasz Ławicki, Michał Ostrowski, Konrad Tarkowski, Łukasz Mietlicki, Paweł Furtak, Maciej Urtnowski, Rafał Król, Marcin Bijas.


Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas