Lublin 700 lat Lublina UMCS
Weekend na wyjeździe

Weekend na wyjeździe

Trzy wyjazdowe spotkania rozegrały zespoły AZS UMCS Lublin w miniony weekend. Do walki stanęli koszykarze, koszykarki oraz szczypiorniści. Niestety wszystkie drużyny musiały uznać wyższość rywali.

 

Porażkę na swoim koncie zapisały Pszczółki, które uległy Widzewowi 79-81. Więcej o tym meczu TUTAJ.

Zdecydowanie bardziej bolesna była przegrana U!NB. Podopieczni trenera Przemysława Łuszczewskiego ulegli w Łodzi tamtejszemu ŁKS-owi 73-94. Rywalizacja w I rundzie fazy play-off toczy się do dwóch wygranych. Kolejne starcie w Lublinie.

Pierwsze minuty zmagań należały do zielono-białych. “Trójki” Pablo Lopeza i Bartłomieja Nycza przyczyniły się do tego, że po około czterech minutach to akademicy prowadzili 10-6. Na tym jednak skończyło się to, co dobre dla nich w tym meczu. Sprawy w swoje ręce wzięli gospodarze. Ogromną zasługę w tym mieli Kacper Dominiak i Jacek Gwardecki. Po pierwszej kwarcie miejscowi wygrywaii 28-20. Z początku kolejnej odsłony zielono-biali próbowali gonić wynik. Złapali kontakt, gdy trzy oczka zdobył Szymon Jaworski (34-30). Końcówkę zdominowali już koszykarze z Łodzi. Ich przewaga sięgnęła trzynastu punktów (49-36). Zmniejszyć ją na kilka sekund przed ostatnią syreną zdołał Patryk Wydra (49-39).

Również on rozpoczął drugą połowę (49-42). Lublinianie próbowali dalej “trójek”, ale zawodziła skuteczności. Wykorzystali to gospodarze. Na półmetku trzeciej kwarty wygrywali aż 64-46. Po kolejnych pięciu minutach na tablicy wyników widniał rezultat 72-56. W ostatniej odsłonie zawodnicy ŁKS-u ani na chwilę nie pozwolili nabrać wiatru w żagle zielono-białym. Dalej to oni dyktowali warunki. Koniec końców ŁKS wygrał 94-73 i wykonał krok w stronę awansu do kolejnej fazy play-off.

Na pewno przegraliśmy fizycznością i nie byliśmy agresywni na tyle, na ile sobie założyliśmy. Nasza agresja miała być dużo większa, a skoncentrowaliśmy się na sędziowaniu tego meczu, a nie podjęciu walki z przeciwnikiem. Ciężkie wyzwanie przed nami, bo teraz trzeba wygrać dwa mecze, żeby awansować. Mam nadzieję, że chłopaki zostawią każdą kroplę potu czy krwi na boisku, żeby wygrać u siebie, a później przyjechać i wyrwać zwycięstwo w Łodzi. Obrona jeden na jeden zaważyła na tym, że przegraliśmy ten mecz. Mieliśmy najlepszą obronę w naszej grupie, straciliśmy najmniej punktów ze wszystkich drużyn, a dzisiaj straciliśmy 94. My nie wygrywamy meczu atakiem, tylko obroną. My nie pokazaliśmy naszej szybkości i agresji w obronie.  powiedział trener Przemysław Łuszczewski.



ŁKS AZS UŁ SG Łódź – U!NB AZS UMCS Lublin 94-73 (28-20, 21-19, 23-17, 22-17)

U!NB AZS UMCS Lublin: Bartłomiej Nycz (5), Patryk Wydra (11), Szymon Strzałkowski, Jan Sobiech (4), Bartosz Muda (2), Szymon Jaworski (10), Mateusz Wiśniewski (14), Pablo Lopez (9), Jakub Stefaniuk, Kamil Waniewski (4), Szymon Daszke (14).

 

Mniej znacząca w kontekście dalaszej części sezonu była porażka piłkarzy ręcznych z Bestiosem Białystok. Zawodnicy trenera Patryka Maliszewskiego przegrali 28-30. Nie zmienia to faktu, że akademicy po kapitalnej serii zwycięstw nadal są zdecydowanymi liderami grupy niemistrzowskiej.

Zielono-biali pojechali na Podlasie w bardzo mocno okrojonym składzie. Mimo to, spotkanie szczególnie w początkowej tego nie odzwierciedlało. Po kwadransie gry, gdy gola rzucił Miłosz Drozd, to oni wygrywali 8-7. Duża w tym zasługa Macieja Serafina, który do tego momentu pokonał bramkarza rywali aż czterokrotnie. Gospodarze przejęli inicjatywę dopiero w ostatnich pięciu minutach pierwszej połowy. Bestios zdołał odskoczyć na pięć goli i to gospodarze schodzili na przerwę prowadząc 17-12.

Po zmianie stron przewaga miejscowych utrzymywała się, ale tylko do czasu. Serię trafień zanotował Jakub Pieczykolan. To sprawiło że w 45. minucie sytuacja się odwróciła i 22-21 wygrywali szczypiorniści prowadzeni przez trenera Maliszewskiego. Końcówka była bardzo emocjonująca. O wyniku przesądziło ostatnie pięć minutach, w których lepiej zaprezentowali się gospodarze. Bestios zwyciężył 30-28.

 

Bestios Białystok – AZS UMCS Lublin 30-28 (17-12)

AZS UMCS Lublin: Paweł Wójcik, Przemysław Pawelczuk (4), Daniel Burek (5), Macie Serafin (6), Karol Pałkiewicz, Cezary Muszyński, Dmytro Dmytruk (5), Miłosz Drozd (2), Jakub Pieczykolan (6).

 

Autor: Kamil Wojdat / Paulina Ziemiańska

Wspierają Nas