Lublin 700 lat Lublina UMCS
Weekend na wyjeździe

Weekend na wyjeździe

Pięć meczów, trzy zwycięstwa. To dorobek sportowców AZS UMCS Lublin, którzy w ten weekend walczyli o ligowe punkty poza Lublinem.

 

Pszczółka Polski Cukier przegrała we Wrocławiu 78-80. Link do sprawozdania z meczu TUTAJ

Bez najmniejszych kłopotów wygrały szczypiornistki MKS AZS UMCS Lublin. W piątej kolejce 1. Ligi Piłki Ręcznej Kobiet pokonały ostatni w tabeli KS Otmęt Krapkowice 34-13.

Wynik meczu otworzyła Jagoda Lasek (0-1). Wyrównała Sabina Orlik (1-1). Po sześciu minutach było 2-2. I to ostatni moment, w którym gra była w miarę wyrównana. Potem na boisku dominowały zawodniczki trenera Patryka Maliszewskiego. Na półmetku pierwszej połowy, po golu Katarzyny Suszek, AZS wygrywał 8-3. Dodać należy, że do Krapkowic pojechało tylko dziewięć zawodniczek z Lublina. Szkoleniowiec nie mógł zatem mówić o kłopocie bogactwa na ławce rezerwowych. Jednak parkiet tego popołudnia należał do zielono-białych. Odskakiwały coraz bardziej. W 22. minucie prowadziły już 14-3. Bramkę zdobyła Lasek. Lublinianki nie spoczęły na laurach i dalej szły za ciosem. Ostatecznie na przerwę schodziły wygrywając 19-6.

Druga połowa była tylko formalnością. Z niej jednak świetnie wywiązały się szczypiornistki z Lublina, które znowu szybko narzuciły swój styl. Gdy zegar hali w Krapkowicach wskazywał 45. minutę, akademiczki miały już zwycięstwo w kieszeni. Wynik 28-9 zdawał się to przesądzać. Koniec końców AZS wygrał na wyjeździe 34-13. Było to trzecie zwycięstwo akademiczek w piątym meczu ligowym.

 

KS Otmęt Krapkowice – MKS AZS UMCS Lublin 13-34 (6-19)

MKS AZS UMCS Lublin: Anna Bańka (5), Aleksandra Madejczyk (2), Magdalena Markowicz (7), Katarzyna Gruszecka, Katarzyna Suszek (6), Patrycja Szyszkowska (3), Agata Nazar (1), Angelika Wojdyło, Karolina Dąbała (2), Jagoda Lasek (8).

 

Trzecią porażkę z rzędu zapisały na swoim koncie siatkarki. LUK AZS UMCS przegrał w Tomaszowie Mazowieckim 1-3. Kryzys trwa.

Spotkanie od początku lepiej układało się dla gospodyń. Jednak pierwszy set nie był jednostronnym widowiskiem. Tomasovia często się myliła, a to działało na korzyść LUK-u. Lublinianki nadal jednak nie są zgrane, co było widać. Inauguracyjna partia padła łupem Tomaszowianek 25-21. Kolejna odsłona toczyła się już zupełnie pod ich dyktando. Odzwierciedla to też wynik (25-15). W spotkaniu prowadziły 2-0. Moment zrywu dla akademiczek przyszedł w trzecim secie. Gospodynie jakby myślały, że mają już ten mecz w kieszeni, grubo się przeliczyły. Zielono-białe zwyciężyły z gigantyczną przewagą 25-14 i losy spotkania znowu nie były przesądzone. W następnej partii podopieczne Stanisława Kaniewskiego były wyraźnie poirytowane wysoką przegraną. Było to widać na parkiecie. Tomaszów pokazał, że na ten moment jest lepszym zespołem. Wygrał w czwartym secie 25-19, a w całym spotkaniu 3-1.

- Mecz z Tomaszowem z początku nie wyglądał najlepiej, jednak w trzecim i czwartym secie nasza gra była już lepsza. Wciąż mamy problem, żeby zgrać się na boisku. To sprawia, że mamy niezbyt dużą skuteczność w ataku. Myślę, że nie gramy jeszcze na miarę swoich możliwości. Uważam, że jeszcze potrzeba nam czasu. Myślę, że wkrótce wrócimy na właściwe tory – skomentowała mecz Sylwia Obszyńska.

Dla lublinianek to trzecia przegrana w czwartym meczu sezonu. Szansa na poprawę nastrojów na początku listopada. Do Lublina przyjedzie Marba Sędziszów Małopolski.

 

TKS Tomasovia Tomaszów Lubelski – LUK AZS UMCS Lublin 3-1 (25-21, 25-15, 14-25, 25-19)

LUK AZS UMCS Lublin: Gabriela Krzysiak, Sylwia Obszyńska, Adrianna Nejkauf, Natalia Gieroba, Paulina Konop, Karolina Karpiuk, Paulina Kłuś, Katarzyna Bogdańska, Zuzanna Urbańska, Natalia Chruściel, Patrycja Zielińska, Klaudia Pawlik, Dominika Wawerska.

 

Zwycięstwo w Tarnobrzegu odnieśli koszykarze U!NB AZS UMCS Lublin. O wyniku zadecydowała ostatnia kwarta.

Pierwsze punkty zapisali na swoim koncie gospodarze. Szybko wyszli na prowadzenie 5-0. Impuls do odrabiania strat rzutem “za trzy” dał Patryk Wydra (5-3). W zasadzie całą kwartę trwała równa walka. 30 sekund przed końcem po “trójce” Szymona Jaworskiego akademicy prowadzili 23-22. Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa i to oni wygrali kwartę 25-23.

W kolejnej części miejscowi odskoczyli do stanu 32-23.  Znowu trafił jednak Jaworski (32-26). Przewagę nadal utrzymywali zawodnicy z Tarnobrzega. Akademicy próbowali złapać kontakt przez całą kwartę. I to im się udało! Po pierwszej połowie Siarka prowadziła tylko 46-45.

Po zmianie stron obie ekipy trafiały do kosza mniej. Świetnie prezentował się Patryk Wydra, który ciągnął grę lublinian. Przed ostatnią odsłoną było 63-62 dla gospodarzy. Rozstrzygnąć miało ostatnie dziesięć minut.

W nich szybko do głosu zaczęli dochodzić lublinianie. Z każdą kolejną minutą odskakiwali swoim rywalom. Zwyciężyli w czwartej kwarcie 24-14, a w całym meczu 86-77.

 

Siarka Tarnobrzeg – U!NB AZS UMCS Lublin 77-86 (25-23, 21-22, 17-17, 14-24)

U!NB AZS UMCS Lublin: Patryk Wydra (20), Bartłomiej Nycz, Adam Myśliwiec (18), Mateusz Prażmo (3), Jan Sobiech (16), Bartosz Muda (2), Szymon Jaworski (10), Mateusz Wiśniewski (12), Kamil Waniewski (DNP), Jakub Stefaniuk, Szymon Daszke (4).

 

Po pełnym emocji spotkaniu drugie zwycięstwo w sezonie odnieśli piłkarze ręczni AZS UMCS Lublin. Gola na wagę trzech punktów w starciu z Olimpią Biała Podlaska zdobył Przemysław Pawelczuk.

Mecz od początku był bardzo wyrównany. Po pięciu minutach mieliśmy remis 3-3. Za zdobywanie goli w szeregach akademików odpowiadał Bartłomiej Świąder. Z czasem skuteczność rozłożyła się na innych graczy, ale nadal żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć. W 20. minucie pojedynku było 9-9. Za sprawą Miłosza Drozda i Przemysława Pawelczuka zielono-biali wypracowali lekką zaliczkę (9-12). Z różnicą trzech bramek w zapasie zakończyli pierwszą połowę. Podopieczni trenera Maliszewskiego schodzili na przerwę prowadząc 15-12.

Przez długi fragment drugiej odsłony lublinianie kontrolowali mecz. Po dwóch golach Drozda wygrywali 21-16. Do końca został kwadrans. Niestety powtórzyło się to, co oglądamy od początku sezonu w wykonaniu akademików. Chodzi o słabą końcówkę meczu. Gospodarze zaczęli odrabiać straty. Udało im się dopiąć celu w 58. minucie (26-26). Zapowiadał się dreszczowiec. Szczęśliwie dla AZS-u zakończył się ich zwycięstwem. Decydującą bramkę zdobył Pawelczuk. Lublin wygrał w Białej Podlaskiej 27-26.

 

UKS Olimpia Biała Podlaska – AZS UMCS Lublin 26-27 (12-15)

AZS UMCS Lublin: Przemysław Pawelczuk (2), Piotr Makowski, Jakub Karpiński, Karol Pałkiewicz, Karol Kołodziejczyk, Tomasz Zienkiewicz (4), Dmytro Dmytruk (5), Bartłomiej Świąder (6), Wiktor Jedut (3), Miłosz Drozd (7).

 

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas