Lublin 700 lat Lublina UMCS
Weekend na wyjeździe

Weekend na wyjeździe

To nie był udany weekend w wykonaniu zespołów AZS UMCS Lublin grających o ligowe punkty poza Lublinem. Wszystkie wyjazdowe potyczki zakończyły się ich porażkami.

 

W meczu dziewiątej kolejki rozgrywek 2. Ligi Piłki Ręcznej Mężczyzn, szczypiorniści ulegli w Puławach drugiemu zespołowi Azotów 31-33. O porażce przesądziłą końcówka.

Pierwsze dziesięć minut lepiej rozegrali gospodarze. Po bramce Kacpra Baranowskiego było 7-4 dla miejscowych. Jednak z czasem inicjatywę zaczęli przejmować podopieczni trenera Patryka Maliszewskiego. Do wyrównania w 16. minucie pojedynku doprowadził Miłosz Drozd (8-8). Niedługo po tym pierwsze tego dnia prowadzenie dał im Daniel Burek (9-10). Gra toczyła się gol za gol do stanu 13-13. Do końca połowy zostało niecałe pięć minut. W nich zdecydowanie lepiej wypadli zielono-biali. Rzucili pięć bramek, nie tracąc przy tym ani jednej. Wynik przed przerwą ustalił Przemysław Pawelczuk. AZS wygrywał w Puławach 18-13.

Początek drugiej odsłony był obiecujący. Akademicy szli jak po swoje. W 37. minucie spotkania prowadzili już 22-15. Od tego momentu Azoty powoli zaczęły gonić wynik. Na kwadrans przed końcem nadal to AZS miał kilka goli zapasu. Zielono-biali wygrywali 24-19. Wróciła zmora z początku sezonu, a mianowicie słaby ostatni fragment meczu. Gra Lublina się posypała. Gospodarze wyrównali na osiem minut przed końcem (28-28). Uskrzydleni lepiej wytrzymali końcówkę i to oni wygrali 33-31.

 

Azoty-Puławy II – AZS UMCS Lublin 33-31 (13-18)

AZS UMCS Lublin: Przemysław Pawelczuk (4), Daniel Burek (4), Piotr Makowski, Jakub Karpiński, Karol Pałkiewicz, Karol Kołodziejczyk, Karol Rogala, Tomasz Zienkiewicz, Przemysław Wisznicki, Dmytro Dmytruk (5), Bartłomiej Świąder (2), Wiktor Jedut (7), Miłosz Drozd (5).

 

Koszykarze U!NB przegrali po raz czwarty w tym sezonie. Tym razem nie sprostali liderowi tabeli, Żubrom Białystok. Akademicy ulegli w stolicy Podlasie 78-85.

Pierwsze punkty w meczu zdobył Mateusz Wiśniewski. Po nim “za trzy” trafił Jaworski i Lublin wygrywał 5-0. Żubry odrobił straty po trzech minutach. Do wyrównania doprowadził Arkadiusz Zabielski. Chwilę później prowadzenie dał im Kamil Czosnkowski (12-9).  Gospodarze wygrywali już 24-15. Akademicy zmniejszyli jednak straty przed końcową syrena (24-20). W drugiej odsłonie po początkowym lepszym fragmencie Żubrów, do roboty zabrali się zielono-biali. Po pięciu minutach na tablicy wyników było 32-30. Na przerwę rywalę schodzili na prowadzeniu 44-39.

Po powrocie na parkiet lublinianie zerwali się do ataku. Po trafieniu Patryka Wydry mieli zaledwie jedno mniej niż przeciwnicy (46-45). Był to jednak ostatni wyrównany fragment w tej kwarcie. Resztę jej trwania zdominowali zawodnicy z Białegostoku. Po trzech odsłonach Żubry wygrywały 69-56. Akademicy jednak się nie złamali. W ostatniej odsłonie trwałą jednak równa walka, a to do zwycięstwa przybliżało Żubry. Po pięciu minutach było 76-68. Trafienia Adama Myśliwca i Patryka Wydry sprawiły, że zrobiło się 76-74. Wynik stał się sprawą otwartą. Do końca zostało trzy i pół minuty. Te lepiej wykorzystali miejscowi, którzy wygrali spotkanie 85-78. Żubry są niepokonane w lidze. AZS z bilansem 4-4 zajmuje piąte miejsce.

 

Żubry Leo-Sped Białystok – U!NB AZS UMCS Lublin 85-78 (24-20, 20-19, 25-17, 16-22)

U!NB AZS UMCS Lublin: Bartłomiej Nycz (DNP), Patryk Wydra (13), Adam Myśliwiec (7), Mateusz Prażmo, Jan Sobiech (7), Bartosz Muda (6), Szymon Jaworski (13), Mateusz Wiśniewski (19), Kamil Waniewski (DNP), Jakub Stefaniuk (2), Szymon Daszke (5).

 

Dwa mecze i dwie porażki w stosunku 1-3 zapisały na swoim koncie siatkarki LUK-u. W sobotę lepsze od nich były zawodniczki Mysłowic, a w niedzielę Halemby.

Siatkarki z Lublina pojechały na dwa mecze wyjazdowe w dobrych nastrojach. W poprzedniej kolejce wygrały 3-0 z Marbą Sędziszów Małopolski i opuściły ostatnie miejsce w tabeli. Mecz z MKS-em w Mysłowicach lepiej zaczął się dla gospodyń, które wygrały pierwszego seta 25-20. W kolejnej partii to akademiczki prowadziły grę. Lublin wygrał 25-19. W meczu było 1-1. Wydawało się, że mecz jest do wygrania. Następne dwa sety były zdecydowanie lepsze w wykonaniu Mysłowic. Dwukrotne zwycięstwa do 25-17 sprawiły, że MKS wygrał mecz 3-1.

Niedzielny pojedynek z Halembą rozpoczął do zwycięstwa w pierwszym secie podopiecznych trenera Jacka Rutkowskiego w stosunku 25-21. Kolejne dwie odsłony były jednak jednostronnie rozstrzygnięte na korzyść KPKS-u. Najbardziej wyrównana była czwarta, jak się okazało, ostatnia partia. Halemba wygrała na przewagi 27-25, a cały mecz 3-1.

 

MKS Mysłowice – LUK AZS UMCS Lublin 3-1 (25-20, 19-25, 25-17, 25-17)

KPKS Halemba – LUK AZS UMCS Lublin 3-1 (21-25, 25-16, 25-17, 27-25)

 

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas