X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Powalczą w Krakowie

Powalczą w Krakowie

W meczu ósmej kolejki rozgrywek Basket Ligi Kobiet, Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin pojedzie pod Wawel, gdzie zmierzy się z drużyną swojego byłego trenera (Krzysztofa Szewczyka) - Wisłą Can-Pack Kraków. Początek spotkania w sobotę (4 listopada) o godzinie 15:30.

 

Pszczółki po dwóch porażkach z rzędu we własnej hali, będą chciały pokazać się z jak najlepszej strony. Zadanie jednak łatwe nie będzie, bo krakowianki w obecnych rozgrywkach można powiedzieć “idą jak burza”. W siedmiu rozegranych do tej pory meczach uległy tylko raz - w pierwszej kolejce zaliczyły falstart w Siedlcach, gdzie przegrały z PGE MKK Siedlce 62-58. Kolejne potyczki w ich wykonaniu nie były już takie niespodziewane. “Biała Gwiazda”, która w zeszłym sezonie zdobyła srebrne medale grała tak, jak na wicemistrza przystało. Sześć zwycięstw z rzędu i drugie miejsce w tabeli przed meczem z lubliniankami świadczą, że o przełamanie w sobotnim starciu podopiecznych Wojciecha Szawarskiego może nie być łatwo.

- Mamy teraz trudny kalendarz. Ostatnio mecz z Artego, teraz Wisła, potem Ślęza Wrocław, MKK Siedlce. Na pewno nie rozpamiętujemy tych dwóch ostatnich porażek. Przeanalizowaliśmy naszą grę, wyciągnęliśmy wnioski i wiemy nad czym musimy jeszcze pracować. Jedziemy do Krakowa, żeby powalczyć i pokazać się z jak najlepszej strony - mówi trener Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin, Wojciech Szawarski.

Wisła Can-Pack Kraków oprócz Basket Ligi Kobiet występuje w rozgrywkach Euroligi, co jest pewnego rodzaju dodatkowym obciążeniem dla drużyny.

- Myślę, że na tym etapie sezonu nie ma to jeszcze aż takiego wpływu na drużynę, żebyśmy mieli w tym kontekście jakąś przewagę - dodaje trener Szawarski.

Potwierdzeniem tych słów może być fakt, że już dwa dni po wyjazdowej porażce z hiszpańską CB Avenidą Salamanca 62-57, wiślaczki rozgromiły w Poznanie zespół Enea AZS 45-90.

 

fot: Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas