Lublin 700 lat Lublina UMCS
Wygrać i awansować dalej!

Wygrać i awansować dalej!

Dla siatkarek LUK AZS UMCS Lublin sobotnie spotkanie z KS Marbą Sędziszów Małopolski będzie drugim w rywalizacji play–off. Na wyjeździe akademiczki wygrały 1-3. Jeśli zwyciężą i teraz, zapewnią sobie awans do kolejnej fazy.

 

W sezonie 2017/2018 obie drużyny stoczyły ze sobą już trzy batalie. Dwie w rundzie zasadniczej oraz jedną wyżej wspomnianą w play–offach. Co ciekawe za każdym razem mecz kończył się zwycięstwem przyjezdnych. Jesienią w Lublinie to Marba wygrała 2-3. W rundzie rewanżowej górą były podopieczne trenera Jacka Rutkowskiego, wygrywając 0-3. W pierwszym play–offie ponownie wygrały lublinianki, ponownie w Sędziszowie Małopolskim (1-3).

Marba zakończyła sezon na piątym miejscu w ligowej tabeli. Do czwartych zawodniczek z Koziego Grodu straciła tylko dwa oczka. Bilans meczów miała taki sam jak będące na czwartym miejscu akademiczki oraz szóste siatkarki z Proszowic, czyli 11-9. Sędziszów z pewnością jest niewygodnym rywalem, co pokazał już niejednokrotnie. Tydzień przed pierwszym meczem fazy play–off siatkarki Marby wygrały w Tomaszowie Lubelskim z Tomasovią 2-3. Następnie uległy LUK-owi AZS UMCS Lublin 1-3, ale to nie był wcale łatwy mecz akademiczek. Poszczególne sety kończyły się wynikami: 23-25, 22-25, 29-27, 20-25.

Lublinianki w ostatnim czasie spisują się bardzo dobrze. Wydaje się, że optymalna dyspozycja przyszła w kluczowym momencie sezonu. Pojedynek w Sędziszowie Małopolskim był piątym z rzędu zwycięstwem dla zespołu trenera Rutkowskiego. Na rozkładzie pokonanych w tym czasie oprócz najbliższych rywalek znalazły się: Sandecja Nowy Sącz (3-1), Jedynka Siewierz (2-3), TKS Tomasovia (3-0) oraz Pogoń Proszowice (2-3).

- Za nami chwila przerwy. Miałyśmy teraz mniej treningów, ale od wtorku już pracujemy na pełnych obrotach. Myślę, że odpoczynek był nam potrzebny przed sobotnim meczem. Spodziewamy się wyrównanego spotkania, bo poziom obu ekip jest zbliżony. Jednak to Marbą będzie pod większą presją. Na pewno rywalki będą chciały zagrać jak najlepiej, żeby grać dalej. My wystąpimy przed własnymi kibicami, a zazwyczaj u siebie idzie nam lepiej - mówi zawodniczka LUK AZS UMCS Lublin, Sylwia Obszyńska.

Czy kroczące od zwycięstwa do zwycięstwa akademiczki już w sobotę zapewnią sobie awans do kolejnej fazy? Początek meczu o godzinie 18:00 w hali CKF przy ulicy Mariana Langiewicza 22

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas