Lublin 700 lat Lublina UMCS
Wygrana i miejsce na podium!

Wygrana i miejsce na podium!

W spotkaniu jedenastej kolejki rozgrywek 1. Ligi Piłki Ręcznej Kobiet, MKS AZS UMCS Lublin pokonał we własnej hali SPR Olkusz 34-26. Najwięcej bramek w spotkaniu zapisała na swoim koncie Jagoda Lasek (10). Dla MKS-u było to siódme ligowe zwycięstwo z rzędu. Dzięki zwycięstwu akademiczki wskoczyły na trzecie miejsce Grupy B.

 

Początek meczu był dosyć ospały w wykonaniu obu ekip. W pierwszych dwóch minutach żadna z drużyn nie zdołała przeprowadzić skutecznej akcji bramkowej. Wynik pojedynku otworzyła zawodniczka gości Natalia Kolonko, dając olkuszankom pierwsze tego dnia prowadzenie (0-1). Błyskawicznie odpowiedziała Magdalena Markiewicz i było 1-1. W kolejnej minucie skuteczną interwencją popisała się goalkeeperka MKS-u, Katarzyna Gruszecka, chroniąc drużynę przed utratą bramki. Chwilę później jednak ponownie na jednobramkową przewagę wyszły przyjezdne. Gola dla SPR-u rzuciła Laura Nawara (1-2). Podopieczne trenera Marcina Księżyka mogły odskoczyć jeszcze bardziej, ale nie wykorzystały rzutu karnego. Po drugiej stronie boiska do wyrównania doprowadziła Jagoda Lasek (2-2). W dziewiątej minucie pojedynku szczypiornistki prowadzone przez trenera Patryka Maliszewskiego po golach Doroty Pękalskiej i Katarzyny Suszek wygrywały już 4-2. W kolejnych minutach gospodynie cały czas utrzymywały delikatną przewagę, a z upływem czasu zaczęły ją powiększać. Na niecałe dziesięć minut przed końcem pierwszej odsłony MKS prowadził 10-7. Bramkarkę rywali pokonała Jagoda Lasek. Rezultat z karnego podwyższyła Patrycja Szyszkowska (11-7), dzięki czemu lublinianki mogły grać coraz spokojniej. Ostatecznie przed zmianą stron gospodynie wygrywały 16-11. Trzy kolejne trafienia dołożyła Lasek, a po jednym razie piłkę w siatce zespołu gości umieściły Angelika Wojdyło i Dorota Pękalska. Ogromny wkład w wypracowanie zaliczki przed drugą odsłoną meczu miała stojąca między słupkami akademiczek Katarzyna Gruszecka, która aż dwunastokrotnie popisywała się skutecznymi interwencjami.

Po przerwie podobnie jak na początku meczu jako pierwsze gola zdobyły rywalki. Na listę strzelczyń wpisała się Klaudia Zub (16-12). Odpowiedziała świetnie dysponowana w tym meczu Lasek (17-12). Po nieco ponad pięciu minutach drugiej części widowiska na tablicy wyników widniał rezultat 20-14, a trzy minuty potem było 22-15. Była to jak na razie największa różnica bramkowa między dwoma ekipami. Ponownie skutecznością wykazała się Lasek. W kolejnych minutach rywalkom udało się zniwelować przewagę do czterech goli. Na osiemnaście minut przed zakończeniem MKS wygrywał 24-20. Gospodynie w porę jednak zareagowały, nie pozwalając przyjezdnym poczuć swojej szansy. Bramki Magdaleny Markowicz, Patrycji Szyszkowskiej, Katarzyny Suszek oraz Jagody Lasek sprawiły, że różnica znowu znacznie wzrosła. W pięćdziesiątej minucie spotkania miejscowe miały osiem goli zapasu (28-20). Końcowy fragment nie przyniósł wielkich zmian. Przewaga wypracowana na przekroju całego meczu utrzymała się do ostatniej syreny, dzięki czemu lublinianki triumfowały 34-26.

- Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo nieskuteczna. Nie wykorzystaliśmy trochę stuprocentowych sytuacji. Gdyby padły z nich bramki, wynik by nam się wyklarował już przed przerwą. W drugiej połowie poprawiliśmy te mankamenty. Zagraliśmy mądrzej, ale oczywiście zdarzały się też błędy. Chciałbym wyróżnić cały zespół, bo dziewczyny walczyły jak lwice, zostawiły serce na parkiecie. Świetnie zagrała Jagoda Lasek. Była bardzo skuteczna i to nas cieszy. To był też kolejny dobry mecz Katarzyny Gruszeckiej, która cały czas utrzymuje swoją dobrą dyspozycję i bardzo się z tego cieszymy. Szczególnie w sytuacji, kiedy lekki uraz wyeliminował z gry Monikę Nóżkę. Dobrze, że Kasia ma tak dobrą formę i oby utrzymywała ją jak najdłużej, bo wiadomo, że bramkarka to 50% zespołu. Przed tym spotkaniem mieliśmy w głowach ten mecz z pierwszej rundy. Wtedy z Olkusza wróciliśmy z lekkim niesmakiem. Szkoda, że nie padł wtedy remis. Dzisiaj odrobiliśmy tą jedną bramkę z Olkusza z nawiązką i wskakujemy na trzecie miejsce w tabeli - powiedział po spotkaniu trener akademiczek, Patryk Maliszewski

 

MKS AZS UMCS Lublin - SPR Olkusz 34-26 (16-11)

MKS AZS UMCS Lublin: Weronika Zarzycka, Agnieszka Blaszka (1), Aleksandra Prażmo, Aleksandra Madejczyk, Dorota Pękalska (4), Magdalena Markowicz (3), Katarzyna Gruszecka, Agnieszka Ziętek (1), Katarzyna Suszek (6), Patrycja Szyszkowska (7), Agata Nazar (1), Angelika Wojdyło (1), Jagoda Lasek (10), Paulina Mańko.

SPR Olkusz: Aleksandra Petlic, Magdalena Barczyk, Wiktoria Sioła, Julia Mrozowska (3), Laura Nawara (3), Sandra Bocheńska (4), Natalia Kolonko (9), Klaudia Zub (7), Magdalena Sroka.

 

fot. Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas