Lublin 700 lat Lublina UMCS
Wygrana na koniec sezonu zasadniczego

Wygrana na koniec sezonu zasadniczego

W ostatnim meczu sezonu zasadniczego LUK AZS UMCS Lublin pokonał u siebie Pogoń Proszowice 3-0. Dla zespołu z Lublina była to trzecia wygrana z rzędu. Szansę na grę w tym spotkaniu dostały nominalne zmienniczki w zespole z Lublina.

 

Spotkanie skutecznym blokiem rozpoczęły akademiczki. Dobrze na siatce zagrały Klaudia Pawlik i Gabriela Krzysiak. Chwilę później było już 2-0. Pierwszy punkt zespół z Proszowic zdobył po błędzie serwisowym gospodyń (2-1). Mecz był wyrównany. Na półmetku seta mieliśmy remis 13-13. Prowadzenie Pogoni dała Weronika Wojdyła, ale odpowiedziała Klaudia Pawlik (14-14). Delikatną inicjatywę zaczęły przejmować jednak przyjezdne. Trener Jacek Rutkowski zaczął wprowadzać na parkiet zawodniczki z pierwszego składu. Pogoń wygrywała 21-19 po ładnym ataku Weroniki Krzysztofiak. W kolejnej akcji błąd odbicia popełniły siatkarki LUK-u. Szkoleniowiec Lublina wziął czas. Atak skończyła Natalia Gieroba. Kolejne cztery akcje padły łupem Proszowic, które wygrywały już 24-20. Wydawało się, że koniec seta jest blisko. Akademiczek jednak to nie złamało. Zielono-białe doprowadziły do remisu 24-24. Następnie wyszły na prowadzenie 25-24. Pierwszą piłkę setową wykorzystała Gieroba. LUK zwyciężył 26-24.

Następna partia również od początku była bardzo zacięta. Proszowice wygrywały 6-5 po ataku Krzysztofiak. Przyjezdne jednak trzy razy z kolei się pomyliły i prowadzenie przeszło w ręce miejscowych (8-6). LUK niedługo się jednak cieszył. Chwilę później to Pogoń mała dwupunktową zaliczkę (9-11). Drużyny punktowały seriami. Tym razem taka przytrafiła się gospodyniom, które odrobiły straty z nawiązką (12-11). Od tego momentu trwała walka punkt za punkt. Dobrze w szeregach miejscowych na lewym skrzydle prezentowała się Sylwia Obszyńska. Po jej ataku było 18-16. Ostatni fragment seta kontrolowały siatkarki LUK-u. Tę partię zakończyła Obszyńska. Lublin wygrał 25-21, a w całym meczu prowadził 2-0.

Trzeci set zdecydowanie lepiej zaczął się dla akademiczek. Dobra gra w bloku skutkowała prowadzeniem 5-2. Przewaga z biegiem czasu stawała się coraz większa (9-4). Po ataku Obszyńskiej było już 11-6. Kolejną akcję skutecznie wykończyła Najmrocka (12-6). Mecz nieuchronnie zmierzał ku końcowi. Proszowice nie zdołały się podnieść. LUK wygrał trzecią partię 25-19. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3-0.

Lublinianki przystąpią do play-offów z czwartego miejsca.

- Ostatnio mocno pracujemy nad motoryką. W tym meczu nie wynik był najważniejszy. Miały zagrać wszystkie dziewczyny, które były w czternastce na to spotkanie. Sprawdziliśmy różne ustawienia drużyny. Zadebiutowała Klaudia Pawlik, która zrobiła niesamowity proges. Może pomóc nam w walce o pierwszą ligę. Teraz czekają nas play-offy. Mam nadzieję, że tę pierwszą rundę z Mysłowicami przejdziemy. Później zaczną się schody, ale nie ukrywam, że chcemy powalczyć z SAN-Pajdą Jarosław powiedział po meczu trener Jacek Rutkowski.

 

LUK AZS UMCS Lublin – Pogoń Proszowice 3-0 (26-24, 25-21, 25-19)

LUK AZS UMCS Lublin: N. Chruściel, G. Krzysiak, P. Kępka, D. Wawerska, N. Gieroba, S. Obszyńska, M. Bogusz, K. Pawlik, A. Nejkauf, K. Karpiuk, Z. Urbańska, D. Najmrocka, K. Bogdańska, P. Kłuś.

Pogoń Proszowice: K. Czekaj, M. Banaś, D. Pasterak, W. Krzysztofiak, P, Nowacka, W. Wojdyła, K. Boroń, K. Noga, M. Jesionek, A. Kawalec, K. Wojta.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas