X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Wygrana na koniec

Wygrana na koniec

Zwycięstwem zakończyły sezon 2017/2018 szczypiornistki MKS AZS UMCS Lublin. Podopieczne trenera Patryka Maliszewskiego pokonały w hali Globus MTS Żory 29-19. Najwięcej bramek na parkiecie zdobyła Jagoda Lasek (8). Rozgrywki 1. Ligi Piłki Ręcznej Kobiet (Grupa B) 2017/2018 zawodniczki z Lublina zakończyły na czwartym miejscu.

 

Na gole musieliśmy czekać do 3 minuty spotkania. Jako pierwsza do siatki trafiła zawodniczka przyjezdnych Zuzanna Mikosz (0-1). W szeregach akademiczek bramkę zdobyła Magdalena Markowicz (1-1). Przy wyniku remisowym dobrą interwencją popisała się goalkeeperka miejscowych, Monika Nóżka. Chwilę później jednak znowu prowadziły Żory po trafieniu Nicoli Romanowskiej (1-2). Kolejny raz odpowiedziały zielono-białe. Gola zdobyła Katarzyna Suszek (2-2). Obie drużyny miały wyraźny problem ze skutecznością. Kolejny fragment był lepszy w wykonaniu przyjezdnych, które odskoczyły lubliniankom (2-5). W 13 minucie straty zmniejszyła nieco Markowicz (3-5). MTS utrzymywał minimalną przewagę po swojej stronie. Przy stanie 5-7 w 20 minucie, trener MTS-u Bartłomiej Duda poprosił o czas dla swojej drużyny. Po nim gola kontaktowego rzuciła Markowicz (6-7). Do remisu doprowadziła w 24 minucie Jagoda Lasek (8-8). Na parkiecie widać było jednak dużo niedokładności. Akademiczki dwukrotnie mogły objąć pierwsze tego popołudnia prowadzenie, ale dopiero za trzecim razem im się to udało. Na nieco ponad dwie minuty przed ostatnią syreną trafiła Lasek (9-8). Chwilę później ta sama zawodniczka powiększyła przewagę (10-8). Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 11-9. Rezultat ustaliła Weronika Zarzycka.

Druga odsłona zaczęła się od zwiększenia różnicy przez miejscowe, które wykorzystały grę w podwójnej przewadze. Dzięki golom Suszek i Lasek było 13-9. Na 14-9 trafiła Dorota Pękalska. Akademiczki z czasem konsekwentnie odjeżdżały rywalkom. W 40 minucie po bramce Zarzyckiej wygrywały 17-11. Na kwadrans przed końcem różnica wynosiła już osiem bramek (20-12). Na listę strzelczyń wpisała się Patrycja Szyszkowska. Gdy na 21-12 rzuciła lasek szkoleniowiec przyjezdnych poprosił o przerwę. Po niej jednak obraz gry nie uległ znacznej zmianie. MKS AZS UMCS spokojnie dowiózł wypracowaną zaliczkę i wygrał 29-19. W końcówce swoją szansę dostała młoda bramkarka akademiczek, Paulina Mańko. W tym czasie zdążyła pokazać się z dobrej strony.

- Ostatnie dwa czy trzy tygodnie pracowaliśmy nad skutecznością. Ona zawiodła nas tydzień temu. Wtedy pod tym względem to był najgorszy mecz w sezonie. Teraz sytuacja powtórzyła się w pierwszej połowie. Jednak kiedy trochę się uspokoiliśmy, porozmawialiśmy w szatni o rzutach, to się poprawiło. Potrafimy zdobywać gole, tylko czasem głowa nie pracuje tak jak powinna. Mimo że to był ostatni mecz w sezonie, który nie mógł wpłynąć na nasze miejsce, dziewczyny podeszły do niego zmotywowane. W każdym spotkaniu gramy o zwycięstwo i dzisiaj postawiliśmy sobie właśnie taki cel, aby przypieczętować czwarte miejsce. Przed rozgrywkami nie zakładaliśmy, że zakończymy je na tak wysokim miejscu. Dodatkowo w wielu pojedynkach graliśmy osłabieni, a mimo to zawodniczki potrafiły zwyciężać. Dziewczyny podchodziły do każdego starcia z sercem i pełnym zaangażowaniem. Ukłony w ich stronę - komentuje trener AZS UMCS Lublin, Patryk Maliszewski.

 

MKS AZS UMCS Lublin - MTS Żory 29-19 (11-9)

MKS AZS UMCS Lublin: Monika Nóżka, Weronika Zarzycka (2), Agnieszka Blaszka, Dorota Pękalska (1), Magdalena Markowicz (5), Magdalena Kosiorek (1), Agnieszka Ziętek, Katarzyna Suszek (5), Patrycja Szyszkowska (5), Agata Nazar, Angelika Wojdyło (1), Jagoda Lasek (8), Paulina Mańko.

MTS Żory: Marta Redlecka, Nicole Chrobok (2), Nicola Romanowska (3), Natalia Postupalska, Daria Jastka, Zuzanna Mikosz (5), Ewelina Wojciechowska, Sandra Matusik (4), Patrycja Jakóbczyk, Marta Wołczyk. Justyna Weselak (2), Patrycja Kowal (3).

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas