Lublin 700 lat Lublina UMCS
Wygrana na wagę złota! Koszykarze przedłużyli szanse na awans

Wygrana na wagę złota! Koszykarze przedłużyli szanse na awans

U!NB AZS UMCS Lublin pokonał u siebie ŁKS AZS UŁ SG Łódź 83-65 w drugim spotkaniu I rundy play-off. Dzięki temu lublinianie wyrównali stan rywalizacji. Decydujące o awansie do kolejnej fazy starcie odbędzie się w środę w Łodzi.

 

Od początku spotkania w szeregach obu zespołów czuć było duże rozemocjonowanie. Wynik meczu po ładnym wejściu pod kosz otworzył Jan Sobiech. Goście odpowiedzieli jednak “trójką” Kacpra Dominiaka (2-3). Łodzianie prowadzili w tej kwarcie jeszcze tylko raz. Gdy do kosza “za trzy” trafił Jacek Gwardecki wygrywali 6-5 dla nich. Jednak od tego momentu zdecydowanie lepiej radzili sobie podopieczni trenera Przemysława Łuszczewskiego. Na około trzy minuty przed ostatnią syreną skutecznością z dystansu popisał się Patryk Wydra. Gospodarze mieli już solidną dziesięciopunktową zaliczkę (16-10). Szkoleniowiec ŁKS-u – Piotr Zych poprosił o czas dla swojej ekipy. Po nim goście zmniejszyli nieco straty dzięki celnym próbom “za trzy”. Ale po pierwszej kwarcie to lublinianie prowadzili 21-15. Wynik “trójką” ustalił Pablo Lopez.

Druga odsłona lepiej zaczęła się dla Szkoły Gortata. Gospodarze wyraźnie mieli kłopot ze skutecznością. Skutek był taki, że po trzech minutach gry przyjezdni zbliżyli się do nich na dwa oczka (23-21). Niemoc akademików przełamał akcją “2+1” Wydra (26-21). Zielono-biali postawili twardszą obronę. Łodzianie jednak i z tym sobie poradzili. Przy stanie 26-26 trener Łuszczewski był zmuszony poprosić o czas. Ten wyraźnie pomógł lublinianom. Ponownie odskoczyli na kilka punktów. Kluczowe role odegrali w tym Szymon Daszke i Pablo Lopez. Na przerwę miejscowi schodzili prowadząc 40-33.

Druga połowa zaczęła się wyśmienicie dla zielono-białych. Trafienia Kamila Waniewskiego i Jana Sobiecha sprawiły, że przewaga stała się już dosyć wyraźna (47-33). Do walki trzema skutecznymi akcjami rywali poderwał Bartłomiej Bartoszewicz (47-39). Zapał Łodzi ostudził nieco Sobiech, który ponownie trafił za trzy punkty (50-39). Od tego czasu zaczęli błyszcześć miejscowi. Szczególnie Bartłomiej Nycz. Właśnie po jego “trójce” zrobiło się 60-45 i trener Zych interweniował przerwą na żądanie. Do końca kwarty zostały dwie minuty. W nich nadal dominowali gospodarze. Ostatecznie po trzech odsłonach wygrywali 65-45.

Ostatnie dziesięć minut było najmniej efektywne. Obie ekipy mało punktowały. Lepiej jednak w tej statystyce dalej wyglądali miejscowi. Co prawda głównie za sprawą wolnych, ale powiększali prowadzenie. Po pięciu minutach na tablicy wyników widniał rezultat 73-51. Stało się jasne, kto wygra ten mecz. Tak też się stało. Zielono-biali pokonali ŁKS 83-65 i wyrównali stan rywalizacji w I rundzie play-off. Decydujący mecz między oboma zespołami w środę w Łodzi.

- Wykonaliśmy swoją robotę. Wymusiliśmy 30 strat u przeciwnika. Dzięki temu mieliśmy 12 rzutów więcej w meczu. Myślę, że to było znaczące. To dało nam jakąś przewagę. Zaryzykowaliśmy, postawiliśmy strefę i to wychodziło. Bartosz Muda, czyli nasz najwyższy gracz wypadł nam ze składu na ten mecz. Musieliśmy czymś zaryzykować, bo nie mogliśmy przeciwstawić się warunkami fizycznymi. Cieszę się ze zwycięstwa, ale nie możemy popadać w euforię. Mimo wygranej, popełniliśmy kilka błędów. Musimy czymś jeszcze zaskoczyć przeciwnika w kolejnym meczu. Mecz już w środę, więc czasu dużo nie ma. – skomentował trener Przemysław Łuszczewski.

 

U!NB AZS UMCS Lublin – ŁKS AZS UŁ SG Łódź 83-65 (21-15, 19-18, 25-12, 18-20)

U!NB AZS UMCS Lublin: Bartłomiej Nycz (14), Patryk Wydra (10), Szymon Strzałkowski, Jan Sobiech (10), Szymon Jaworski (6), Mateusz Wiśniewski (7), Pablo Lopez (13), Jakub Stefaniuk, Kamil Waniewski (10), Szymon Daszke (13).

ŁKS AZS UŁ SG Łódź: Bartłomiej Dróżdż (9), Kacper Kujawa, Bartłomiej Bartoszewicz (13), Maciej Kochaniak (2), Patryk Wal, Filip Tonkiel (11), Marcin Kuczmera (2), Jacek Gwardecki (9), Arkadiusz Świt (6), Kacper Dominiak (8), Hubert Lewandowski (5).

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas