Lublin 700 lat Lublina UMCS
Do Łodzi po zwycięstwo

Do Łodzi po zwycięstwo

Sezon zasadniczy nieuchronnie zbliża się do końca. Czasu na odpoczynek coraz mniej. 24. kolejka rozgrywek Energa Basket Ligi Kobiet już w środę (21 marca). Pszczółka PolskiCukier AZS UMCS Lublin zmierzy się w niej w Łodzi z tamtejszym Widzewem.

 

W grudniowym pojedynku tych drużyn lepsze były akademiczki. Podopieczne trenera Wojciecha Szawarskiego wygrały tamten mecz różnicą 16 oczek (77-61).

Najbliższe rywalki Pszczółek nie mają po swojej wiele argumentów, którymi mogą postraszyć. Jak dotąd na 21 rozegranych spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej sezonu 2017/2018 udało im się odnieść zaledwie trzy zwycięstwa. Co ciekawe, dwa z nich zawodniczki Dejana Kovačevića zanotowały w drugiej rundzie zmagań  w lutym. To był najlepszy miesiąc w ich wykonaniu. Zaczęły go od pokonania MKK Siedlce (76-73), a zakończyły minimalnym triumfem nad Ostrovią Ostrów Wielkopolski (74-73). Po drodze zdarzyła się porażka w Toruniu (92-66). W marcu jednak dyspozycja łodzianek tak okazale nie wygląda. Można powiedzieć, że wygląda podobnie do tej, jakiej mogliśmy być świadkami w pozostałej część rozgrywek. Trzy spotkania i zero zdobytych w nich punktów - tak przedstawia się statystyka za marzec. Zawodniczki Widzewa uległy kolejno: Polkowicom (93-74), Gdyni (75-89) oraz Poznaniowi (80-71). Aktualnie z dorobkiem 24 oczek Widzew zajmuje ostatnie miejsce w lidze. Tyle samo punktów ma przedostatnie PGE MKK Siedlce.

Najskuteczniejsza w zespole łódzkim jest Brandi Harvey-Carr, która wystąpiła we wszystkich meczach tego sezonu. Zapisała w nich na swoim koncie 223 punkty. Warto zwrócić też uwagę na mającą wysoki procent w rzutach “za trzy” (aż 43.5%) Kathleen Scheer.

Akademiczki bez wątpienia podejdą do środowego spotkania w dobrych nastrojach. Ich dyspozycja wydaje się stale rosnąć. Choć przyznać też trzeba, że dobre mecze przeplatają dużo gorszymi, jak choćby spotkanie w Bydgoszczy (porażka 86-55) czy domowe starcie sprzed dwóch tygodni ze Ślęzą Wrocław (przegrana 52-65). Na sześć ostatnich pojedynków w Energa Basket Lidze Kobiet Pszczółki przegrały tylko wyżej wspomniane dwa. Pozostałe cztery kończyły się ich zwycięstwami. Imponujący był triumf nad wicemistrzyniami kraju, Wisłą-Can Pack Kraków. W hali MOSiR imienia Zdzisława Niedzieli koszykarki trenowane przez Wojciecha Szawarskiego nie dały szans przeciwniczkom, wygrywając 81-56. Natomiast w swoim ostatnim starciu ligowym okazały się wyraźnie lepsze od Siedlec, zwyciężając (87-66). Do rozegrania zostały jeszcze trzy kolejki przed fazą playoff. Na ten moment lublinianki są na szóstym miejscu w tabeli (34 pkt). Do piątej Energi Toruń tracą dwa oczka, ale czeka te drużyny jeszcze bezpośrednie starcie. Przy korzystnym układzie wyników, piąte miejsce jest wciąż realne.

Czy Pszczółka PolskiCukier zrobi pierwszy krok w kierunku poprawienia lokaty po rundzie zasadniczej? Początek meczu w Łodzi już w środę (21 marca) o godzinie 19:00.

 

fot. Michał Piłat

Autor. K.W.

Wspierają Nas