X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Zakończyć złą serię

Zakończyć złą serię

Dziki znowu powalczą o ligowe punkty we własnej hali. Tym razem do Lublina przyjedzie Malwee Łódź. Początek pojedynku w sobotę (24 marca) o godzinie 15:30.

 

W jesiennym starciu obu drużyn lepsi byli akademicy. Zielono-biali po trzech golach Łukasza Mitlickiego oraz po jednym Mateusza Szafrańskego, Artura Sułka i Jakuba Wankiewicza wygrali na wyjeździe 2-6.

Sobotni rywal AZS-u to aktualnie przedostatnia drużyna w tabeli. Z dorobkiem 11 oczek plasuje się na 11 miejscu. Tyle samo punktów co łodzianie, mają jednak zamykający stawkę futsaliści FC Remedium Hybryd Novitech Pyskowice. Ci jednak mają do rozegrania zaległy mecz. Przed tymi dwoma zespołami z 15 oczkami na koncie znajduje się GKS Ekom Futsal Nowiny. Do końca sezonu zostały już tylko cztery kolejki, zatem czasu na odrabianie strat z każdym dniem coraz mniej. Zapewne Malwee Łódź ma tego świadomość, a co za tym idzie ich motywacja do zwycięstwa będzie ogromna. Wydaje się, że to decydująca i najważniejsza część sezonu dla podopiecznych trenera Michała Zawadzkiego, bo stawką jest utrzymanie, a do pozycji bezpiecznej dystans czterech oczek. Mocnym ogniwem zespołu jest czołowy strzelec pierwszoligowych parkietów - Krystian Pomykała. Zawodnik ma na swoim koncie 17 trafień. Ostatnia dyspozycja Malwee pokazuje, że sobotnie starcie może nie być łatwe dla Dzików. Dwa tygodnie temu Malwee zremisowało w Pyskowicach z Hybrydem 5-5. Natomiast w miniony weekend futsaliści z Łodzi pokonali przed swoim kibicami Heiro Rzeszów 3-2.

Z tym samym rywalem mierzyli się nie tak dawno, bo na początku marca akademicy. Wtedy zielono-białym w ostatnich sekundach udało się uratować punkt (4-4). Bramkę na wagę oczka zdobył Jarosław Walęciuk. Forma AZS-u w ostatnim czasie nie jest na pewno taka, jakby wszyscy tego chcieli. Prowadzenie przez trenera Artura Gadzickiego zawodnicy są bez zwycięstwa w rozgrywkach 1. Ligi Futsalu Mężczyzn (Grupa Południowa) od 18 lutego, kiedy to wygrali z Pyskowicami 1-5. W kolejnych czterech meczach wywalczyli tylko jedno oczko. Sobotni pojedynek będzie doskonałą okazją na przełamanie i podbudowanie wiary w zespole. Aktualnie z dorobkiem 26 punktów lublinianie są na siódmym miejscu w lidze. Ich sytuacja jest już jasna. Miejsce w środku stawki jednak nie sprawia, że sezon dla nich się skończył. Zwycięstwo z pewnością jest bardzo ważne, aby ponownie uwierzyć, że drużyna potrafi zwyciężać, a to już nam niejednokrotnie pokazywała.

Czy w sobotę będziemy świadkami przełamania Dzików? Początek spotkania o godzinie 15:30 w hali Globus.

 

fot. Michał Piłat

Autor: K.W.

Wspierają Nas