Lublin 700 lat Lublina UMCS
Lider zbyt silny. Dziki przegrywają z GSF-em

Lider zbyt silny. Dziki przegrywają z GSF-em

Trzeciej porażki z kolei doznali futsaliści AZS UMCS Lublin. Tym razem we własnej hali ulegli liderowi – GSF Gliwice 0-5. Akademicy są aktualnie na ósmym miejscu w tabeli.

 

Goście od początku byli zespołem lepszym. Już w 1. minucie bramce Dzików próbował zagrozić Amadeusz Pasierb. Chwilę później bliski szczęścia był Michał Rabiej. Zielono-biali odpowiedzieli rajdem Konrada Tarkowskiego, ale dobrze z jego próbą poradził sobie goalkeeper gliwiczan – Łukasz Groszak. To nieco pobudziło miejscowych. Przed najlepszą jak dotychczas sytuacją w meczu w 5. minucie stanął Maciej Urtnowski, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. Od tego momentu do zdecydowanych ataków ponownie ruszyli zawodnicy ze Śląska. Dobrze jednak radziła sobie z nimi defensywa Dzików. Ostatnim ostrzeżeniem dla zielono-białych był strzał Pasierba z 10. minuty, który wylądował na poprzeczce. Chwilę później GSF wygrywał już 1-0. Bramkę zdobył najlepszy strzelec drużyny – Tomasz Lutecki. Podopieczni trenera Błażeja Korczyńskiego w dalszej części pierwszej połowy prowadzili grę. Brakowało im jednak szczęścia lub dobrze interweniował Przemysław Hajkowski. Wyrównać tuż przed końcową syreną mógł Tarkowski, ale nie wykorzystał sytuacji. Do przerwy lider wygrywał w Lublinie 1-0.

Po zmianie stron szybko przycisnęli przyjezdni. Ze strzałem Luteckiego poradził sobie Hajkowski. W 23. minucie Lutecki nie dał już szans bramkarzowi akademików. GSF prowadził 2-0. Akademicy z pierwszą akcją wyszli w 27. minucie. Krystian Michalak po przechwycie był bliski stanięcia oko w oko z bramkarzem rywali. Interweniował jednak obrońca. Minutę później Gliwice wygrywały 3-0. Po szybkiej kontrze podanie Amadeusza Pasierba z najbliższej odległości wykończył Tomasz Czech. Blisko honorowego gola był Łukasz Mietlicki po trójkowej akcji z 31. minuty. W odpowiedzi w poprzeczkę trafił Lutecki. Ten sam zawodnik minimalnie spudłował w 34. minucie, ale jeszcze w tej samej minucie gola na 4-0 zdobył Michał Rabiej. Na 5-0 podwyższył Amadeusz Pasierb. Takim wynikiem zakończyło się spotkanie w hali Globus.

- Myślę, że jesteśmy zdecydowanie bez formy. Złożyło się na to wiele czynników. Mimo porażki, dzisiejsze spotkanie jest jakimś krokiem naprzód przed decydującymi meczami w walce o ostateczną lokatę. Uważam, że zabrakło dzisiaj siły, żeby rywalizować na odpowiedniej intensywności ze zdecydowanie najlepszą drużyną w lidze. Nie brakowało natomiast zaangażowania i walki. Szukając pozytywów w tej porażce ważne, że byliśmy skoncentrowani przez cały mecz oraz bardzo zdeterminowani. Tych cech brakowało ostatnio. Dzisiaj GSF był po prostu poza naszym zasięgiem. W następną niedzielę czeka nas ważne starcie, więc od jutra zaczynamy ciężko pracować – powiedział na gorąco Tomasz Ławicki.

 

AZS UMCS Lublin –  GSF Gliwice 0-5 (0-1)

AZS UMCS Lublin: Przemysław Hajkowski, Wojciech Boniaszczuk, Łukasz Mietlicki, Konrad Tarkowski, Krystian Michalak, Paweł Furtak, Marcin Ostrowski, Tomasz Ławicki, Michał Ostrowski, Maciej Urtnowski, Rafał Król, Marcin Kozieł, Altit Hicham.

GSF Gliwice: Łukasz Groszak, Tomasz Lutecki (11’. 24'), Tomasz Czech (28'), Amadeusz Pasierb (38'), Dominik Wilk, Łukasz Bogdziewicz, Zbigniew Migra, Jakub Węgiel, Michał Rabiej (34'), Mateusz Szyszko, Michał Cygnarowski, Michał Mirga, Szymon Cichy


fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas