X

Lublin 700 lat Lublina UMCS
Ważne zwycięstwo akademiczek

Ważne zwycięstwo akademiczek

MKS AZS UMCS wygrał u siebie z WKPR Wesoła Warszawa 32-25. Dla akademiczek była to pierwsze zwycięstwo po dwóch porażkach na parkietach 1. Ligi Piłki Ręcznej Kobiet. Autorką największej ilości bramek w meczu została Agata Nazar (8). Lublinianki wciąż są w grze o pierwszą trójkę na koniec sezonu.

 

Jako pierwsza na listę strzelczyń wpisała się Patrycja Skoczeń w 3 minucie meczu (0-1). Gospodynie odpowiedziały najlepiej jak tylko mogły. Akademiczki szybko wyszły na prowadzenie 3-1. Jednego gola zdobyła Dorota Pękalska i dwa Agnieszka Blaszka. Gospodynie miały szansę na 4-1, ale nie wykorzystały karnego. Przy stanie 4-2 dobrą interwencję zanotowała Monika Nóżka, która szybkim podaniem uruchomiła Weronikę Zarzycką. Ta trafiła na 5-2. Chwilę później znowu błysnęła Nóżka, broniąc karnego. Bramkę na 6-2 w 12 minucie rzuciła Patrycja Szyszkowska. Ta sama zawodniczka podwyższyła na 7-2. Trener Wesołej, Mirosław Robak wykorzystał pierwszą przerwę na żądanie. Kilkubramkowa zaliczka utrzymywała się w kolejnych minutach. W połowie pierwszej odsłony było 8-4. Przyjezdne nie składały jednak broni. W 22 minucie traciły tylko dwie bramki (9-7). Mogły zbliżyć się na jedną, ale nie wykorzystały karnego. Chwilę później akcję Wesołej wykończyła Joanna Godlewska (9-8). Zaraz zrobiło się 9-9 i trener Patryk Maliszewski poprosił o przerwę. Po powrocie na parkiet okres sześciu minut bez gola dla gospodyń przerwała Szyszkowska (10-9). Do remisu doprowadziła Joanna Mierzejewska (10-10), prowadzenie warszawiankom dała Godlewska (10-11). Odpowiedziała Dorota Pękalska (11-11). O minimalnym prowadzeniu gospodyń przesądziła ostatnia minuta. MKS AZS UMCS Lublin wygrywał przed przerwą 14-12. Wynik ustaliła Weronika Zarzycka.

Przyjezdne rozpoczęły drugą odsłonę mocnym akcentem. Dzięki bramkom Magdaleny Haraszkiewicz i Anny Chmieleckiej doprowadziły do remisu 14-14. Jako pierwsza dla akademiczek trafiła Jagoda Lasek (15-14). Znowu jednak dwa gole z kolei zanotowały przyjezdne (15-16). Przy stanie 16-16 dobrze interweniowała Monika Nóżka, a chwilę później przewagę miejscowym dała Katarzyna Suszek (17-16). Przy wyniku 19-17 po jednym ze starć boisko opuściła Suszek. Sędzia podyktował karnego, którego wykorzystała Agata Nazar (20-17). Również Nazar chwilę później podwyższyła na 21-17, a karnego obroniła Nóżka. Na około kwadrans przed końcem MKS po gola Agaty Nazar wygrywał 25-18. Szkoleniowiec Warszawy wziął czas. Gdy rozpoczęła się 51 minuta akademiczki prowadziły 27-21. Przy stanie 28-22 karnego obroniła rezerwowa bramkarka gospodyń, Paulina Mańko. Chwilę później na 29-22 trafiła skuteczna w tym meczu Nazar. Do końca zostało sześć minut. W nich niewiele się zmieniło. Podopieczne trenera Patryka Maliszewskiego wygrały 32-25. Wynik ustaliła z karnego Angelika Wojdyło.

Do końca sezonu MKS-owi zostało do rozegrania już tylko dwa spotkania.

- Na pewno spodziewaliśmy się ciężkiego pojedynku, pamiętając jak było w poprzednim spotkaniu u nich. Wtedy w pierwszej połowie byliśmy w strachu, że możemy stracić punkty. Po przerwie postawiliśmy trudniejsze warunki. Podobnie było i tym razem. To był mecz walki. Kasia Suszek ma stłuczony mięsień. To bardzo bolesne, ale powinno wystarczyć kilka dni odpoczynku. Wygląda na szczęście, że to nic poważnego. Dobrze zaprezentowała się Agata Nazar. Obserwowaliśmy ją przez ostatnie tygodnie. Wiedziałem, że w końcu “odpali”. Zagrała bardzo przyzwoicie. Swoją szansę dostała też nasza młoda bramkarka, Paulina Mańko. Odbiła kilka piłek. Spisała się na medal. Przed nami tylko dwa mecze w sezonie. Chcemy w zdrowiu go zakończyć i oczywiście wygrać te spotkania. Miejsce na podium będzie sukcesem - komentuje trener MKS AZS UMCS Lublin, Patryk Maliszewski

- Od początku mecz układał się dla nas korzystnie. Po pewnym czasie chyba jednak zaczęłyśmy trochę odpuszczać obronę i zaczęły się w niej pojawiać dziury. To były nasze błędy. Dodatkowo zawodziła skuteczność i rywali nas dogoniły. Po konsultacji z trenerem znowu wróciłyśmy do dobrej gry. Pokazałyśmy determinację w obronie i w ataku. Nie spodziewałyśmy się jednak aż tak ostrej walki fizycznej. Każde zwycięstwo dodaje nam takiego “powera”. Zostały dwa mecze do końca sezonu. Mamy nadzieję, że oba wygramy - mówi zawodniczka MKS AZS UMCS Lublin, Dorota Pękalska.

 

MKS AZS UMCS Lublin – WKPR Wesoła Warszawa 32-25 (14-12)

MKS AZS UMCS Lublin: Monika Nóżka, Paulina Mańko, Olga Figiel, Weronika Zarzycka (5), Agnieszka Blaszka (3), Aleksandra Madejczyk, Dorota Pękalska (2), Magdalena Markowicz, Magdalena Kosiorek, Agnieszka Ziętek (1), Katarzyna Suszek (2), Patrycja Szyszkowska (6), Agata Nazar (8), Angelika Wojdyło (1), Jagoda Lasek (4).

WKPR Wesoła Warszawa: Eliza Osińska, Aleksandra Nowicka, Patrycja Zięba, Magdalena Haraszkiewicz (5), Patrycja Skoczeń (2), Anna Chemielecka (2), Katarzyna Nosecka (5), Aleksandra Robak, Edyta Korcz (1), Joanna Godlewska (2), Natalia Grabowska (1), Angelika Malinowska (1), Joanna Mierzejewska (5), Dorota Kulik, Paulina Andrzejewska (1).

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas