Lublin 700 lat Lublina UMCS
Chcę zostać na dłużej! ‒ zapowiada nowa rozgrywająca

Chcę zostać na dłużej! ‒ zapowiada nowa rozgrywająca

Nową zawodniczką Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin została Zuzanna Sklepowicz. 22-letnia rozgrywająca ostatni sezon spędziła w hiszpańskim AE Sedis. We wcześniejszych trzech broniła barw Ślęzy Wrocław. Porozmawialiśmy z Zuzą:

 

Co było głównym powodem, dla którego zdecydowałaś się na powrót do Polski?

Zeszły rok spędziłam w Hiszpanii, ale jestem bardzo związana ze swoją rodziną. Chcę być bliżej nich! W Lublinie będę miała taką możliwość. Była też chęć, żeby znowu spróbować swoich sił w Energa Basket Lidze. Dodatkowym aspektem są też studia, które tutaj będę mogła kontynuować.

 

Domyślam się, że były propozycje z innych drużyn. Ty jednak wybrałaś Pszczółkę.

To prawda, były inne możliwości. Jednak ta była najbardziej konkretna. Trener przedstawił mi swoją wizję zespołu. Gdy się z nią zapoznałam, długo się nie zastanawiałam.

 

Mimo młodego wieku, masz już w dorobku mistrzostwo Polski ze Ślęzą. Wiążesz jakieś konkretne oczekiwania wobec wyniku AZS-u w kolejnym sezonie?

Na ten moment trudno jest cokolwiek powiedzieć. Nie wiem jeszcze, jak silni będą rywale. Gdy zaczną ogłaszać swoje kadry, to się okaże. Jeśli chodzi o nas, to na pewno jesteśmy ambitną grupą ludzi. Zawsze będziemy chcieli wygrywać! Zobaczymy, jak nam się to uda realizować. Nigdy nie zabraknie walki na parkiecie!

 

Powoli poznajemy nowe zawodniczki, które będą bronić barw Pszczółki. Dla Ciebie będzie to zupełnie nowe otoczenie, czy jednak już kojarzysz kogoś?

Spotykałyśmy się już z Julią Adamowicz czy Karoliną Puss na kadrach młodzieżowych. Miałam też przyjemność pracować kilka dni z trenerem Krzysztofem Szewczykiem. Jednak mogę powiedzieć, że będzie to dla mnie zupełnie nowe środowisko. W Lublinie bywałam tylko na meczach, więc nie znam jeszcze miasta.

 

Co prawda sezon już jakiś czas temu się skończył. Widzę jednak, że Ty cały czas w formie! Jesteś w składzie reprezentacji Polski 3x3. Ostatnio wygrałyście turniej Europe Tour w Pradze!

Może nie tyle w formie, co po prostu cały czas staram się coś robić! Teraz mam taki okres przejściowy.

 

Czyli nie masz wakacji i takiego resetu od koszykówki?

Z racji tego, że jestem w kadrze 3x3, to co tydzień mamy jakieś turnieje. Czasu na odpoczynek nie miałam i chyba nie będę miała (śmiech).

 

Rozważasz, że Twoja przygoda z Lublinem będzie trwała dłużej?

Oczywiście! Jeśli po pierwszym roku zarówno ja jak i Klub będziemy zadowoleni ze współpracy, to zostanę. Nie lubię przychodzić gdzieś tylko na chwilę. Jestem osobą, która raczej się przywiązuje do otoczenia. Chciałabym zostać częścią projektu na dłużej.

 

fot. archiwum prywatne

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas