Lublin 700 lat Lublina UMCS
Zwycięstwo na początek!

Zwycięstwo na początek!

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin udanie zainaugurowała Turniej o Puchar Rektora UMCS. Akademiczki w swoim pierwszym meczu imprezy pokonały Enea AZS Poznań 84-54!

 

Pierwsze akcje obu drużyn były nieskuteczne. Dopiero po około minucie gry rzutem “za trzy” wynik spotkania otworzyła Julia Adamowicz (3-0). Poznanianki przełamały się dzięki trafieniu Oleny Samburskiej (3-2). W początkowym fragmencie to właśnie ona do spółki z Magdaleną Parysek-Bochniak były odpowiedzialne za zdobywanie punktów w ekipie z Wielkopolski. Jednak po obu stronach były problemy z wykończeniem. Gdy po pięciu minutach przyjezdnym udało się odskoczyć na sześć oczek (5-11), trener Pszczółek poprosił o czas na żądanie. Po nim gospodynie zdołały zbliżyć się do rywalek na jedno oczko (10-11). Chwilę później remis podopiecznym trenera Szawarskiego akcją “2+1” dała Dajana Butulija (13-13). Przez ostatnie dwie minuty nadal trwała wyrównana walka. Jednak minimalnie lepsze były poznanianki, które prowadziły po pierwszych dziesięciu minutach 17-15.

Drugą kwartę lepiej rozpoczęły gospodynie, które po punktach Julii Adamowicz i Dominiki Poleszak wygrywały 19-17. Bardzo szybko odpowiedziały przyjezdne (19-21). Sytuacja zmieniała się niczym w kalejdoskopie i po dwóch minutach gry, po “trójce” Kateryny Rymarenko szkoleniowiec Poznania poprosił o czas przy stanie 24-23 dla Pszczółek. Po pięciu minutach miejscowe prowadziły 27-25. Skuteczna próba z dystansu Marty Nowickiej dała delikatną przewagę poznaniankom (27-28). Wynik podwyższyła Khaalia Hillsman (27-30). Enea wygrywała już 34-28, ale za odrabianie strart wzięły się gospodynie. Impuls “trójką” dała Rymarenko. Po jej rzucie AZS tracił tylko trzy oczka (31-34). Kolejne minuty były bardzo dobre w wykonaniu lublinianek. Nie pozwoliły rywalkom na ani jeden skuteczny rzut, a same zdobyły jeszcze dziewięć punktów i schodziły na przerwę prowadząc 40-34.

Trzecia odsłona toczyła się bardzo wyrównanie. Obie ekipy w zasadzie punktowały naprzemiennie. Problemem była skuteczność. Po niespełna sześciu minutach gry zarówno Pszczółka jak i Enea zdobyły po sześć oczek. Na tablicy wyników było 46-40. W kolejnych minutach gospodynie zaczęły przejmować inicjatywę. Przewaga zaczęła się powiększać. To głównie za sprawą Adamowicz i Kisel na niecałe trzy minuty przed ostatnią syreną w tej kwarcie Pszczółki wygrywały już 56-40. Ostatecznie przed ostatnią odsłoną AZS prowadził 58-43.

Tę od przechwytu zaczęła Dajana Butulija, po czym pewnie umieściła piłkę w koszu (60-43). “Trójkę” dołożyła Dorota Mistygacz (63-43). Mimo dziewięciu minut do końca, zwycięstwo gospodyń stawało się coraz bliższe. Z czasem różnica punktowa rosła. Po wolnych Ireny Vrančić było 70-45. Po niej dwa oczka dołożyła Poleszak (72-45). Zostało niecałe siedem minut. Jednak stało się jasne, że tak grające akademiczki nie mogą stracić korzystnego wyniku. Na około pięć minut przed ostatnią syreną różnica wynosiła już 31 oczek (78-47). Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem miejscowych 84-54.

W drugim tego dnia meczu Arka Gdynia pokonała PGE MKK Siedlce 87-73.

 

Pszczółka Polski–Cukier AZS UMCS Lublin – Enea AZS Poznań 84-54 (15-17, 25-17, 18-9, 26-11)

Pszczółka Polski–Cukier AZS UMCS Lublin: Brianna Kiesel (10), Kaja Grygiel (3), Martyna Cebulska, Dorota Mistygacz (6), Dajana Butulija (15), Kateryna Rymarenko (17), Julia Adamowicz (17), Magdalena Szajtauer (4), Irena Vrančić (3), Dominika Poleszak (8), Uliana Datsko (1).

Enea AZS Poznań: Khaalia Hillsman (18), Kinga Demczur, Marta Nowicka (8), Olena Samburska (7), Magdalena Parysek-Bochniak (11), Dominika Urbaniak, Julia Niemojewska (2), Irena Matović, Jazmine Davis (8).

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas