Lublin 700 lat Lublina UMCS
Zasłużona wygrana po dobrej grze!

Zasłużona wygrana po dobrej grze!

Lepsze końcówki setów zdecydowały o triumfie akademiczek w starciu z KPKS Halembą Rudą Śląską. AZS pewnie wygrał 3-0. Dla podopiecznych trenera Piotra Fijołka sobotnie zwycięstwo było przełamaniem po dwóch wcześniejszych porażkach z kolei. Z trzema wygranymi na koncie zielono-białe znajdują się w czołówce ligowej tabeli.

 

Początek spotkania nie zapowiadał jednak, że wynik końcowy będzie taki, a nie inny. Obie drużyny prowadziły bardzo wyrównaną wymianę ciosów i wydawało się, że może czekać nas pięciosetowy bój. W pierwszej partii walka punkt za punkt trwała do stanu 15-15. W tym momencie przyjezdne popełniły błąd, a następnie dobrze w bloku popracowały akademiczki. Przy wyniku 17-15 trener gości ‒ Rafał Kalinowski poprosił o czas. Ale po nim nadal inicjatywa leżała po stronie podopiecznych trenera Fijołka. Halemba często się myliła i szybko oglądaliśmy piłkę setową (24-17). Nią zawodniczki z Górnego Śląska broniły długo, ale ostatecznie partię zakończyła Natalia Gieroba (25-21). 

Bardzo podobny przebieg miała kolejna odsłona. Z tym, że zielono-białe w krótszym odstępie czas uzbudowały przewagę. Sztab Halemby wykorzystał pierwszą przerwę na żądanie przy stanie 15-11. Dobre spotkanie rozgrywała Sylwia Obszyńska. Po jej ataku zrobiło się 18-13. Przewagi lublinianki już nie oddały, triumfując w drugim secie 25-17.

Halemba znalazła się pod ścianą, co widać po postawie przyjezdnych na początku trzeciego seta. W hali CKF trwała zacięta rywalizacja. Ale po raz kolejny szybko do głosu doszły miejscowe. To był świetny mecz kapitan zespołu, Obszyńskiej. Imponowała zarówno w ataku jak i na zagrywce. W polu serwisowym również dała znać o sobie Natalia Gieroba. Po jej asie AZS prowadził 13-9. KPKS próbował zmniejszać dystans. Skutecznym atakiem popisała się Karolina Krzeszewska, przedłużając nadzieje przyjezdnych (18-16). W odpowiedzi ze skrzydła dwa razy puktowała Gieroba (20-16). Spotkanie zmierzało ku końcowi. Ostatecznie zielono-białe rozstrzygnęły tę partię do 20, wygrywając w całym meczu 3-0.

- Początek meczu był bardzo wyrównany. Jednak w końcówce pierwszego seta udało nam się odskoczyć. W kolejnych partiach było podobnie. Cieszy mnie, że właśnie te drugie fragmenty setów były na naszą korzyść, bo w ostatnich dwóch ligowych spotkaniach to one ważyły na naszych porażkach. Dzisiaj w porównaniu do tamtych pojedynków lepiej zachowywaliśmy się w piłkach sytuacyjnych. Popełnialiśmy mniej błędów. Na słowa uznania zasługuje cała drużyna! ‒ powiedział po meczu trener gospodyń, Piotr Fijołek.

W zrozumiale innym tonie po spotkaniu wypowiadał się szkoleniowiec przyjezdnych ‒ Rafał Kalinowski:

- Fajna gra na początku czy połowie seta traci swoją wartość, jeśli psujemy końcówki. Naszym problem są przede wszsytkim błędy własne. To już kolejny mecz, w którym jest taka sytuacja. Dzisiaj w trzech setach popełniliśmy aż 40 błędów. Trudno oczekiwać zwycięstwa, dając przeciwnikowi tyle punktów w prezencie. Mamy młody zespół, ale nie można wszystkiego tym usprawiedliwiać. Póki co 2. liga nas przerasta. Trenujemy cały czas, czekając na przełamanie. Ono jest ważne, bo jednak kilka porażek z kolei pozostawia ślad w psychice.

Zapytany o jakiś pozyty, który może wyciągnąć z tego pojedynku, wymownie odpowiedział:

- Lublin jest ładnym miastem...

 

AZS UMCS Lublin ‒ KPKS Halemba Ruda Śląska 3-0 (25-21, 25-17, 25-20)

AZS UMCS Lublin: Marta Jasińska, Katarzyna Bogdańska, Natalia Czeleń, Patrycja Zielińska, Agnieszka Gołofit, Natalia Gieroba, Julia Chadała, Sylwia Obszyńska, Paulina Kłuś, Klaudia Pawlik, Joanna Pawlik, Zuzanna Urbańska.

KPKS Halemba Ruda Śląska: Emilia Motłoch, Natalia Czerwińska, Weronika Nalewajka, Oliwia Cieśla, Magdalena Kitka, Monika Głodyńska, Maria Hanusik, Marzena Bębenek, Karolina Wandzel, Urszula Lorenc, Karolina Krzeszowska.

 

fot. Michał Piłat

Autor: Kamil Wojdat

Wspierają Nas