Miniony tydzień był dla tenisistek LALAK AZS UMCS Lublin prawdziwym sprawdzianem charakteru, wypełnionym starciami z krajową elitą. Na początek beniaminek 3 marca podejmował u siebie Uniwersytet Ekonomiczny AZS Wrocław, jednak uległ 0:3. Takim samym rozmiarem porażki zakończył się mecz w delegacji z SKTS Sochaczew dwie dobry później. Sportowa złość zaprocentowała jednak w niedzielę, 8 marca, podczas Drużynowego Pucharu Polski w Lublinie. Nasze zawodniczki wywalczyły tam prestiżowe drugie miejsce, udowadniając, że jako beniaminek potrafią błyskawicznie podnieść się po niepowodzeniach i skutecznie rywalizować o najwyższe cele w Polsce.
Spotkanie z Uniwersytetem Ekonomicznym AZS Wrocław otworzył pojedynek Georginy Poty z Katarzyną Węgrzyn. Węgierska zawodniczka reprezentująca Lublin świetnie weszła w mecz, wygrywając pierwszego seta 11:8. Kolejne partie należały jednak do reprezentantki Wrocławia, która po niezwykle dramatycznej końcówce czwartego seta (11:13) zamknęła pojedynek wynikiem 1:3.
W drugim starciu przy stole stanęła ikona polskiego tenisa stołowego, Natalia Partyka, mierząc się z Sun Chen. Chinka grająca w barwach AZS Wrocław zaprezentowała niemal bezbłędny tenis, nie pozwalając Partyce na przejęcie inicjatywy. Mecz zakończył się wynikiem 0:3, co postawiło lublinianki w bardzo trudnej sytuacji przed kolejną grą.
W trzecim pojedynku Natalia Gajewska stoczyła walkę z Anną Węgrzyn. Po przegraniu pierwszej partii do 2, Gajewska zdołała odpowiedzieć w drugim secie (11:8), przywracając nadzieje kibicom zgromadzonym w hali. Doświadczenie Anny Węgrzyn wzięło jednak górę w kolejnych odsłonach, które zawodniczka gości wygrała pewnie do 5 i 4, pieczętując zwycięstwo całego zespołu z Wrocławia.
Zaledwie dwa dni później ekipa z Lublina mierzyła się już w kolejnym ligowym spotkaniu. Tym razem w delegacji z SKTS Sochaczew. Mecz otworzyło starcie Natalii Partyki z Gaią Monfardini. Reprezentantka Lublina po trzech setach prowadziła 2:1 i wydawało się, że kontroluje przebieg gry. Włoszka zdołała jednak wygrać czwartą partię na przewagi (12:10), a w decydującym, skróconym secie triumfowała 6:0, dając gospodyniom pierwszy punkt.
Jeszcze więcej emocji dostarczył pojedynek Georginy Poty z Tanią-Marią Plaian. Węgierska liderka AZS UMCS również prowadziła 2:1 w setach, pokazując bardzo mądry i skuteczny tenis. Rumunka zdołała jednak doprowadzić do wyrównania, a o zwycięstwie w całym meczu zadecydował „złoty punkt” w piątym secie. Przy stanie 5:5 w decydującej partii, to Plaian zachowała więcej zimnej krwi, wygrywając 6:5 i podwyższając prowadzenie Sochaczewa na 2:0.
W ostatnim pojedynku wieczoru Natalia Gajewska mierzyła się z utytułowaną Katarzyną Grzybowską-Franc. Choć nasza zawodniczka stawiała twardy opór, szczególnie w trzecim secie granym na przewagi (10:12), doświadczenie reprezentantki Polski wzięło górę. Grzybowska-Franc wygrała 3:0, pieczętując zwycięstwo gospodyń w całym meczu.
Drugie miejsce w Drużynowym Pucharze Polski!
Zespół z Lublina rozpoczął rywalizację od pewnego zwycięstwa 4:0 z Dynamo Gózd (Gajewska – 3:0, Więckowska – 3:0, Głodek – 3:2). Duet Więckowska / Gajewska zwyciężył także w deblu 3:0, pieczętując wygraną. W finale zawodniczki zmierzyły się z Lewartem Lubartów. Po bardzo zaciętym i wyrównanym spotkaniu, które trzymało w napięciu do ostatnich piłek, ostatecznie przegrały 4:3.
Autor: Miłosz Iwaniec
fot. AZS UMCS LUBLIN | Elbrus Studio





