Ulmer AZS UMCS Lublin gotowy na nowy sezon!

Ulmer AZS UMCS Lublin zamknął skład na nadchodzący sezon. W drużynie tenisistek stołowych doszło do sporych zmian – z klubem pożegnało się kilka dotychczasowych zawodniczek, a w ich miejsce dołączyło pięć nowych twarzy: dwie Polki, dwie Japonki oraz Koreanka. O przebudowie kadry i celach na najbliższy sezon opowiedział trener Paweł Janowski.

W nadchodzącym sezonie w barwach lubelskiej drużyny nie zobaczymy już Julii Więckowskiej, Karoliny Pęk oraz Hany Matelovej. W zespole pozostał jednak silny trzon dotychczasowej kadry, w którym znajdują się Natalia Gajewska, Georgina Pota, Kamila Głodek oraz Natalia Partyka.

Klub przeprowadził również solidne wzmocnienia, pozyskując pięć nowych zawodniczek. Do drużyny dołączyła doświadczona Katarzyna Grzybowska-Franc, czyli dwukrotna indywidualna mistrzyni Polski i medalistka mistrzostw Europy. Skład zasiliła także utalentowana reprezentantka Polski Anna Brzyska, która niedawno sięgnęła po złoto Młodzieżowych Mistrzostw Europy U-21. Ważnym ruchem jest transfer koreańskiej tenisistki Kim Yerin, mającej za sobą udane mecze w Ekstraklasie i Lidze Mistrzyń. Nową siłą w zespole będą również dwie Japończyki – 22-letnia Kotomi Omoda, złota medalistka Uniwersjady 2025, oraz 19-letnia Karen Shimamura, drużynowa mistrzyni Japonii drużyn akademickich z Senshu University.

Przed startem ligi rozmawialiśmy z trenerem Pawłem Janowskim.

Jak ocenia Pan przeprowadzone transfery?

Jestem niezmiernie zadowolony z ruchów transferowych, jakich udało nam się dokonać przed tym sezonem. Dołączyły do nas niezwykle doświadczone i utytułowane zawodniczki z Polski oraz Japonii, a skład świetnie uzupełniają młode, ambitne tenisistki. Z racji tego, że nasze zawodniczki z Japonii łączą grę u nas z występami w innych rozgrywkach, nie wszystkie będą mogły pojawiać się na każdym meczu ligowym. Posiadamy jednak głębię składu na cały sezon.

Jaki jest plan na nadchodzący sezon?

Przed nami bez wątpienia bardzo wymagający i trudny sezon. Naszym głównym celem jest stawienie twardych warunków i bycie mocnym, niewygodnym rywalem dla wyżej notowanych zespołów w lidze. W ubiegłym roku jako beniaminek dopiero poznawaliśmy te rozgrywki, a dziś jesteśmy już znacznie bardziej ograni i pewni siebie. Bardzo liczymy na to, że nowe zawodniczki szybko wkomponują się w zespół i od pierwszych spotkań będą stanowić o jego sile.

Niedawno odwiedził Pan Budapeszt i tamtejszą nowoczesną halę do tenisa stołowego. Jak wrażenia z tego wyjazdu?

Wyjazd był bardzo udany, a sama hala w Budapeszcie robi niesamowite wrażenie. Wyposażono ją w 14 stołów i nowoczesne sensory automatycznie zliczające punkty – to naprawdę obiekt wysokiej klasy. Przy okazji wyjazdu miałem okazję spotkać się z Georginą Potą. W bardzo miłej atmosferze spokojnie omówiliśmy nasze plany i przygotowania do sezonu. Georgina zapewniła mnie, że czuje się świetnie i jest w pełni gotowa do nadchodzącej walki.

Pierwszym rywalem w lidze będzie zespół z Częstochowy. Co można powiedzieć o tym przeciwniku?

Częstochowa to bardzo groźna i solidna drużyna, w której trzeba zwrócić szczególną uwagę chociażby na Paulinę Krzysiek. Bardzo dużo będzie zależało od naszych ustawień i taktyki na to spotkanie. Mamy pełną świadomość, że w tej lidze nie ma łatwych spotkań i w każdym meczu musimy dać z siebie absolutnie sto procent, by punktować. Od samego początku chcemy jednak narzucić swoje warunki i sprawić miłą niespodziankę w Lublinie.

tekst: Miłosz Iwaniec
fot. AZS UMCS LUBLIN | Elbrus Studio