Nie bez nerwów, ale z pełną pulą!

Szczypiornistki MKS AZS UMCS Lublin wygrały trzeci kolejny mecz w 2021 roku. Akademiczki pokonały w hali Globus MKS Karczew 26-25.

Pierwsza połowa od początku do końca była bardzo równa. W ataku gospodyń wyróżniała się Julia Skubacz, która rzuciła pięć goli. Z kolei po przeciwnej stronie błyszczała Aleksandra Gałązka. Po jej trafieniu z 30. minuty mieliśmy remis 12-12, ale chwilę później zdołała jeszcze odpowiedzieć Edyta Byzdra i zespoły udały się do szatni przy wyniku 13-12. Po zmianie stron miejscowe szybko odskoczyły. Po upływie kwadransa prowadziły już 21-16. Różnica pięciu trafień utrzymywała się aż do 56. minuty. Wtedy rywalki zaczęły niebezpiecznie się zbliżać (25-21, 25-22, 25-23). A w ostatniej minucie po golu Gałązki zrobiło się zaledwie 26-25. Było bardzo nerwowo, ale ostatecznie miejscowe nie pozwoliły przeciwniczkom doprowadzić do remisu, dzięki czemu lublinianki pozostały niepokonane w 2021 roku.

Na pięć minut przed końcem wydawało się, że powiększymy przewagę, ale tak się nie stało. Sami sobie zgotowaliśmy tę nerwową końcówkę. Oczywiście spodziewaliśmy się trudnego boju z Karczewem i podeszliśmy do tego starcia z dużym respektem. Pierwsza połowa była po naszej stronie słabsza w obronie, natomiast po zmianie było już lepiej, zagraliśmy odważniej. Gdyby skuteczność była lepsza, wynik byłby pewniejszy – podsumowuje trener MKS-u, Patryk Maliszewski.

MKS AZS UMCS Lublin – MKS Karczew 26-25 (13-12)
MKS: Skubacz (6), Warias (4), Markowicz (3), Suszek (3), Rossa (3), Kuc (2), Vlasiuk (2), Chodoń (1), Tomczyk (1), Byzdra (1), Owczaruk, Żywot, Blaszka, Dziuba, Nóżka

fot. Michał Piłat
Autor: Kamil Wojdat