Koszykarze AZS UMCS Start II Lublin rozegrali czwarty domowy mecz z rzędu. W spotkaniu 25. kolejki Suzuki 1. Ligi Mężczyzn drużyna akademików uległa Górnikowi Wałbrzych 81-91. W spotkaniu z wiceliderem trener Przemysław Łuszczewski do dyspozycji miał tylko ośmiu zawodników.

W pierwszym starciu obu zespołów, które odbyło się na początku listopada, 81-66 triumfowali ówczesni gospodarze. Lublinianie chcieli wziąć zatem rewanż, choć wiadomym było, że zadanie do łatwych należeć nie będzie. W ich polu zmian zasiadło bowiem tylko trzech zawodników, co już na starcie zmniejszało nieco szanse lublinian.

Jednak jeszcze zanim w ich szeregach zaczęło wychodzić zmęczenie już przyjezdni odskoczyli na prawie dziesięć punktów. Po trafieniu Huberta Pabiana tablica pokazywała rezultat 4-15. W kolejnym fragmencie pierwszej odsłony przewaga oscylowała właśnie w tych okolicach. Po dziesięciu minutach AZS UMCS Start przegrywał 21-32.

Górnik nie zwalniał tempa. Wręcz przeciwnie, cały czas je zwiększał. Na początku czwartej kwarty dwie trójki ustrzelił Pabian. Punkty dołożyli Damian Cechniak i Piotr Niedźwiedzki. Zrobiło się 21-42. W szeregach miejscowych ciężar zdobywania punktów brali liderzy: Karol Obarek, Mikołaj Stopierzyński i Bartosz Ciechociński. To jednak było zbyt mało na dobrze dysponowanych gości, którzy do przerwy wyraźnie prowadzili w Lublinie 55-40.

Po zmianie stron przyjezdni kontrolowali mecz, cały czas zachowując bezpieczną przewagę. Jedynie w ostatniej odsłonie to AZS UMCS był ekipą lepszą, co skutkowało tym, że zdołał nieco zmniejszyć rozmiary porażki, ulegając różnicą dziesięciu punktów.

Z bilansem 12-11 AZS zajmuje 8. miejsce w tabeli Suzuki 1. Ligi Mężczyzn.

AZS UMCS Start II Lublin – Górnik Trans.eu Wałbrzych 81:91 (21:32, 19:23, 22:24, 19:12)
AZS: Obarek 19, Stopierzyński 15, Ciechociński 15, Ziółko 14, Wąsowicz 8, Nycz 6, Gospodarek 4, Myśliwiec. Trener: Przemysław Łuszczewski
Górnik: Niedźwiedzki 20, Pabian 17, Jakóbczyk 15, Cechniak 10, Durski 10, Zywert 9, Ratajczak 5, Kruszczyński 3, Dymała 2, Jeziorowski. Trener: Łukasz Grudniewski

fot. Ebrus Studio
Autor: Kamil Wojdat

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *