AZS UMCS Lublin pokonał SMS ZPRP II Płock 39:36. Kibice byli świadkami niezwykle ofensywnego i wyrównanego widowiska. Była to świetna promocja piłki ręcznej.
Pierwsza połowa spotkania w Hali Globus była klasycznym przykładem walki „bramka za bramkę”, w której żadna ze stron nie potrafiła wypracować sobie znaczącej przewagi. Choć zawodnicy AZS UMCS Lublin od początku starali się kontrolować tempo gry, szczypiorniści z Płocka odpowiadali błyskawicznymi kontrami, utrzymując stały kontakt punktowy. Dopiero w końcowych fragmentach tej części gry gospodarzom udało się nieco uszczelnić obronę, co pozwoliło im zejść do szatni z trzybramkowym prowadzeniem przy wyniku 19:16.
W drugiej połowie obraz gry uległ zmianie i choć Płock nie składał broni, to w poczynaniach ekipy z Lublina widać było znacznie więcej spokoju i pewności siebie. Gospodarze wyszli na parkiet zdeterminowani, by nie dopuścić do nerwowej końcówki, co pozwoliło im sukcesywnie kontrolować dystans bramkowy nad ambitnymi gośćmi. Nawet konieczność radzenia sobie w osłabieniu po czerwonej kartce dla Mateusza Świstaka nie wybiła lublinian z rytmu; potrafili oni utrzymać koncentrację w kluczowych momentach i skutecznie finalizować akcje ofensywne. Ta stabilizacja w grze AZS UMCS sprawiła, że mimo wysokiego wyniku punktowego, końcowy triumf gospodarzy wydawał się w tej fazie meczu niezagrożony. Lublinianie finalnie zwyciężyli 39:36.
Tekst: Miłosz Iwaniec
Fot. AZS UMCS LUBLIN | Elbrus Studio





